Brzoskwinie i śliwki w białym winie pod bezą

Witajcie : )

Ten post powstawał nie bez problemów – mimo, że deser przygotowałam już kilka dni temu, wciąż brakowało mi czasu aby go wstawić. Kiedy wczoraj zabrałam się do tego, blog odmówił posłuszeństwa. Teraz piszę do Was z kawiarni, popijając pyszne latte i dziękując za wynalazek, którym jest wi-fi : )

Deser jest bardzo prosty w przygotowaniu, wręcz ekspresowy. Jego smak jednak może nie przypaść każdemu do gustu – ponieważ beza jest bardzo słodka, postanowiłam „zaostrzyć” smak deseru dodając do owoców białego wytrawnego wina. Nie jest więc dobry dla dzieci, jednak jeśli pominiecie alkohol, będzie idealny na weekendowy szybki podwieczorek : )

Podany przepis pozwala na przygotowanie 2 porcji

8 śliwek

2 brzoskwinie

1/2 szklanki białego wytrawnego wina

1 łyżeczka brązowego cukru

1 łyżka masła

2 białka

3 łyżki cukru pudru

ziarenka z 1/2 laski wanilii

Przygotowanie:

Śliwki i brzoskwinie dokładnie myjemy, osuszamy i kroimy – śliwki na połowę, brzoskwinie w kawałki wielkości połówki śliwki). W niewielkim garnku rozpuszczamy łyżeczkę masła, podsmażamy na nim owoce z łyżeczką brązowego cukru. Następnie dolewamy pół szklanki białego wytrawnego wina, zmniejszamy ogień pod garnuszkiem i gotujemy aż do odparowania znacznej części płynu. Studzimy (jeśli zostanie zbyt dużo soku, owoce odcedzamy). Równomiernie rozkładamy na dnie naczynek żaroodpornych (u mnie o średnicy 12 cm).

Białka ubijamy ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania wsypujemy cukier puder i dokładnie mieszamy (przy pomocy miksera). Bezę rozkładamy na owocach (użyłam końcówki do dekorowania w kształcie gwiazdki).

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Podpiekamy owoce z bezą około 3 minuty, aż do lekkiego zarumienienia bezy*. Podajemy jeszcze ciepłe : )

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Torcik pistacjowy

Witajcie : )

Zgodnie z obietnicą zapraszam na trzeci z mini torcików. Jest bardziej wytrawny i zaskakujący w smaku niż dwa poprzednie. Zdecydowanie dla amatorów połączenia słodkiego i słonego smaku.

Podany przepis pozwala na przygotowanie 4 torcików, jeden torcik to porcja dla dwóch, trzech osób.

4 jajka (żółtka i białka osobno)

1/2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

3 łyżki kakao

1 szklanka cukru pudru + 2 łyżki do kremu

250 g mascarpone

200 ml schłodzonej śmietany kremówki

1 kostka masła + 200 g cukru pudru

250 g solonych pistacji, obranych

6 łyżek cukru

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Białka miksujemy ze szczyptą soli na sztywną pianę, partami wsypujemy cukier puder i miksujemy. Żółtka ucieramy do białości z cukrem pudrem. Białka delikatnie dodajemy do żółtek, mieszamy. Partiami wsypujemy przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną, delikatnie mieszamy. Formy do torcików smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy masę do 3/4 wysokości foremek. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach*, stan wypieczenia co jakiś czas kontrolujemy patyczkiem. Po upieczeniu studzimy i każdy z małych biszkoptów kroimy na 3 warstwy (jak w standardowym torcie).

Kremówkę ubijamy i mieszamy z mascarpone wcześniej zmiksowanym z cukrem pudrem (zawsze to śmietanę dodajemy do mascarpone, nigdy odwrotnie). 150 g pistacji drobno mielimy  blenderze. Dodajemy do kremu i delikatnie mieszamy. Kremem przekładamy warstwy biszkoptu ( nie układamy go na wierzchu i bokach torciku)

3 łyżki cukru karmelizujemy na patelni, dodajemy pozostałe 100 g pistacji i mieszamy. Następnie szybko przekładamy na wcześniej przygotowany arkusz papieru do pieczenia. Delikatnie widelcem rozdzielamy pistacje (po stwardnieniu karmelu będzie to bardzo trudne).

Pozostałe 3 łyżki cukru także rozpuszczamy na patelni. Na przygotowanym wcześniej papierze do pieczenia tworzymy za pomocą karmelu dowolne kształty – udekorujemy nimi boki każdego z torcików.

