Torty

Tort limonkowo-cytrynowy z konfiturą jagodową

Witajcie

Czasem zdarza mi się, że piekę ciasta lub torty dla znajomych lub znajomych znajomych : ) Zawsze stresuję się piekąc dla kogoś, ponieważ zawsze towarzyszy mi obawa, że mój wypiek nie spełni oczekiwań. Tak było i z tym tortem. Bardzo się go bałam, ponieważ od dzieciństwa nie lubiłam kremów cytrynowych. Zawsze wydawały mi się mdłe i w niczym nie przypominające cytrusów. Postarałam się jednak, żeby mój tort był różnorodny w smaku i mam nadzieję, że mi się to udało : )

Przykro mi, że nie udało mi się zrobić więcej fotografii. Niestety ostatnio w Krakowie jest jakoś szaro i buro…

Podany przepis przygotowałam w okrągłej formie o średnicy 28 cm.

Biszkopt:

6 jajek (białka i zółtka osobno)

100 g mąki pszennej

100 g mąki ziemniaczanej

2 szklanki cukru pudru

skórka starta z jednaj cytryny

Białka ucieramy z cukrem jedną szklanką cukru pudru na puszystą i sztywną pianę (przez około 5-7 minut). Żółtka ucieramy do białości z pozostałą szklanką cukru pudru (także przez około 5-7 minut). Partiami dodajemy białka do żółtek i delikatnie mieszamy uważając, aby piana nie opadła. Dodajemy skórkę z cytryny i mieszamy.

Obie mąki przesiewamy dwukrotnie i mieszamy. Partiami dodajemy do jajek i delikatnie mieszamy. Formę dokładnie smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Ciasto przelewamy do formy, wierzch wyrównujemy. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach* lub do suchego patyczka (nie sprawdzamy poziomu wypieczenia zbyt często, ponieważ ciasto opadnie). Po upływie czasu pieczenia wyłączamy piekarnik i lekko uchylamy, pozostawiając w nim ciasto aż do wystudzenia. Po całkowitym wystudzenia wyjmujemy z formy. Kroimy na trzy równe części- najlepiej kilka godzin po upieczeniu.

Krem cytrynowy:

1 i 1/3 szklanki mleka

sok z 4 cytryn

skóra starta z 3 cytryn

3 łyżki mąki pszennej i 4 łyżki mąki ziemniaczanej

3 jajka

3/4 szklanki cukru

200 g miękkiego masła

W garnuszku na niewielkim ogniu gotujemy 3/4 szklanki mleka z cukrem, od czasu do czasu mieszając. Pozostałe mleko wlewamy do miski, dodajemy mąkę, jajka i skórkę z cytryny, miksujemy (najlepiej przy pomocy blendera) na gładką masę pozbawioną grudek. Gdy mleko z cukrem zacznie się gotować, wlewamy zmiksowane mleko z jajkami i mieszając, gotujemy do zgęstnienia (uważając, aby masa nie spaliła się). Odstawiamy do wystudzenia. Jeżeli Wasz budyń będzie miał grudki, zmiksujcie go przy pomocy blendera na gładką masę.

Po wystudzeniu do masy wlewamy sok z cytryny i miksujemy, aż do wystudzenia.

Masło ucieramy na jasną i puszysta masę. Nie przestając miksować, dodajemy po łyżce budyniu jednocześnie uważając, aby masa się nie zważyła. Odstwiamy do lodówki, aby masa lekko się ścięła.

Krem limonkowy:

250 g mascarpone

200 ml śmietany kremówki

sok i skórka starta z dwóch limonek

2 łyżki cukru pudru (lub więcej)

Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem. W osobnym naczyniu ubijamy na sztywno śmietanę kremówkę. Do mascarpone bardzo delikatnie partiami dodajemy ubitą śmietanę (nie robimy tego mikserem, ponieważ masa się zważy). Dodajemy sok i skórkę z limonki, mieszamy. Odstawiamy do lodówki.

Ponadto:

150 g domowej konfitury jagodowej

200 g białej czekolady

2 limonki do dekoracji

200 g migdałów w płatkach, podprażonych na patelni bez tłuszczu

Biszkopt nasączamy mieszaniną wody, soku z cytryny i cukru pudru. Pierwszą warstwę przekładamy konfiturą jagodową i kremem limonkowym. Na drugi blat biszkoptowy wykładamy 3/4 kremu cytrynowego. Wierzch i boki tortu smarujemy pozostałym kremem cytrynowym.

Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Na arkuszach papieru do pieczenia smarujemy dowolne wzory z białej czekolady. Wkładamy na 5 minut do zamrażarki do schłodzenia. Następnie delikatnie oddzielamy od papieru do pieczenia i przyklejamy do boków tortu. Na wierchu układamy płatki migdałów i plasterki limonki. Schładzamy w lodówce.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Torcik pistacjowy

Witajcie : )

Zgodnie z obietnicą zapraszam na trzeci z mini torcików. Jest bardziej wytrawny i zaskakujący w smaku niż dwa poprzednie. Zdecydowanie dla amatorów połączenia słodkiego i słonego smaku.

