Tarty

Tarta z musem z jabłek i gruszek

Witajcie

Niedawno wróciłam do trochę zapomnianej przeze mnie książki Jana Czernikowskiego ciasta, ciastka, ciasteczka i odkryłam w niej przepyszny przepis na ciasto kruche. Bardzo delikatne i łatwe w obróbce. Mimo, że dodaje się do niego dwie łyżki smalcu, idealnie komponuje się ze słodkim nadzieniem. Mam nadzieję, że ten przepis będzie ciekawą alternatywą dla klasycznej szarlotki : )

Podany przepis wykonałam w okrągłej formie do tarty o średnicy 28 cm.

2 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

3/4 kostki masła

2 łyżki smalcu

1 jajko

szczypta soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

4 duże jabłka

2 duże gruszki

1 łyżka brązowego cukru

1/2 łyżeczki cynamonu (możecie więcej)

Przygotowanie:

Mąkę mieszamy z solą,cukrem i proszkiem do pieczenia. Usypujemy górkę, w której robimy wgłębienie, do którego wbijamy jajko. Masło siekamy i dodajemy do mąki wraz ze smalcem. Siekamy nożem a następnie szybko zagniatamy na gładkie, jednolite ciasto. Ciasto dzielimy na dwie części- mniejsza z nich powinna stanowić 1/4 ciasta.  Z każdego kawałka ciasta formujemy kule, które lekko spłaszczamy. Zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na około 1 godzinę.

Owoce myjemy i obieramy. Wyjmujemy gniazda nasienne i kroimy, np. na ósemki. Wsypujemy do średniej wielkości garnka, dodajmy cukier i cynamon. Gotujemy do momentu, aż z owoców zrobi się mus, jednocześnie uważając, aby masa się nie przypaliła (długość gotowania zależy od twardości jabłek). Jeśli jabłka są dość cierpkie, możecie dodać więcej cukru.

Formę do pieczenia delikatnie smarujemy masłem (dobrze, aby miała wyjmowane dno). Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Ciasto wyjmujemy z lodówki i odstawiamy na 10 minut, aby łatwiej można było je rozwałkować. Z kuli o objętości 3/4 ciasta rozwałkowujemy okrąg 2, 3 cm większy niż średnica formy. Rozwałkowane ciasto przekładamy do formy i dociskamy do brzegów. Nakłuwamy równomiernie widelcem. Na wierzch ciasta kładziemy arkusz papieru do pieczenia, który obciążamy grochem, fasolą lub specjalnymi kulkami do obciążania. Pieczemy około 12 minut w 180 stopniach*, aż do uzyskania złotego koloru (po około 7 minutach pieczenia ściągamy papier z ciasta i od tego momentu uważamy, aby spód tarty nie przyrumienił się zbyt mocno w piekarniku. Po wypieczeniu wyjmujemy z piekarnika (którego nie wyłączamy) i lekko studzimy.

Na podpieczony spód wykładamy mus z jabłek i gruszek. Z pozostałego ciasta wykrawamy paski o szerokości około 2 cm. Układamy na kształt szachownicy na wierzchu tarty. Wierch tarty możecie posypać płatkami migdałów.

Ponownie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 35 minut lub do uzyskania złotego koloru wierzchniego ciasta.

Studzimy, schładzamy w lodówce i podajemy.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Tarta z kremem migdałowym i gruszkami

Witajcie: )

Dzisiaj zapraszam Was na idealną tartę na cieniutkim i bardzo kruchym cieście z obłędnie smacznym kremem migdałowym: ) Do tego gruszki…. Całość wykończona syropem cynamonowym… Czy nie brzmi jak marzenie? Sądzę, że zasmakuje Wam tak, jak mnie : )

Nie jest trudna w przygotowaniu, nie trzeba jej schładzać przed zjedzeniem. Właściwie można ją zajadać tuż po upieczeniu. Zachwyciło mnie w niej połączenie gruszek i cynamonu, dotąd przeze mnie nie odkryte.

Dzisiejszy przepis pochodzi z książki Gordona Ramsaya Szef kuchni po godzinach. Jestem wielką fanką wszelkich publikacji tego kucharza, mimo jego ekspresyjnego usposobienia. A co Wy o nim sądzicie: ) ?

W przepisie dokonałam modyfikacji.