Masło ucieramy z cukrem pudrem do białości. Przygotowanym w ten sposób kremem smarujemy wierch i boki każdego z torcików. Na wierchu każdego z torcików układamy pistacje, boki tortu dekorujemy przygotowanymi wcześniej dekoracjami z karmelu.

Schładzamy w lodówce i podajemy. Najłatwiej kroić przy pomocy noża zamoczonego wcześniej we wrzątku.

Smacznego : )

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Mini torcik z czekoladą i konfiturą wiśniową

Witajcie : )

Dziś zapraszam Was na drugi przepis na malutki torcik. Tym razem z czekoladą i wiśniami, na ciemnym, kakaowym biszkopcie. Lubicie takie połączenia? Dla mnie nie ma lepszego duetu niż czekolada i wiśnie. Jeśli chcecie, zamiast czterech małych torcików możecie zrobić jeden standardowej wielkości o średnicy 25 cm.

Już wkrótce ostatni z malutkich torcików, chyba najbardziej zaskakujący… Fani pistacji i karmelu mogą być usatysfakcjonowani :)

Podany przepis pozwala na przygotowanie 4 torcików, jeden torcik to porcja dla dwóch, trzech osób.

4 jajka (żółtka i białka osobno)

1/2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

3 łyżki kakao

1 szklanka cukru pudru + 2 łyżki do kremu

250 g mascarpone

200 ml schłodzonej śmietany kremówki

1 kostka masła + 200 g cukru pudru

100 g posiekanej mlecznej czekolady

200 g mlecznej czekolady do roztopienia + 50 g do starcia i posypania po wierzchu

300 g konfitury wiśniowej (użyłam domowej)

1/2 szklanki czerwonego wina (do nasączenia ciasta)

 

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Białka miksujemy ze szczyptą soli na sztywną pianę, partami wsypujemy cukier puder i miksujemy. Żółtka ucieramy do białości z cukrem pudrem. Białka delikatnie dodajemy do żółtek, mieszamy. Partiami wsypujemy przesianą mąkę pszenną, ziemniaczaną i kakao, delikatnie mieszamy. Formy do torcików smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy masę do 3/4 wysokości foremek. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach*, stan wypieczenia co jakiś czas kontrolujemy patyczkiem. Po upieczeniu studzimy i każdy z małych biszkoptów kroimy na 3 warstwy (jak w standardowym torcie).

Kremówkę ubijamy i mieszamy z mascarpone wcześniej zmiksowanym z cukrem pudrem (zawsze to śmietanę dodajemy do mascarpone, nigdy odwrotnie). Do kremu dodajemy 100 g drobno posiekanej mlecznej czekolady. Każdy biszkopt nasączamy delikatnie czerwonym winem.

Przygotowujemy masę maślaną : miękkie masło ucieramy od białości z 200 g cukru pudru.

Układamy warstwy torcików: nasączony czerwonym winem biszkopt, konfitura wiśniowa i krem z mascarpone i czekoladą. Wierzch i boki każdego z torcików smarujemy kremem maślanym. Odstawiamy na chwilę do lodówki.

W tym czasie w kąpieli wodnej roztapiamy 200 g mlecznej czekolady. Z papieru do pieczenia wycinamy prostokąty o wymiarach odpowiadających wysokości i obwodowi każdego z torcików (czyli cztery prostokąty o krótszym boku odpowiadającym wysokości torciku i dłuższym równym jego obwodowi). Każdy z prostokątów dokładnie smarujemy jeszcze ciepłą mleczną czekoladą i szybko przyklejamy do boku torcików. Schładzamy w lodówce 30 minut, po czym delikatnie odrywamy papier od boku tortu – trzeba to robić bardzo delikatnie. Wierzch dekorujemy startą czekoladą i wiśniami.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Malutki torcik z borówkami

Witajcie : )

Od czasu do czasu zdarza się, że przygotowuje ciasta dla znajomych na specjalne okazje. Jeśli jest to naprawdę ważna okazja, np. ślub, przygotowuje ciasta próbne, zwłaszcza jeśli nie jestem pewna preferencji osób, dla których to robię. Dzisiejszy post prezentuje taki oto próbny mini torcik. Długo zastanawiałam się, czy warto publikować ten przepis, doszłam jednak do wniosku, że upieczenie takich małych torcików może być dla Was świetną zabawą i zaskoczy Waszych gości podczas różnych okazji. Jedyne czego potrzebujecie, to forma na muffiny z odpinanymi kominkami, ja swoją kupiłam w TK Maxxie. Jeśli chcecie, sfotografuję ją i zamieszczę na blogu, aby ułatwić Wam poszukiwania.

