paluc

Ciasto francuskie na słono

Gotowe ciasto francuskie jest niezawodne zawsze wtedy, gdy odwiedzają nas niezapowiedziani goście ;) Wystarczy je rozmrozić i … puścić wodze fantazji . Można je przygotować zarówno na słono, jak na słodko. Moje dwie dzisiejsze propozycje są na słono…. A jak Wy lubicie ?

Serowe paluchy:

1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego

300g masdamera, startego na tarce o dużych oczkach

1 jako roztrzepane

sól i pieprz do smaku

Rozmrożone ciasto francuskie kroimy na dwie części wszerz. Jedną z nich smarujemy roztrzepanym jajkiem, posypujemy połową sera, solą i pieprzem. Przykrywamy drugą częścią ciasta francuskiego, następnie je również smarujemy jakiem i posypujemy serem. Ciasto dzielimy wzdłuż na 1 cm paski.

Łapiemy za dwa końce paska i zwijamy tak ,aby powstała serpentynka. Paski układamy na blaszce obłożonej pergaminem w dość dużych odstępach, bo mocno rośnie.

Pieczemy 10 minut w 180 stopniach.

Francuskie pierożki:

1 opakowanie gotowego ciasta frnacuskiego

zielone pesto

pomidory suszone

roztrzepane jajko do posmarowania i ziarno słonecznika do posypania.

Z rozmrożonego ciasta, przy pomocy szklanki, wykrawamy koła. na środku każdego z nich smarujemy pesto, kładziemy 1/2 suszonego pomidora.

Boki dokładnie zlepiamy, aby w czasie pieczenia pierożek się nie otworzył. Pierożki układamy na blasze wyłożonej pergaminem w dość dużych odstępach. Przed pieczeniem, każdy z pierożków smarujemy roztrzepanym jakiem i posypujemy ziarnem słonecznika.

Pieczemy w 180 stopniach przez 10 minut.

Smacznego: )

tort

Tort urodzinowy z konfiturą malinową

Ten tort był prezentem, muszę powiedzieć, że całkiem udanym. Nie jest ani zbyt ciężki ani nadto słodki. Dla moich gości był chyba w sam raz ;) Konfiturę malinową możecie zastąpić świeżymi owocami lub innymi przetworami. Moja rade jest jednak tak, by nie były to za słodkie dodatki, sam krem jest dość słodki.

Przepraszam, że nie ma zdjęcia przekroju tortu, ale nim zdążyłam to zrobić, został zjedzony, Mimo to polecam  także dlatego, że przepis na biszkopt jest niezawodny ;)

Biszkopt:

6 jajek, oddzielnie żółtka i białka

2 szklanki cukru pudru

100g mąki pszennej

100g mąki ziemniaczanej

Masa do przełożenia:

1 szklanka cukru pudru

500g serka mascarpone

500ml śmietanki 36%, mocno schłodzonej

 

do przełożenia słoiczek konfitury malinowej, do nasączenia biszkoptu filiżanka mocnej herbaty owocowej, dobrze posłodzonej. Tort udekorowałam startą białą czekoladą.

Przygotowanie:

Przygotowanie tortu rozpoczynamy od upieczenia biszkoptu. Żółtka ucieramy z 1/2 cukru pudru na jasną, puszystą masę (około 7 minut). Drugą część cukru dodajemy do ubitych białek tworząc lśniącą, sztywną masę ( także około 7 minut).

Przygotowujemy mąkę: obie mąki (pszenną i ziemniaczaną) przesiewamy 3 razy. Dodajemy ją w trzech porcjach do połączonych żółtek z białkami, po każdym dodaniu dokładnie mieszając masę szpatułką.

Masę przelewamy do tortownicy o średnicy 24 cm, dokładnie wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Pieczemy w 180 przez 40 minut. Po upieczeniu studzimy w uchylonym piekarniku aż do całkowitego wystudzenia.