Podany przepis wykonałam w formie do tarty o średnicy 30 cm.

Kruche ciasto:

250g mąki

125g zimnego masła

1 jajko

70g cukru pudru

skórka starta z 1 cytryny

szczypta soli

Migdałowy krem

110g miękkiego masła

60g cukru pudru

1 jajko

100g mielonych migdałów

2 łyżki mąki pszennej

3 gruszki pokrojone w cienkie plasterki

Syrop:

50ml wody

50g cukru pudru

1 laska cynamonu

sok z 1 cytryny

Przygotowanie:

Rozpoczynamy od przygotowania kruchego ciasta. Mąkę przesiewamy, mieszamy z solą, cukrem pudrem i skórką z cytryny. Wbijamy jajko i lekko rozcieramy w palcach. Masło kroimy na małe kawałki, dodajemy do mąki i szybko zagniatamy ciasto kruche. Zawijamy w folię aluminiową (lub spożywczą) i schładzamy w lodówce minimum 30 minut.

Frome do tarty delikatnie smarujemy masłem. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy nim formę. Nakłuwamy widelcem dno ciasta i podpiekamy 10 minut w 180 stopniach*. Po wyjęciu z piekarnika studzimy.

Przygotowujemy krem. Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem na jasną i puszystą masę. Wbijamy jajko i nadal ucieramy (można robić to wszystko mikserem, ja jednak ucierałam ręcznie). Dodajemy migdały i mąkę, mieszamy. Krem wykładamy na podpieczony i wystudzony spód. Na wierzchu układamy pokrojone w plasterki gruszki (nie obierała ich).

Przygotowujemy syrop. Do garnuszka wlewamy wodę, wsypujemy cukier. Wkładamy przełamaną laskę cynamonu. Gotujemy na małym ogniu około 10 minut, do zgęstnienia.

Gruszki smarujemy delikatnie syropem. Ciasto pieczemy 30-35 minut w 175 stopniach (aż krem się zetnie całkowicie i przyrumieni). Po upieczeniu, jeszcze ciepłe ciasto smarujemy jeszcze raz syropem.

Smacznego :)

 


Tarta z musem czekoladowym

Są takie dni, że bez czekolady ani rusz… Nie da nic herbata, ciepły koc czy inne czary. Musi być czekolada. Najlepiej taka prawdziwa, mocno gorzka. Po kilku kostkach nawet taka pogoda jak dzisiaj staje się znośniejsza. I jakoś tak łatwiej wygrzebać się spod tego grubego koca…

Właśnie na takie smutki jest to ciasto. Mocno czekoladowe, z orzechami i słodkimi suszonymi wiśniami. Mus jest tak dobry, że wygrzebywałam go z kruchego ciasta. Nie jadłam jeszcze lepszego i mam nadzieję, że Wy także.

Przekonałam Was do wypróbowania tego przepisu ? :)

Przepis wykonałam w formie do tarty o średnicy dna 26cm

Kruche ciasto:

120g zimnego masła

2 żółtka

1 i ½ łyżki kwaśnej gęstej śmietany

1 i ½ szklanki mąki

½ szklanki cukru pudru

1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki kakao

Mus:

4 białka

300g gorzkiej czekolady (lub 200g gorzkiej i 100g mlecznej)

200ml śmietany kremówki 36%

50g masła

100g orzechów włoskich, zarumienionych na patelni

100g wiśni suszonych

2 łyżki gorzkiego kakao do posypania po wierzchu

Przygotowanie:

Kruche ciasto:

Mąkę przesiewamy na stolnicę, mieszamy z kakao,cukrem pudrem i proszkiem do pieczenia. Masło siekamy i dodajemy do mąki, rozcieramy w palcach. Następnie dodajemy żółtka oraz kwaśną śmietanę, za wszystkich składników wyrabiamy gładkie, jednolite ciasto.

Zawijamy w folię i umieszczamy w lodówce na około 30 minut (ja chłodziłam przez całą noc)

Formę do tarty delikatnie nacieramy masłem. Ciasto wgniatamy w formę (możecie również rozwałkować je na wielkość formy i wyłożyć nim dno i boki). Nakłuwamy widelcem. Pieczemy 15 minut w 180 stopniach pod obciążeniem* (na cieście umieszczamy papier do pieczenia obciążony ryżem lub fasolą). Po upieczeniu studzimy.