W ciągu najbliższych dni pojawią się jeszcze dwa przepisy na malutkie torty… Podoba Wam się ten pomysł?

Podany przepis pozwala na przygotowanie 4 torcików, jeden torcik to porcja dla dwóch, trzech osób.

4 jajka (żółtka i białka osobno)

1/2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1 szklanka cukru pudru + 2 łyżki do kremu

250 g mascarpone

200 ml schłodzonej śmietany kremówki

1 kostka masła + 200 g cukru pudru

400 g borówek amerykańskich

1/2 szklanki czerwonego wina

2 łyżki żelatyny

Do dekoracji: rurki (około 23 rurki na jeden torcik) oraz borówki (około 300 g)

czerwone wino do nasączenia biszkoptu (może być wymieszane z sokiem)

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Białka miksujemy ze szczyptą soli na sztywną pianę, partami wsypujemy cukier puder i miksujemy. Żółtka ucieramy do białości z cukrem pudrem. Białka delikatnie dodajemy do żółtek, mieszamy. Partiami wsypujemy przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną, delikatnie mieszamy. Formy do torcików smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy masę do 3/4 wysokości foremek. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach*, stan wypieczenia co jakiś czas kontrolujemy patyczkiem. Po upieczeniu studzimy i każdy z małych biszkoptów kroimy na 3 warstwy (jak w standardowym torcie).

Jagody wsypujemy do garnka, podgrzewamy na niewielkim ogniu, jednocześnie delikatnie rozgniatając borówki aby puściły sok, wlewamy wino i zagotowujemy ( w razie potrzeby dosładzamy). Wsypujemy żelatynę i mieszamy, aż do jej rozpuszczenia. Studzimy.

Kremówkę ubijamy i mieszamy z mascarpone wcześniej zmiksowanym z cukrem pudrem (zawsze to śmietanę dodajemy do mascarpone, nigdy odwrotnie). Każdy biszkopt nasączamy delikatnie czerwonym winem.

Przygotowujemy masę maślaną : miękkie masło ucieramy od białości z 200 g cukru pudru.

Układamy warstwy: biszkopt, borówki, krem. Wierzch i boki każdego z torcików smarujemy masą maślaną. Naokoło tortu przyklejamy różnej długości rurki, na wierchu torciku układamy borówki. Schładzamy w lodówce.

Najlepiej kroić przy pomocy noża uprzednio zamoczonego w gorącej wodzie. 

Smacznego : )

Sernik na zimno z białą czekoladą, oreo i porzeczkami

Witajcie : )

Ostatnio liczne wyjazdy powodują, że dla bloga mam mniej czasu… Ten wpis także powstawał w pośpiechu jednak muszę przyznać, że jest to jeden ze smaczniejszych serników, jakie robiłam. Słodki i jednocześnie kwaśny. Do tego oreo… Dla fanów tych ciasteczek sernik nadaje się w 100 % : )

Podany przepis przygotowałam w okrągłej formie o średnicy 28 cm.

250 g mascarpone

400 g jogurtu greckiego

1 łyżka żelatyny

200 g białej czekolady

360 g ciasteczek oreo

70 g masła

2 garście porzeczek

Przygotowanie:

Masło rozpuszczamy w garnuszku na niewielkim ogniu, studzimy. Ciasteczka otwieramy i pozbawiamy jasnego nadzienia. Ciasteczka (już bez nadzienia) kruszymy przy pomocy blendera. Mieszamy z wcześniej roztopionym masłem. Równomiernie rozkładamy na dnie formy uprzednio nasmarowanej masłem. Wkładamy do lodówki na czas przygotowywania masy serowej.

Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklance wrzątku, studzimy. Czekoladę łamiemy i roztapiamy w kąpieli wodnej, studzimy. Mascarpone mieszamy z jogurtem przy pomocy blendera. Cienkim strumieniem, wciąż mieszając, wlewamy roztopioną czekoladę i żelatynę. Na koniec dodajemy porzeczki, mieszamy. Masę serową wylewamy na ciasteczkowy spód, wyrównujemy.

Wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Smacznego : )

Jogurtowy sernik na zimno z brzoskwiniami na spodzie z kruszonych herbatników

Witajcie : )

Dzisiejszy przepis na sernik na zimno jest bardzo bardzo podobny do tego, który ostatnio zamieściłam na blogu. Chciałam Wam jednak pokazać, że drobne innowacje powodują, że każde ciasto zyskuje zupełnie inny smak. Muszę się Wam przyznać, że nawet, kiedy setny raz robię to samo ciasto, zawsze smakuje ono inaczej. Chyba nie lubię monotonii : )

Do przygotowania spodu użyłam herbatników, które dość mocno się kruszą. Jeśli chcecie, aby spód był bardziej zwarty, użyjcie np. ciasteczek owsianych. Postanowiłam również zrezygnować z brzoskwiń z puszki – sernik jest mniej słodki ale uważam, że jeśli mamy dostęp do świeżych owoców, szkoda z tego rezygnować. Wybór jednak pozostawiam Wam : )

Podany przepis przygotowałam w prostokątnej formie o wymiarach 20 x 30 cm

250 g ricotty

450 g jogurtu naturalnego greckiego

1/2 szklanki cukru pudru

3 brzoskwinie

1 i 1/4 łyżki żelatyny

ziarenka z 1 laski wanilii

170 g herbatników

80 g masła

 

Przygotowanie:

Masło rozpuszczamy w garnuszku na niewielkim ogniu, studzimy. Herbatniki drobno kruszymy – najlepiej przy użyciu blendera. Mieszamy je z wcześniej roztopionym masłem. Formę wykładamy papierem do pieczenia. Masę ciasteczkową równomiernie rozkładamy na dnie formy, wyrównujemy (masa będzie bardzo sypka). Wkładamy do lodówki na czas przygotowywania kolejnej warstwy.

Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 szklanki warzącej wody, studzimy. Brzoskwinie obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Jogurt mieszamy z ricottą, cukrem pudrem oraz wanilią – użyłam w tym celu miksera, ale nie miksowałam zbyt długo, tylko do połączenia. Cienkim strumieniem wlewamy żelatynę i mieszając, uważamy, aby masa się nie zważyła. Na koniec dodajemy pokrojone brzoskwinie i mieszamy.

Masę równomiernie rozkładamy na ciasteczkowym spodzie, wyrównujemy i schładzamy w lodówce przez minimum 2 godziny. Przy krojeniu ciasta można pomóc sobie nożem zanurzonym wcześniej w gorącej wodzie.

Smacznego : )

Bezy pistacjowe

Witajcie: )

Na pomysł tych bezików wpadłam obserwując Mojego O. który nie wyobraża sobie dobrego filmu bez pistacji. Co nie jest tajemnicą, nieszczególnie przepada za słodyczami, które ja kocham. Beziki z pistacjami są więc połączeniem naszych ukochanych smaków.

A Wy lubicie pistacje?

Podany przepis pozwala na przygotowanie około 30 bezików.

4 białka

200 g cukru pudru

szczypta soli

70 g pistacji

 

Przygotowanie:

Pistacje obieramy i rozdrabniamy (przy pomocy noża lub w blenderze).

Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec miksowania partiami dodajemy przesiany cukier puder i mieszamy, aż do połączenia. Rękaw cukierniczy z końcówką w kształcie gwiazdki napełniamy ubitym białkiem. Formę do pieczenia wykładamy papierem. Wyciskamy beziki w niezbyt dużych odstępach od siebie. Beziki posypujemy posiekanymi pistacjami.

Piekarnik rozgrzewamy do 120 stopni. Suszymy około 1,5 h. Ściągamy z papieru do pieczenia dopiero po całkowitym wystudzeniu bezików.

Smacznego : )

Desernik jagodowy na spodzie z kruszonych ciastek owsianych

Witajcie : )

U Was też takie upały? Ten gorąc skutecznie odstrasza mnie do piekarnika. Szkoda jednak nie wykorzystać bogactwa owoców, dostępnych o tej porze roku. Muszę się przyznać, że to mój pierwszy sernik na zimno. Nie wiem dlaczego tak długo się do niego zbierałam. Być może dlatego, że u mnie w domu rzadko pojawiał się na stole.

Teraz mogę tylko żałować, że po ten przepis nie sięgnęłam wcześniej. Desernik jest cudowny – aksamitny, delikatny. Uwielbiam jagody, jeśli jednak macie ochotę, możecie zastąpić je malinami lub innymi owocami : )

Przepis wykonałam w formie do tarty o średnicy 24 cm o dość wysokim rancie.

250 g ciastek owsianych z czekoladą

50 g masła

250 g mascarpone

400 g jogurtu greckiego

1/2 szklanki cukru pudru

1 i 1/2 łyżki żelatyny

200 g + 200 g jagód

1 opakowanie galaretki o smaku owoców leśnych

 

Przygotowanie:

Przygotowanie desernika rozpoczynamy od ciasteczkowego spodu. Masło rozpuszczamy na niewielkim ogniu. Ciasteczka drobno kruszymy wałkiem lub przy pomocy blendera. Mieszamy ciasteczka z masłem. Dno formy wysmarowujemy delikatnie masłem. Równomiernie rozkładamy masę ciasteczkową, wyrównujemy i schładzamy przez 30 minut w lodówce.