Przygotowujemy masę: Ubijamy śmietankę na bardzo sztywno, pod koniec ubijania dodając partiami cukier puder. Następnie, przy pomocy szpatułki, powoli dodajemy mascaropone (można wymieszać mikserem, aby masa była jednolita, baz gródek).

Aż do momentu przełożeni biszkoptu, masę trzymamy w lodówce.

Kiedy biszkopt będzie zimny, kroimy go na 3 części, tworząc 3 okręgi. Każdy z nich nasączamy wystudzoną herbatą. Układamy pierwszy blat na paterze do ciast, rozsmarowujemy na nim 1/2 konfitury. Na to równomiernie smarujemy 1/3 kremu. Podobnie robimy z drugim blatem. Na wierzch kładziemy ostatnią część ciasta. Pozostały krem rozsmarowujmy równomiernie na wierzchu i bokach ciasta.

Boki i wierzch obsypujemy potartą białą czekoladą. Tort wkładamy do lodówki, najlepiej na całą noc, aby się przegryzł.

Smacznego ;)

cias2

Ciasteczka z białą czekoladą i żurawiną

Chyba najlepsze ciasteczka, które zamieściłam do tej pory na blogu. Moim gościom smakowały tak, że nie chcieli zostawić mi żadnego do zdjęcia ; ) a są wymagającymi smakoszami… Więc z czystym sumieniem polecam. Bardzo długo są świeże.

Z podanej porcji wyszło mi 35 ciastek.

Polecam ; )

200g masła niesolonego

300g mąki

100g cukru brązowego

2 żółtka

szczypta soli

100g żurawiny suszonej

50g białej czekolady

Przygotowanie:

Żurawinę zalewamy wrzątkiem na około 3 minuty, przecedzamy. Białą czekoladę siekamy drobno, ale tak, aby w ciastkach były wyczuwalne jej kawałki.

Miękkie masło ucieramy z brązowym cukrem na jasną masę. Dodajemy szczyptę soli i przesianą mąkę.

Na samym końcu dodajemy żurawinę i białą czekoladę, całość mieszamy szpatułką. Powstanie bardzo gęsta masa. Wstawiamy ją do lodówki na około 1 godzinę aby bardziej stężała.

Po godzinie ciasto dzielimy na dwie części, z każdej formujemy wałek o średnicy około 5 cm, zawijamy w folię spożywczą. Ponownie wstawiamy do lodówki na godzinę.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciasto wyjmujemy do lodówki, wałki kroimy na plastry szerokości około 1,5 cm. Umieszczamy je na blaszce ( najlepiej ciastka piec w dwóch turach, po około 18 n blaszce). Przed pieczeniem, jeszcze na 10 minut wkładamy do lodówki.

Pieczemy około 15 minut, do zarumienienia brzegów.

Smacznego ; )

bul1

Bułki poznańskie

W moich okolicach bułki te nazywano poznańskimi, słyszałam też nazwę bułki wrocławskiej. Są to bardzo chrupiące bułki z grubą skórką, idealne na śniadanie. Dla mnie jest to smak dzieciństwa. Pięknie obudzić się zapachem właśnie takich bułek o poranku ; )

Polecam ; )

Z podanej porcji wyszło mi 6 bułek, średniej wielkości.

3 i 1/2 szklanki mąki chlebowej

1 szklanka letniej wody

1 łyżeczka soli

2 łyżki oleju rzepakowego

niepełna łyżeczka cukru

7g drożdży w proszku

Przygotowanie:

Do miski wsypujemy mąkę, drożdże, sól, cukier, olej i wodę. Z całości wyrabiamy gładkie ciasto. Staramy się robić to dość intensywnie przez około 10 minut.

Z ciasta formujemy kule i umieszczamy w natłuszczonej misce. Przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na całą noc.

Następnego dnia rano, ciasto wyjmujemy z lodówki około 2 godziny przed jego dalszą obróbką. Po upływie tego czasu, dzielimy je na 6 części, z każdej formujemy kole, lekko podłużną.

Bułeczki umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut ( pod przykryciem, w ciepłym miejscu).