Podany przepis pozwala na przygotowanie 4 torcików, jeden torcik to porcja dla dwóch, trzech osób.

4 jajka (żółtka i białka osobno)

1/2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

3 łyżki kakao

1 szklanka cukru pudru + 2 łyżki do kremu

250 g mascarpone

200 ml schłodzonej śmietany kremówki

1 kostka masła + 200 g cukru pudru

250 g solonych pistacji, obranych

6 łyżek cukru

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Białka miksujemy ze szczyptą soli na sztywną pianę, partami wsypujemy cukier puder i miksujemy. Żółtka ucieramy do białości z cukrem pudrem. Białka delikatnie dodajemy do żółtek, mieszamy. Partiami wsypujemy przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną, delikatnie mieszamy. Formy do torcików smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy masę do 3/4 wysokości foremek. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach*, stan wypieczenia co jakiś czas kontrolujemy patyczkiem. Po upieczeniu studzimy i każdy z małych biszkoptów kroimy na 3 warstwy (jak w standardowym torcie).

Kremówkę ubijamy i mieszamy z mascarpone wcześniej zmiksowanym z cukrem pudrem (zawsze to śmietanę dodajemy do mascarpone, nigdy odwrotnie). 150 g pistacji drobno mielimy  blenderze. Dodajemy do kremu i delikatnie mieszamy. Kremem przekładamy warstwy biszkoptu ( nie układamy go na wierzchu i bokach torciku)

3 łyżki cukru karmelizujemy na patelni, dodajemy pozostałe 100 g pistacji i mieszamy. Następnie szybko przekładamy na wcześniej przygotowany arkusz papieru do pieczenia. Delikatnie widelcem rozdzielamy pistacje (po stwardnieniu karmelu będzie to bardzo trudne).

Pozostałe 3 łyżki cukru także rozpuszczamy na patelni. Na przygotowanym wcześniej papierze do pieczenia tworzymy za pomocą karmelu dowolne kształty – udekorujemy nimi boki każdego z torcików.

Masło ucieramy z cukrem pudrem do białości. Przygotowanym w ten sposób kremem smarujemy wierch i boki każdego z torcików. Na wierchu każdego z torcików układamy pistacje, boki tortu dekorujemy przygotowanymi wcześniej dekoracjami z karmelu.

Schładzamy w lodówce i podajemy. Najłatwiej kroić przy pomocy noża zamoczonego wcześniej we wrzątku.

Smacznego : )

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Mini torcik z czekoladą i konfiturą wiśniową

Witajcie : )

Dziś zapraszam Was na drugi przepis na malutki torcik. Tym razem z czekoladą i wiśniami, na ciemnym, kakaowym biszkopcie. Lubicie takie połączenia? Dla mnie nie ma lepszego duetu niż czekolada i wiśnie. Jeśli chcecie, zamiast czterech małych torcików możecie zrobić jeden standardowej wielkości o średnicy 25 cm.

Już wkrótce ostatni z malutkich torcików, chyba najbardziej zaskakujący… Fani pistacji i karmelu mogą być usatysfakcjonowani :)

Podany przepis pozwala na przygotowanie 4 torcików, jeden torcik to porcja dla dwóch, trzech osób.

4 jajka (żółtka i białka osobno)

1/2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

3 łyżki kakao

1 szklanka cukru pudru + 2 łyżki do kremu

250 g mascarpone

200 ml schłodzonej śmietany kremówki

1 kostka masła + 200 g cukru pudru

100 g posiekanej mlecznej czekolady

200 g mlecznej czekolady do roztopienia + 50 g do starcia i posypania po wierzchu

300 g konfitury wiśniowej (użyłam domowej)

1/2 szklanki czerwonego wina (do nasączenia ciasta)

 

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Białka miksujemy ze szczyptą soli na sztywną pianę, partami wsypujemy cukier puder i miksujemy. Żółtka ucieramy do białości z cukrem pudrem. Białka delikatnie dodajemy do żółtek, mieszamy. Partiami wsypujemy przesianą mąkę pszenną, ziemniaczaną i kakao, delikatnie mieszamy. Formy do torcików smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy masę do 3/4 wysokości foremek. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach*, stan wypieczenia co jakiś czas kontrolujemy patyczkiem. Po upieczeniu studzimy i każdy z małych biszkoptów kroimy na 3 warstwy (jak w standardowym torcie).

Kremówkę ubijamy i mieszamy z mascarpone wcześniej zmiksowanym z cukrem pudrem (zawsze to śmietanę dodajemy do mascarpone, nigdy odwrotnie). Do kremu dodajemy 100 g drobno posiekanej mlecznej czekolady. Każdy biszkopt nasączamy delikatnie czerwonym winem.

Przygotowujemy masę maślaną : miękkie masło ucieramy od białości z 200 g cukru pudru.