W tym czasie przygotowujemy masę serową. Żelatynę rozpuszczamy w 1/2 szklanki gorącej wody, schładzamy. Mascarpone mieszamy z jogurtem, dodajemy cukier puder (nie trzeba używać miksera, wystarczy zrobić to przy pomocy łyżki). 200 g jagód rozgniatamy widelcem. Zrobiłam to niezbyt dokładnie, aby w masie serowej pojawiły się też całe owoce. Jagody mieszamy z serem i jogurtem. Następnie wlewamy ostrożnie żelatynę uważając, aby masa się nie ścięła. Masę wylewamy na ciasteczkowy spód, wyrównujemy i schładzamy w lodówce około 2 godzin.

Galaretkę przygotowujemy według przepisu na opakowaniu z tą różnicą, że zamiast 500 ml wody, używamy około 400. Galaretkę studzimy. 200 g jagód wykładamy na wierzchu masy serowej, delikatnie pokrywamy je galaretką i schładzamy w lodówce około 2h.

Smacznego : )

Muffiny z jagodami i mleczną czekoladą

Witajcie :)

Nie wiem jak u Was, ale w Krakowie jest dziś dość gorąco… Właśnie w takie dni omijam piekarnik szerokim łukiem… lub wybieram wypieki, które da się upiec dosłownie w kilkanaście minut. Dodatkowo muffiny te możecie zabrać ze sobą na spacer, nad wodę lub gdzie tylko chcecie. Szkoda nie korzystać z takiej pogody : )

Podany przepis pozwala na przygotowanie 12 muffinek

1 szklanka mąki

1/3 szklanki cukru pudru

szczypta soli

70g roztopionego masła

1/4 szklanki mleka

1 jajko

1 łyżeczka proszku do pieczenia

100 g posiekanej mlecznej czekolady

200 g jagód

Przygotowanie: 

Masło roztapiamy w małym garnuszku, studzimy. W jednej misce mieszamy wszystkie „suche” składniki- mąkę, cukier puder, sól, proszek do pieczenia i posiekaną czekoladę. W drugiej misce mieszamy „mokre” składniki- mleko, jajka, roztopione masło. „Mokre” składniki wlewamy do „suchych” i dokładnie mieszamy.  Następnie dodajemy jagody i delikatnie mieszamy uważając, aby nie puściły zbyt dużo soku.

Formę na muffinki wykładamy papilotkami (ja użyłam sztywnych papilotek, które nie wymagają użycia dodatkowej formy), ciasto nakładamy do 3/4 wysokości papilotki. Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach*. Podajemy wystudzone: )

 Smacznego : ) 

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Placek owocowy na co dzień – z porzeczkami i agrestem

Witajcie po tak długiej przerwie : )

Bardzo przepraszam, że tak długo nie dawałam znaku życia. Najpierw sesja, potem krótki powrót od domu i obrona. Teraz znów jestem w Krakowie i biorę się do pracy. Na początek zapraszam Was na smaczne i szybkie ciasto z owocami.

Przepis zaczerpnęłam z książki Ciasta, ciastka, ciasteczka Jana Czernikowskiego. Wybrałam dość kwaśne owoce, jeśli jednak Wy za nimi nie przepadacie, użyjcie moreli, malin, borówek, śliwek lub innych ulubionych owoców. Mam nadzieję, że będzie Wam smakowało! : )

Przepis wykonałam w brytfance o wymiarach 20 x 30 cm

1/2 kg mąki

100 g masła

3/4 szklanki cukru

2 jajka

1/2 szklanki mleka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

ulubione owoce: u mnie porzeczki i agrest

cukier puder do posypania

Przygotowanie:

Masło ucieramy z cukrem do białości. Wciąż miksując, dodajemy po jednym jajku i wlewamy mleko. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia. Dosypujemy do masy maślanej i mieszamy, już przy użyciu łyżki.

Formę do pieczenia (u mnie brytfankę) smarujemy dokładnie masłem. Ciasto równomiernie rozkładamy na dnie formy. Na wierzchu układamy umyte i osuszone owoce. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach*. Stan wypieczenia sprawdzamy np. patyczkiem do szaszłyków. Studzimy i posypujemy przesianym cukrem pudrem.

Smacznego : )