W tym czasie piekarnik nagrzewamy do 220 stopni. Każdą bułeczkę nacinamy wzdłuż, dość głęboko.

Bułeczki pieczemy około 25 minut.

Smacznego ; )

muff2

Babeczki z białą czekoladą i żurawiną

Drożdżowe babeczki tak dobre, że ciężko im się oprzeć ; ) Szczególnie dobre, jak wszystkie ciasta drożdżowe, są zaraz po upieczeniu, jeszcze ciepłe. Mięciutkie i delikatne i przede wszystkim, nie za bardzo słodkie, dzięki dodatku kwaskowatej żurawiny.

Bardzo bardzo dobre ; )

Polecam.

Z podanej porcji wyszło mi 7 muffinek

250g mąki

1 jajko

50g masła

75ml mleka

2 łyżki cukru brązowego

1 opakowanie cukru waniliowego

40g świeżych drożdży

szczypta soli

100g żurawiny suszonej

50g białej czekolady

płatki migdałów do posypania

Przygotowanie:

Rozpoczynamy od przygotowania zaczynu drożdżowego. Pokruszone drożdże rozcieramy z łyżką cukru, dodajemy mąkę i lekko ciepłe mleko ( około 30 ml). Pozostawiamy do wyrośnięcia na około 20 minut.

W tym czasie żurawinę zalewamy wrzątkiem na 3 minuty. Siekamy białą czekoladę na niezbyt duże kawałki.

Do osobnej miski przesiewamy mąkę, dodajemy jajko, miękkie masło, resztę mleka, cukier brązowy i waniliowy, szczyptę soli. Do tych składników wylewamy zaczyn a następnie ugniatamy miękkie, elastyczne ciasto.

Na samym końcu wyrabiania dodajemy do ciasta odsączoną żurawinę i posiekaną czekoladę. Całość dokładnie zagniatamy, formujemy kulę i pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, pod przykryciem na 30 minut.

W tym czasie przygotowujemy formę na muffinki, wykładamy ją papilotkami.

Z ciasta formujemy 7 jednakowej wielkości kulek i wkładamy do każdej z papilotek. Przykrywamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na kolejne 30.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 170 stopni.

Po upływie 30 minut, na wierzch każdej z babeczek sypiemy po szczypcie brązowego cukru i sypiemy płatkami migdałów.

Pieczemy około 20 minut, aż muffinki ładnie się przyrumienią ;)

Smacznego ; )

 

 

chleb1

Chleb z marchewką i otrębami

Chlebek lekko słodkawy o niezbyt wyraźnym smaku. Pięknie pachnie po upieczeniu i długo zachowuje świeżość- jeszcze drugiego dnia jest mięciutki. Ogromną jego zaleta jest gruba i chrupiąca skórka.

Polecam dla wypróbowania nowego smaku choć nie sądzę, aby można było chleb ten jeść codziennie ; )

450g mąki pszennej chlebowej

300ml wody letniej

7g drożdży w proszku

100g marchewki startej na drobnych oczkach

1 łyżeczka soli

1 łyżka oleju rzepakowego (ewentualnie oliwy z oliwek)

50g otrębów pszennych

30g płatków żytnich

Przygotowanie:

300g mąki mieszamy z solą, drożdżami i wodą. Wyrabiamy przez kilka minut na stolnicy opruszonej mąką, staramy się jednak nie dosypywać byt dużo mąki. Dodajemy płatki, otręby i olej i nadal ugniatamy. Kolejnym krokiem jest dodanie marchewki i reszty mąki (150g), wyrabiamy jeszcze około 10 minut. Ciasto ma być gładkie i elastyczne.

Formujemy z niego kulę i przykrywamy lnianą ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę.

Po tym czasie ciasto jeszcze raz wyrabiamy, formujemy bochenek i wykładamy na blachę obłożoną pergaminem. Pozostawiamy jeszcze do wyrośnięcia na 30 minut.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 190 stopni. Wyrośnięty bochenek skrapiamy delikatnie wodą i obsypujemy płatkami żytnimi.