Układamy warstwy torcików: nasączony czerwonym winem biszkopt, konfitura wiśniowa i krem z mascarpone i czekoladą. Wierzch i boki każdego z torcików smarujemy kremem maślanym. Odstawiamy na chwilę do lodówki.

W tym czasie w kąpieli wodnej roztapiamy 200 g mlecznej czekolady. Z papieru do pieczenia wycinamy prostokąty o wymiarach odpowiadających wysokości i obwodowi każdego z torcików (czyli cztery prostokąty o krótszym boku odpowiadającym wysokości torciku i dłuższym równym jego obwodowi). Każdy z prostokątów dokładnie smarujemy jeszcze ciepłą mleczną czekoladą i szybko przyklejamy do boku torcików. Schładzamy w lodówce 30 minut, po czym delikatnie odrywamy papier od boku tortu – trzeba to robić bardzo delikatnie. Wierzch dekorujemy startą czekoladą i wiśniami.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Malutki torcik z borówkami

Witajcie : )

Od czasu do czasu zdarza się, że przygotowuje ciasta dla znajomych na specjalne okazje. Jeśli jest to naprawdę ważna okazja, np. ślub, przygotowuje ciasta próbne, zwłaszcza jeśli nie jestem pewna preferencji osób, dla których to robię. Dzisiejszy post prezentuje taki oto próbny mini torcik. Długo zastanawiałam się, czy warto publikować ten przepis, doszłam jednak do wniosku, że upieczenie takich małych torcików może być dla Was świetną zabawą i zaskoczy Waszych gości podczas różnych okazji. Jedyne czego potrzebujecie, to forma na muffiny z odpinanymi kominkami, ja swoją kupiłam w TK Maxxie. Jeśli chcecie, sfotografuję ją i zamieszczę na blogu, aby ułatwić Wam poszukiwania.

W ciągu najbliższych dni pojawią się jeszcze dwa przepisy na malutkie torty… Podoba Wam się ten pomysł?

Podany przepis pozwala na przygotowanie 4 torcików, jeden torcik to porcja dla dwóch, trzech osób.

4 jajka (żółtka i białka osobno)

1/2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1 szklanka cukru pudru + 2 łyżki do kremu

250 g mascarpone

200 ml schłodzonej śmietany kremówki

1 kostka masła + 200 g cukru pudru

400 g borówek amerykańskich

1/2 szklanki czerwonego wina

2 łyżki żelatyny

Do dekoracji: rurki (około 23 rurki na jeden torcik) oraz borówki (około 300 g)

czerwone wino do nasączenia biszkoptu (może być wymieszane z sokiem)

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Białka miksujemy ze szczyptą soli na sztywną pianę, partami wsypujemy cukier puder i miksujemy. Żółtka ucieramy do białości z cukrem pudrem. Białka delikatnie dodajemy do żółtek, mieszamy. Partiami wsypujemy przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną, delikatnie mieszamy. Formy do torcików smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy masę do 3/4 wysokości foremek. Pieczemy około 30 minut w 180 stopniach*, stan wypieczenia co jakiś czas kontrolujemy patyczkiem. Po upieczeniu studzimy i każdy z małych biszkoptów kroimy na 3 warstwy (jak w standardowym torcie).

Jagody wsypujemy do garnka, podgrzewamy na niewielkim ogniu, jednocześnie delikatnie rozgniatając borówki aby puściły sok, wlewamy wino i zagotowujemy ( w razie potrzeby dosładzamy). Wsypujemy żelatynę i mieszamy, aż do jej rozpuszczenia. Studzimy.

Kremówkę ubijamy i mieszamy z mascarpone wcześniej zmiksowanym z cukrem pudrem (zawsze to śmietanę dodajemy do mascarpone, nigdy odwrotnie). Każdy biszkopt nasączamy delikatnie czerwonym winem.

Przygotowujemy masę maślaną : miękkie masło ucieramy od białości z 200 g cukru pudru.

Układamy warstwy: biszkopt, borówki, krem. Wierzch i boki każdego z torcików smarujemy masą maślaną. Naokoło tortu przyklejamy różnej długości rurki, na wierchu torciku układamy borówki. Schładzamy w lodówce.

Najlepiej kroić przy pomocy noża uprzednio zamoczonego w gorącej wodzie. 

Smacznego : )

Tort czekoladowy z orzechami laskowymi

Dzisiaj nie jest dobry dzień…

Od początku szło nie tak – czekoladowa ramka ciasta wyszła jakaś krzywa, orzechy niemal się przypaliły, kawa się wylała a moje auto, dziwnym zrządzeniem losu, wjechało w auto przemiłych ludzi… I chyba pierwszy raz od kilu miesięcy po prostu się popłakałam. Tak to bywa.

Pomimo towarzyszącego mi smutku, zapraszam Was na tort czekoladowy. Dla tych, którzy mają co świętować i tych, którzy tak, jak ja, potrzebują pocieszenia. Tort niemal ekspresowy, bardzo prosty i zdecydowanie dedykowany tym, którzy przepadają za nutellą.