Mus: W misce nad naczyniem z wrzącą wodą (tzw. kąpiel wodna) roztapiamy czekoladę z masłem, od czasu do czasu mieszając aż uzyskamy gładką i jednolitą masę. Studzimy.

Śmietanę ubijamy na sztywno. W drugiej misce ubijamy białka ze szczyptą soli na bardzo sztywną masę. Następnie partiami dodajemy białka do śmietany, bardzo delikatnie mieszając. Zimną czekoladę dodajemy po łyżce do masy śmietanowej, cały czas bardzo delikatnie mieszamy. Na koniec dodajemy pokrojone podprażone orzechy oraz wiśnie, delikatnie łączymy.

Mus wylewamy na podpieczony i wystudzony spód. Umieszczamy w lodówce na minimum 3 godziny, najlepiej całą noc. Przed podanie delikatnie posypać kakao. Najlepiej kroić przy użyciu noża wcześniej zamoczonego w ciepłej wodzie.

Smacznego :)

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

 

Do zdjęć użyłam naczyń ze sklepu Bottega Concepts Store :)

Tarta z karmelizowaną dynią, jabłkiem i słonecznikiem

Korzystając z darów jesieni, postanowiłam upiec kruche ciasto z jabłkami i dynią. Pięknie pachnące cynamonem, chrupiące dzięki dodatkowi ziaren słonecznika. Początkowo planowałam upiec tarte z samą dynią, jednak dla mnie połączenie dyni i jabłek jest bardzo smaczne. Zdecydowanie polecam:)

Tarte upiekłam w formie o średnicy dna 26cm

Kruche ciasto:

120g zimnego masła

2 żółtka

1 i ½ łyżki kwaśnej gęstej śmietany

1 i ½ szklanki mąki

½ szklanki cukru pudru

1/3 łyzeczki proszku do pieczenis

Nadzienie:

4 jabłka, obrane i starte na tarce o dużych oczkach

400g dyni, obranej i pokrojonej w kostkę

1/3 szklanki cukru

½ łyżki cynamony

Skórka starta z 1 cytryny

1/3 szklanki ziaren słonecznika, nie solonych

 

Przygotowanie:

Mąkę przesiewamy na stolnicę, mieszamy z cukrem pudrem i proszkiem do pieczenia. Masło siekamy i dodajemy do mąki, rozcieramy w palcach. Następnie dodajemy żółtka oraz kwaśną śmietanę, za wszystkich składników wyrabiamy gładkie, jednolite ciasto.

Zawijamy w folię i umieszczamy w lodówce na około 30 minut.

Formę do tarty delikatnie nacieramy masłem. Ciasto wgniatamy w formę (możecie również rozwałkować je na wielkość formy i wyłożyć nim dno i boki). Nakłuwamy widelcem. Pieczemy 15 minut w 180stopniach pod obciążeniem (na cieście umieszczamy papier do pieczenia obciążony ryżem lub fasolą). Po upieczeniu studzimy.

Na dużą patelnie wsypujemy dynię. Zasypujemy ją cukrem i cynamonem, dodajemy również skórkę cytrynową. Gotujemy na małym ogniu około 40 minut, co jakiś czas umieszczając. Powinien powstać gęsty syrop. Dynia powinna być miękka ale nie rozpadać się.

Na podpieczonym cieście rozsmarowujemy tarte jabłko. Na wierzchu układamy karmelizowaną dynię. Całość posypujemy ziarnami słonecznika.

Podpiekamy jeszcze 15 minut w 180 stopniach*. Studzimy i podajemy, smacznego :)

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

 

 

Kremowa tarta z gruszkami w winie

Do zrobienia tego ciasta zainspirował mnie przepis znaleziony na stronie Mała Cukierenka. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie dodała do niego coś od siebie. Zmieniłam więc spód na lekko słony, wykonany z ciastek digestive. Zwiększyłam ilość mascarpone i dodałam galaretkę. Dało mi to zadowalający efekt ciasta niezbyt słodkiego, bardzo ciekawego w smaku dzięki ugotowaniu gruszek w białym wytrawnym winie. Przepraszam Was bardzo, że nie pokazałam ciasta po przekrojeniu- nie zdjęłam nawet formy bo był on prezentem urodzinowym dla Wioli : ) Mam nadzieje, że smakowało.