Pieczemy przez 50 minut.

Smacznego ; )

caa

Ciastka żytnie z orzechami

Ciasteczka mocno orzechowe zdecydowanie dla miłośników chrupania. Nie są miękkie ale bardzo bardzo chrupiące, wręcz można powiedzieć, że twarde. Smak mają zdecydowanie orzechowy, ale niezbyt słodki (ewentualnie możecie dodać więcej cukru). Bardzo dobre jako zdrowa przekąska, drugie śniadanie lub dodatek do kawy lub kakao ;) Mi bardzo bardzo smakowały.

Bardzo polecam, ponieważ mają interesujący smak, trochę inny niż tradycyjne ciasteczka owsiane.

Z podanych składników wyszły mi 32 ciastka.

125 g masła w temperaturze pokojowej

1 szklanka mąki żytniej

½ szklanki cukru brązowego

1/3 szklanki mleka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżka kakao

50g orzechów włoskich

50g migdałów

30g pestek słonecznika

30g orzeszków ziemnych ( ja dałam solone)

30g rodzynków

300g płatków żytnich

Przygotowanie:

Miękkie masło ucieramy przy pomocy miksera, partiami dodając cukier.

W osobnej misce mieszamy przesianą mąkę, kakao, proszek do pieczenia i sodę. Przygotowany w ten sposób proszek dodajemy do masła. Miksujemy chwilkę. Masa będzie bardzo gęsta więc dodajemy mleko.

Wszystkie orzechy i rodzynki siekamy i dodajemy do masy wraz z płatkami żytnimi i pestkami słonecznika. Całość mieszamy drewnianą łyżką (masa będzie bardzo gęsta więc będzie to trudne, ale taka ma być). Masę wkładamy do lodówki na 20 minut.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.  Z ciasta formujemy kulki i tylko lekko je rozpłaszczamy ( będą rosły nie tylko w górę ale i będą rozkładać się na boki), wykładamy na blaszkę obłożoną papierem do pieczenia. Staramy się nie ułożyć ich więcej niż 16 na blaszkę (aby się nie skleiły).

Pieczemy 10- 15 i minut. Po wyjęciu z piekarnika zostawiamy je jeszcze chwilkę na blaszce aby wystudziły się i stwardniały.

Smacznego ;)

chleb1

Chleb z suszonymi pomidorami

Chlebek o pięknym, słonecznym kolorze ; ) Z pewnością nie na co dzień, ale świetnie się sprawdzi na spotkania ze znajomymi np. z mozzarellą. Bardzo smaczny, o wyrazistym, ale nie dominującym smaku. Polecam do spróbowania aby przekonać się, że chleb może każdego dnia smakować inaczej; ) Z podanego przepisu wychodzą cztery, średniej wielkości chlebki.

Uwaga: ciasto bardzo, bardzo rośnie ; ) Chwila nieuwagi i może wypłynąć z miski ; )

4 szklanki mąki pszennej

2 szklanki mąki mieszanej pszenno- żytniej

25g świeżych drożdży

2 szklanki ciepłego (ale nie gorącego!) mleka

2 łyżki cukru pudru

1 łyżka gęstego przecieru z pomidorów (ale nie koncentratu)

3 suszone pomidory odsączone z oliwy i posiekane

po 5 łyżek oliwy ze słoiczka z pomidorami i zwykłej oliwy z oliwek

1 duża cebula lub 2 łyżki cebuli prażonej

2 łyżeczki soli

Przygotowanie:

Do miski przesiewamy mąkę, wsypujemy sól, cukier, w środku robimy dołek. Wlewamy do niego drożdże wymieszane z niepełną szklanką ciepłego mleka. Pozostałe mleko łączymy z przecierem pomidorowym  i wraz z obiema oliwami wlewamy do mąki.

Całość dokładnie mieszamy a następnie wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto. Pozostawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu około 1 godziny ( uwaga: ciasto należy doglądać co jakiś czas ponieważ bardzo szybko rośnie).