Przepraszam Was, że przepis zilustrowałam tylko jednym zdjęciem – aparat też przez chwilę od mówił posłuszeństwa. Ale jutro będzie już lepiej.

Tort ma średnice 25 cm

Biszkopt:

6 jajek (żółtka i białka osobno)

2 szklanki cukru pudru

100 g mąki pszennej

100 g mąki ziemniaczanej

szczypta soli

Krem:

250 g nutelli

500 g mascarpone

300 ml kremówki (30-36%)

200 g orzechów laskowych

100g mlecznej czekolady

Dekoracja:

100 g orzechów laskowych

200 g mlecznej czekolady

mocna kawa do nasączenia biszkoptu

Przygotowanie:

Przygotowanie tortu warto rozpocząć dzień wcześniej od upieczenia biszkoptu. Białka miksujemy na sztywną pianę dodając szczyptę soli (około 7 minut). Pod koniec miksowania partiami dodajemy cukier puder (1 szklanka). Następnie ucieramy żółtka, partiami dodając pozostały cukier puder (także około 7 minut). Mąki przesiewamy dwukrotnie, mieszamy.

Do utartych do białości żółtek dodajemy białka, całość mieszamy łyżką (na tym etapie nie używamy już miksera!!). Następnie dodajemy przesiane mąki- robimy to partiami, po każdym dodaniu mieszamy delikatnie.

Ciasto wylewamy na formę, wcześniej wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą. Pieczemy przez 40 minut w 180 stopniach (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Po upływie tego czasu wyłączamy piekarnik ,ale nie otwieramy go- biszkopt pozostawiamy w piecu aż do całkowitego wystudzenia*.

Gdy biszkopt będzie miał temperaturę pokojową (najlepiej dnia następnego), kroimy go na 3 części.

Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno. Mascarpone mieszamy z nutellą (musi być dość miękka), dodając stopniowo, najlepiej po jednej łyżce krem do sera. Następnie, przy użyciu tego samego sposobu, dodajemy do sera ubitą kremówkę. Z kremu odejmujemy 1/4 i pozostawiamy do dekoracji wierzchu. Orzechy podprażamy na patelni uważając, aby nie przypaliły się, bo będą gorzkie. Wystudzone orzechy obieramy i kroimy dość drobno. Czekoladę kroimy. Wsypujemy do pozostałego kremu wraz z orzechami i dokładnie mieszamy.

Przestudzony biszkopt nasączamy kawą i przekładamy kremem. Wierzch dekorujemy kremem, który odłożyliśmy i do którego nie dodawaliśmy orzechów. Orzechy do dekoracji podprażamy na patelni, obieramy i kroimy na dość duże kawałki. Równomiernie posypujemy niemi wierzch tortu.

Czekoladę roztapiamy. Mierzymy obwód i wysokość tortu (u mnie 75cm i 7cm + 1 cm ponieważ chciałam, aby obwódka była wyższa niż brzeg). Z papieru do pieczenia wycinamy prostokąt o podanych wymiarach. Równomiernie rozsmarowujemy na nim roztopioną czekoladę. Szybko przyklejamy do boku tortu i wkładamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie delikatnie odrywamy papier, czekolada powinna przykleić się do ciasta.

Schładzamy przez kilka godzin w lodówce. Najlepiej kroić nożem zanurzonym w ciepłej wodzie.

Smacznego.

* Często piekę tort późnym wieczorem i pozostawiam go w wyłączonym piekarniku na całą noc.

Tort truskawkowy

Czy i u Was panuje straszliwy upał? Pogoda powoduje, że nawet mi nie chce się zaglądać do kuchni, nie wspomnę nawet o włączaniu piekarnika. Jeśli jednak nastąpi ochłodzenie lub będziecie potrzebowali czegoś słodkiego a jednocześnie lekkiego, polecam ten tort. Jest on poprawioną wersją poprzedniego przepisu na tort z truskawkami. Jest bardzo lekki, niezbyt słodki- idealny na lato :) Do dzieła więc :)

Ciasto wykonałam w tortownicy o średnicy 25cm.

Biszkopt

6 jajek (żółtka i białka osobno)

2 szklanki cukru pudru

100g mąki pszennej

100g mąki ziemniaczanej

Krem

500g mascarpone

500ml śmietany 30%-36%, mocno schłodzonej

1/2 szklanki cukru pudru

ziarenka z 1 laski wanilii

Mus truskawkowy:

600g truskawek

2 kisiele błyskawiczne truskawkowe, takie na jeden kubek np. „Słodka chwila”

1 łyżka cukru

Dekoracja:

600g truskawek, umytych, u mnie z szypułkami

ewentualnie cukier puder do posypania

1 opakowanie biszkoptów „Lady fingers”

mocno zaparzona herbata owocowa, 1 szklanka

Przygotowanie:

Przygotowanie tortu warto rozpocząć dzień wcześniej od upieczenia biszkoptu. Białka miksujemy na sztywną pianę dodając szczyptę soli (około 7 minut). Pod koniec miksowania partiami dodajemy cukier puder (1 szklanka). Następnie ucieramy żółtka, partiami dodając pozostały cukier puder (także około 7 minut). Mąki przesiewamy dwukrotnie, mieszamy.

Do utartych do białości żółtek dodajemy białka, całość mieszamy łyżką (na tym etapie nie używamy już miksera!!). Następnie dodajemy przesiane mąki- robimy to partiami, po każdym dodaniu mieszamy delikatnie.

Ciasto wylewamy na formę, wcześniej wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą. Pieczemy przez 40 minut w 180 stopniach (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Po upływie tego czasu wyłączamy piekarnik ,ale nie otwieramy go- biszkopt pozostawiamy w piecu aż do całkowitego wystudzenia*.

Gdy biszkopt będzie miał temperaturę pokojową (najlepiej dnia następnego), kroimy go na 3 części.

Truskawki do musu dokładnie myjemy i kroimy na 4 części lub na plasterki. Wrzucamy je na rozgrzaną patelnię, wsypujemy cukier i podsmażamy około 3 minut (truskawki powinny puścić sok). Następnie dodajemy po jednym kisielu i mieszamy**. Odstawiamy do przestudzenia.

Przygotowujemy masę- śmietanę kremówkę ubijamy do momentu, aż będzie sztywna. Następnie ucieramy mascarpone z cukrem pudrem i wanilią. Do mascarpone dodajemy po łyżce ubitej śmietany (jednak nie miksujemy ale mieszamy delikatnie trzepaczką, taką do ubijania białek). Ważne jest, aby masy dokładnie się połączyły i nie było w nich grudek).

Rozpoczynamy przełożenie tortu. Na dnie tortownicy układamy pierwszą część biszkoptu. Nasączamy go herbatą owocową.Zakładamy obręcz tortownicy.  Następnie boki tortu obkładamy biszkoptami „Lady fingers”- od każdego biszkopcika odcinamy jeden okrągły koniec, maczamy je w herbacie stroną bez cukru, układamy stroną z cukrem w kierunku obręczy tortownicy. W ten sposób na około tortu powstanie nam korona z biszkoptów.

Na biszkopt znajdujący się na dnie tortownicy nakładamy najpierw 1/2 musu truskawkowego, potem 1/3 masy mascarpone. Podobnie robimy z kolejną warstwą. Po nałożeniu trzeciej części biszkoptu, na wierzchu rozsmarowujemy pozostałą 1/3 kremu. Wstawiamy na minimum 5 godzin do lodówki.

Najlepiej udekorować tort świeżymi truskawkami tuż przed podaniem.

* Często piekę tort późnym wieczorem i pozostawiam go w wyłączonym piekarniku na całą noc.

** Ważne jest, by dodawać po jednym kisielu ponieważ może się okazać, że po dodaniu jednego, mus będzie wystarczająco gęsty.

Smacznego :)

Tort truskawkowy z mascarpone i bitą śmietaną.

Wśród zwolenników truskawek istnieją dwa idealne połączenia- truskawki + szampan i truskawki + bita śmietana :) Dziś zajmiemy się tym drugim połączeniem, nie wykluczam jednak dodania jeszcze w tym sezonie truskawkowym przepisu z wykorzystaniem tego pierwszego ;)

Z góry przepraszam za brak przekroju tortu- był on prezentem, mam nadzieję, że smacznym :)

Podany przepis jest na tortownicę o średnicy 25 cm

Biszkopt:

6 jajek

100g mąki pszennej

100g mąki ziemniaczanej

2 szklanki cukru pudru

3 łyżki kakao

Krem:

500g mascaprpone

300g+ 300g (do zewnętrznej dekoracji tortu) śmietany 30- 36% (schłodzonej)

pół szklanki cukru pudru +1 łyzka

ziarna z jednej laski wanilii (nie polecam w tym wypadku cukru waniliowego)

Poncz do nasączenia biszkoptów:

400g truskawek

3 łyżki cukru brązowego

Dekoracja

500g truskawek, pokrojonych w plasterki

100g białej czekolady startej na dużych oczkach

Przygotowanie:

Przygotowanie tortu rozpoczynamy od upieczenia biszkoptu. Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Pod koniec ubijania partiami dodajemy szklankę cukru pudru ( piana będzie bardzo gęsta ). Ubijamy około 5-7 minut.

Żółtka ucieramy, partiami dosypując pozostałą szklankę cukru pudru. Ucieramy około 5-7 minut, aż masa będzie miała gęstą konsystencję i kremowy kolor. Do żółtek dodajemy ubite białka, delikatnie mieszamy masy starając się, by piana z białek nie straciła swej objętości.

Mąki łączymy ze sobą, dodajemy kakao i całość mieszamy a następnie przesiewamy dwukrotnie. Dodajemy w trzech częściach do masy jajecznej, po każdym dodaniu delikatnie mieszając.