Następnie ciasto wyrabiamy i wgniatamy w nie pokrojone suszone pomidory i cebulkę. Formujemy cztery okrągłe bochenki i kładziemy najlepiej na dwóch blaszkach, ponieważ bardzo urosną. Ciasto pozostawiamy na blaszkach pod przykryciem jeszcze 30 minut, aby wyrosło.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 190 stopni i delikatnie pokropione wodą bochenki pieczemy przez 45 minut.

Smacznego: )

Przepis pochodzi z książki Domowy chleb, bułki i bułeczki Anny Wrońskiej, dokonałam w nim nielicznych modyfikacji.

chleb1

Chleb żytni ze słonecznikiem

To chyba najlepszy chleb żytni, jaki jadłam. Jest dość ciężki, zwarty i bardzo łatwo się kroi i nie kruszy, nawet kolejnego dnia. Długo zachowuje świeżość, u nas nawet przez trzy dni był świeży i mięciutki. Ma bardziej wyrazisty smak i aromat. Polecam dla spróbowania, nawet jak ktoś nie jest przekonanmy do tego typu pieczywa ;)

200g mąki pszennej pełnozairnistej

300 g mąki żytniej chlebowej

1 łyżeczka soli

400 ml ciepłej wody

10g świeżych drożdży

50g pestek słonecznika

woda do posmarowania chleba i pestki słonecznika lub płatki żytnie do posypani bochenka.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki ciasta mieszamy w misce i starannie wyrabiamy rękami, przez około 10 minut.

Następnie przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 50 minut, aż ciasto podwoi swą objętość.

Formujemy podłużny bochenek, wykładamy na blaszkę obłożoną papierem do pieczenia. Wierzch chlebka nacinamy delikatnie nożem, kropimy wodą i posypujemy ziarenkami lub płatkami.

Pieczmy 45 minut w 200 stopniach.

Smacznego ;)

sernik

Sernik chałwowy

Sernik zdecydowanie dla miłośników chałwy choć wbrew pozorom nie jest przesadnie słodki. Za to ma i intensywny, sezamowy smak. Jest bardzo delikatny, wilgotny i sycący. jeden kawałek wystarczy na długo; ). Ciasto to robię nie pierwszy raz, za każdym razem wychodzi tak samo, idealnie. Na jego przygotowanie nie potrzeba dużo czasu, jednak najlepszy jest drugiego dnia;)

Przepis ten pochodzi z mojewypieki.blox.pl, polecam ; )

Składniki na spód :

100g ciastek digestive

40g roztopionego masła

Składniki na masę:

800g sera twarogowego do sernika (lub zmielonego dwukrotnie)

1/2 szklanki brązowego cukru

4 jajka

1/2 szklanki śmietany kremówki

2 łyżki skrobi ziemniaczanej ( ja użyłam kukurydzianej i także wyszło)\

300g pokruszonej chałwy

ziarenka z jednej laski wanilii

Przygotowanie:

Do rozpuszczonego masła wsypujemy pokruszone dokładnie ciastka digestive (najlepiej rozkruszyć je blenderem). Powstałą masę wykładamy na dno tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Dokładnie i równomiernie rozprowadzamy.

Zaczynamy od ucierania sera przy pomocy miksera. Do masy dodajemy po jednym jajku, po każdym dodaniu chwilkę miksować.Dodać pozostałe składniki chwilkę miksując, na końcu wrzucamy pokruszoną chałwę i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką.

masę wylewamy na ciasteczkowy spód i pieczemy około 1 godziny w 170 stopniach. Następnie wyłączmy piekarnik, uchylamy jego drzwiczki i studzimy ciasto.

W tym czasie przygotowujmy polewę: Do garnuszka wkładamy pokruszoną chałwę, wlewamy kremówkę i dokładnie mieszamy aż do połączenia jednocześnie uważając, aby masa się nie przypaliła. Delikatnie studzimy i polewamy wystudzamy ciasto.

gdy masa lekko stężeje, ciasto wkładamy do lodówki na minimum 12 godzin.

Smacznego ;)