Formę do biszkoptu smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni (najlepiej byłoby zrobić to zanim zaczniemy przygotowywać biszkopt). Ciasto wylewamy do formy i wierzch wyrównujemy. Pieczemy przez 40 minut ( piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Po upływie tego czasu wyłączamy piekarnik ,ale nie uchylamy jego drzwiczek. Po 3 minutach lekko drzwiczki uchylamy i pozostawaimy biszkopt w piecu, aż całkowicie się wystudzi.

Po wyjęciu z pieca, rozpinamy obręcz tortownicy i pozostawiamy biszkopt do momentu, aż będzie całkowicie zimny. Dopiero w tym momencie wykrajamy z biszkoptu trzy warstwy tortu.

Przygotowujemy poncz: truskawki kroimy na połówki. Patelnie teflonową dobrze rozgrzewamy, wsypujemy truskawki i brązowy cukier. Smażymy około 3 minut, aż truskawki puszczą sok ale się nie rozpadną. Studzimy.

Przygotowujemy masę:

Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem i ziarnami wanilii na jednakową masę (zajmie to tylko chwilkę).  W osobnym, dość wysokim naczyniu, ucieramy 300g śmietany kremówki na bitą śmietanę. Gdy kremówka będzie dobrze ubita, dodajemy ją po łyżeczce do mascarpone, delikatnie wmieszając ją przy pomocy trzepaczki (nie miksera, to bardzo ważne- inaczej masa się zważy!!!).

Pozostałe 300g śmietany ubijamy z łyżką cukru pudru- posłuży do dekoracji tortu.

Układamy warstwy tortu: pierwszą część biszkoptu nasączamy gęstym syropem ze smażonych truskawek, rozkładamy 1/2 z usmażonych owoców. Na to rozcieramy 1/2 kremu. Tak samo robimy z kolejną warstwą. Wierzch i boki tortu smarujemy bitą śmietaną. Ponadto boki obsypujemy wiórkami z białą czekoladą. Na wierzchu układamy plasterki truskawek w spirale.

Schładzamy tort w lodówce, najlepiej przygotować go dzień wcześniej przed planowanym podaniem.

Bon appetit! :)

Tort owocowy

Dobry tort jest jak symfonia- świetni skomponowane smaki współgrają. O dobrym torcie, jego smaku pamięta się bardzo długo….

Kiedy poproszono mnie abym upiekła dla kogoś mi bliskiego tort urodzinowy, od razu wiedziałam, że musi być tort z owocami . wszak sezon jest w pełni. Tort jest bardzo lekki, zupełnie inny niż te przygotowywane przez nasze babcie. Krem nie jest maślany ale stanowi połączenie twarożku sernikowego, mascarpone i białej czekolady. Chociaż jest z tym ciastem sporo roboty, wart jest cierpliwości i uwagi ponieważ jest bardzo efektowny i smaczny.

Zdecydowanie polecam.

Przepis przygotowany jest na tortownicę o średnicy 25 cm.

Biszkopt:

6 jajek (białka i żółtka oddzielnie)

Szczypta soli

2 szklanki cukru pudru

¾ szklanki mąki pszennej

¾ szklanki mąki ziemniaczanej

¼ szklanki kakao

Przełożenie:

250g konfitury wiśniowej lub czereśniowej

200g wydrylowanych czereśni

500g mascarpone

300g serka do sernika

200g białej czekolady

ewentualnie czerwony barwnik spożywczy

Do nasączania:

Likier wiśniowy lub inny alkohol

Dekoracja:

1 kg truskawek

300g czereśni (nie wydrylowanych)

150g borówek amerykańskich

300g gorzkiej czekolady

Przygotowanie:

Przygotowanie tortu rozpoczynamy od upieczenia biszkoptu- najlepiej zrobić to dzień wcześniej. Żółtka i białka ucieramy osobno dodając do nich po szklance cukru pudru (robimy to przez około 7 minut- aż piana z białek będzie sztywna a żółtka ubite do białości). Mąkę i mąkę ziemniaczaną przesiewamy dwukrotnie.

Do żółtek dodajemy białka, delikatnie mieszamy, Dosypujemy połączone mąki- robimy to powoli, najlepiej w trzech partiach.

Formę do biszkoptu dokładnie smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wylewamy ciasto i wierzch dokładnie wyrównujemy. Pieczemy przez 40 minut w 180 stopniach (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Po upływie czasu nie wyciągamy od razu biszkoptu z piekarniku. Pozostawiamy przez 3 minuty w zamkniętym piekarniku, następnie lekko go uchylamy i pozostawiamy aż do całkowitego wystudzenia pieca.

Wyjmujemy biszkopt z piekarnika, zdejmujemy obręcz i czekamy, ąż biszkopt będzie zimnt. Dopiero wtedy możemy pokroić go na 3 części.

Kolejnego dnia przygotowujemy krem do tortu. Do derka śmietankowego dodajemy mascarpone i roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę (lekko wystudzoną). Całość miksujemy- czekoladę dolewamy powoli, aby masa się nie zważyła. Na koniec ewentualnie możemy dodać czerwony barwnik (ja daje barwnik w tubce).

Biszkopt przekładamy olejno konfiturą wiśniową, masą serową (nie dajemy jej zbyt wiele, aby nie wypłynęła na boki) oraz wydrylowanymi czereśniami. Wierzch i boki tortu także delikatnie smarujemy kremem.

Przygotowujemy czekoladowy rant ciasta. W tym celu musimy zmierzyć obwód tortu oraz jego wysokość (do rzeczywistej wysokości dodajemy 1cm)- mój miał wymiary 75cm x8cm.

Z papieru do pieczenia wycinamy prostokąt o zmierzonych wcześniej wymiarach. Gorzką czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej (około 150g). Smarujemy po wyciętym prostokącie i szybko przyklejamy do tortu. Wkładamy do lodówki aż bok stwardnieje- wtedy delikatnie odrywamy papier.

Przed samym podaniem (około 2 godziny przed) rozpoczynamy dekorowanie tortu. Roztapiamy pozostałą część gorzkiej czekolady (150g), lekko studzimy i smarujemy wierzch tortu- używamy do tego około 100g czekolady. W pozostałej części czekolady moczymy truskawki i pozostałe owoce tuż przed przyklejeniem do wierzchu tortu- musicie robić to bardzo delikatnie, aby nie naruszyć kruchego boku ciasta.

Wierzch ewentualnie tuż przed podaniem opruszyć możecie cukrem pudrem. Tort należy przechowywać w lodówce i kroić nożem wcześniej zamoczonym we wrzątku.

Bon apetit!

Ps. Przepraszam ze brak zdjęcia przekrojowego tortu- był prezentem więc nie mogłam go naruszyć ;)

 

Tort tiramisu z zabaglione

Dzisiaj przepis na tort zdecydowanie dla dorosłych. Z nutą kawy i wyraźnym posmakiem brandy. Jego przygotowanie polecam rozpocząć dzień wcześniej- musicie upiec biszkopt i położyć pierwsze warstwy kremów, by tort odpoczął w lodówce i stężał. Nie jest mocno słodki, według mnie w sam raz. Polecam dla miłośników kawy i czekolady. Jeśli jednak nie macie wprawy w pieczeniu, nie wybierajcie spodu z pieczonego biszkoptu- zamiast tego możecie użyć biszkoptów „lady fingers”, specjalnie do tiramisu przeznaczonych.

Podane proporcje są na tortownicę o średnicy 25 cm.

Biszkopt:

3 jajka

50g mąki pszennej (1/3 szklanki)

50g mąki ziemniaczanej (1/3 szklanki)

160g cukru pudru (1 szklanka)

Masy:

1kg sera mascarpone

60ml brandy

80g cukru pudru (1/2 szklanki)

Zabaglione:

4 żółtka jajek (wcześniej wyszorowanych i sparzonych)

60g drobnego cukru do wypieków ( mniej niż 1/2 szklanki)

1/2 szklanki białego wytrawnego wina

60ml brandy

Dodatkowo:

1/2  szklanki kawy zaparzonej z 3 łyżek z dodatkiem 1 łyżki brandy (do nasączenia biszkoptów)

1/2  opakowania biszkoptów „lady fingers” do tiramisu

100g czekolady mlecznej

100g czekolady gorzkiej

1 łyżka gorzkiego kakao

Do dekoracji: 250 ml śmietanki 30%, schłodzonej + ziarenka kawy z czekolady

Przygotowanie:

Przygotowanie tortu rozpoczynamy od biszkoptu. Białka ubijamy ze szczyptą soli, pod koniec ubijania partiami dodając połowę cukru pudru. Żółtka ucieramy do białości, w czasie ucierania dodając partiami drugą połowę cukru. Mąki przesiewamy dwukrotnie i mieszamy.

Dodajemy ubite białka do żółtek, mieszamy szpatułką dość dokładnie ale niezbyt długo, aby piana nam nie opadła. Do masy tej partiami dodajemy po 1/3 wymieszanych mąk, po każdym dodaniu dokładnie, ale niezbyt długo mieszając. Masę wylewamy na tortownicę wcześniej wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach ( ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).

Po upływie tego czasu wyłączamy piekarnik ale nie wyjmujemy biszkoptu, dopiero po około 5 minutach lekko uchylamy piekarnik i pozostawiamy w nim biszkopt aż do całkowitego wystudzenia. Po wyjęciu z piekarnika rozpinamy obręcz biszkoptu i pozostawiamy go jeszcze około 1 godzinę w formie, nie kroimy na dwie części (chyba, że wyszedł Wam dość wysoki).

Przygotowanie masy: Mascarpone ucieramy z cukrem. Powoli, w trakcie miksowania, wlewamy brandy. Masę dzielimy na 4 części.

Przygotowujemy zabaglione: Żółtka ucieramy z cukrem przez około minutę przy użyciu miksera. Po tym czasie miskę z żółtkami ustawiamy na garnku z lekko gotującą się wodą i nadal miksujemy. Stopniowo wlewamy wino i brandy. Miksujemy aż masa będzie gęsta i puszysta (około 10 minut).

Rozpoczynamy przygotowanie tortu: boki tortownicy smarujemy masłem i wysypujemy drobnym cukrem do wypieków. Na dnie tortownicy układamy biszkopt. Biszkopty do tiramisu przycinamy z jednego boku na około 1cm. Każdy z biszkoptów maczamy w mieszaninie kawy z brandy stroną nie wysypaną cukrem. Układamy biszkopty na obręczy tortownicy tak, aby strona z cukrem była na zewnątrz. Biszkopt dolny także nasączamy kawą z alkoholem.

2 części z mascarpone (czyli około 500g) mieszamy z lekko przestudzonym zabaglione (najlepiej mikserem). Masę wykładamy na biszkopt. Na wierzchu układamy biszkopciki „lady fingers”, posypujemy przesianym kakao.

Kolejną część serka (250g) wykładamy na biszkopty. Wyrównujemy.

Mleczną czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Lekko przestudzoną wylewamy na masę z mascarpone, wkładamy do lodówki na około 30 minut aby czekolada stężała.

Gorzką czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Studzimy a następnie mieszamy przy pomocy miksera z ostatnią częścią mascarpone (250g). Wierzch tortu wyrównujemy, wkładamy do lodówki.

Bitą śmietanę ubijamy, pod koniec ubijania dodając 2 łyżki cukru pudru. Tort dekorujemy szprycą w kształcie gwiazdki. Układamy na nim ziarenka kawy z czekolady.

* Ważne jest to, aby tort spędził po przygotowaniu w lodówce minimum całą noc. Dekorować tort można tuż przed samym podaniem.

* Najlepiej kroić tort nożem zamoczonym wcześniej we wrzątku.

Smacznego ;)

 

tort

Tort urodzinowy z konfiturą malinową

Ten tort był prezentem, muszę powiedzieć, że całkiem udanym. Nie jest ani zbyt ciężki ani nadto słodki. Dla moich gości był chyba w sam raz ;) Konfiturę malinową możecie zastąpić świeżymi owocami lub innymi przetworami. Moja rade jest jednak tak, by nie były to za słodkie dodatki, sam krem jest dość słodki.

Przepraszam, że nie ma zdjęcia przekroju tortu, ale nim zdążyłam to zrobić, został zjedzony, Mimo to polecam  także dlatego, że przepis na biszkopt jest niezawodny ;)

Biszkopt:

6 jajek, oddzielnie żółtka i białka

2 szklanki cukru pudru

100g mąki pszennej

100g mąki ziemniaczanej

Masa do przełożenia:

1 szklanka cukru pudru

500g serka mascarpone

500ml śmietanki 36%, mocno schłodzonej

 

do przełożenia słoiczek konfitury malinowej, do nasączenia biszkoptu filiżanka mocnej herbaty owocowej, dobrze posłodzonej. Tort udekorowałam startą białą czekoladą.

Przygotowanie:

Przygotowanie tortu rozpoczynamy od upieczenia biszkoptu. Żółtka ucieramy z 1/2 cukru pudru na jasną, puszystą masę (około 7 minut). Drugą część cukru dodajemy do ubitych białek tworząc lśniącą, sztywną masę ( także około 7 minut).

Przygotowujemy mąkę: obie mąki (pszenną i ziemniaczaną) przesiewamy 3 razy. Dodajemy ją w trzech porcjach do połączonych żółtek z białkami, po każdym dodaniu dokładnie mieszając masę szpatułką.

Masę przelewamy do tortownicy o średnicy 24 cm, dokładnie wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Pieczemy w 180 przez 40 minut. Po upieczeniu studzimy w uchylonym piekarniku aż do całkowitego wystudzenia.

Przygotowujemy masę: Ubijamy śmietankę na bardzo sztywno, pod koniec ubijania dodając partiami cukier puder. Następnie, przy pomocy szpatułki, powoli dodajemy mascaropone (można wymieszać mikserem, aby masa była jednolita, baz gródek).

Aż do momentu przełożeni biszkoptu, masę trzymamy w lodówce.

Kiedy biszkopt będzie zimny, kroimy go na 3 części, tworząc 3 okręgi. Każdy z nich nasączamy wystudzoną herbatą. Układamy pierwszy blat na paterze do ciast, rozsmarowujemy na nim 1/2 konfitury. Na to równomiernie smarujemy 1/3 kremu. Podobnie robimy z drugim blatem. Na wierzch kładziemy ostatnią część ciasta. Pozostały krem rozsmarowujmy równomiernie na wierzchu i bokach ciasta.

Boki i wierzch obsypujemy potartą białą czekoladą. Tort wkładamy do lodówki, najlepiej na całą noc, aby się przegryzł.

Smacznego ;)