Podaną tarte przygotowałam w formie o średnicy 27cm

Ciasteczkowy spód:

220g ciasteczek digestive

70g masła

Kremowa masa:

500g sera mascarpone

1 budyń waniliowy przygotowany z dodatkiem cukru tak jak na opakowaniu, w zmniejszonej tylko ilości mleka do 400ml

2 łyżki cukru pudru

Ziarenka z ½ laski wanilii

Wierzch:

7 sporych gruszek

1/2l białego wytrawnego wina

1 galaretka cytrynowa przygotowana tak, jak na opakowaniu

70g mlecznej czekolady, startej na tarce o dużych oczkach

Przygotowanie:

Przygotowanie ciasta rozpoczynamy od miasteczkowego spodu. Ciasteczka kruszymy drobno (najlepiej w malakserze lub wkładając je do szczelnego woreczka i krusząc np. wałkiem). Masło roztapiamy na małym ogniu. Do roztopionego masła wsypujemy „ciasteczkowy proszek” i dokładnie mieszamy.

Formę do tarty smarujemy masłem. Wsypujemy masę maślano- miasteczkową i równomiernie rozkładamy na dno i boki formy.

Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni. Pieczemy 10 minut (piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Po wyjęciu z piekarniku, studzimy.

Gruszki obieramy ze skórki, kroimy na połówki. Gotujemy około 10 minut w ½ litra wina. Odcedzamy i po przestudzeniu kroimy na średniej grubości plasterki.

Przygotowujemy masę. Budyń gotujemy według instrukcji na opakowaniu a następnie studzimy. Masę mascarpone mieszamy z dwiema łyżkami cukru pudru oraz ziarenkami wanilii. Następnie (wciąż mieszając) dodajemy po łyżce przestudzony budyń. Mieszamy bardzo dokładnie, by w masie nie porobiły się grudki. Masę wylewamy na miasteczkowy spód. Na wierzchu układamy plasterki gruszki.

Galaretkę przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu. Studzimy a następnie wkładamy do lodówki aż do momentu lekkiego stężenia. Następnie łyżką delikatnie nakładamy na plasterki gruszki (ja nie zużyłam całej galaretki, którą przygotowałam). Ciasto schładzamy.

Wierzch ciasta dekorujemy wiórkami czekoladowymi (czekoladę łatwiej będzie zetrzeć na tarce, jeśli wcześniej na 30 minut włożycie ją do lodówki).

Smacznego : )

 

 

Tarta serowa z morelami i prażonymi migdałami

Wiem, że dzisiejszy gorący dzień nie jest zbyt zachęcający do używania piekarnika. Lecz jeśli jesteście w stanie to wytrzymać, to ciasto wszystko Wam zrekompensuje:) Masa serowa jest bardzo aksamitna, spód chrupiący a morele soczyste. Poza tym nie znam lepszego towarzystwa dla moreli niż zrumienione migdały. Ciasto idealne na duże i małe okazje, lub po prostu do popołudniowej kawy :)

Polecam:)

Masa serowa:

500g sera sernikowego, zmielonego minimum dwukrotnie

250g mascarpone

1 puszka mleka słodzonego skondensowanego (około 530g)

2 jajka

ziarenka z 1 laski wanilii lub 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią

1 łyżka mąki pszennej

1 łyżka mąki ziemniaczanej

Kruchy spód:

300g ciasteczek owsianych bez czekolady

50g masła, rozpuszczonego

Ponadto:

10 dojrzałych moreli, przekrojonych na połówki

100g migdałów, zarumienionych na suchej patelni

Przygotowanie:

Przygotowanie ciasta rozpoczynamy od ciasteczkowego spodu. Ciastka owsiane kruszymy w blenderze lub ręcznie (np. wkładając do worka, szczelnie zamykając i rozgniatając przy pomocy wałka lub tłuczka do mięsa). Proszek z ciastek łączymy z roztopionym masłem, wykładamy tą masą spód i boki formy na tartę. Wkładamy na 30 minut do lodówki.

Następnie przygotowujemy masę serową. Do dużej miski wkładamy ser oraz mascarpone, miksujemy do połączenia. Następnie wbijamy po jednym jajku, cały czas miksując. Następnie dodajemy mąkę pszenną i ziemniaczaną (wcześniej przesiane oraz ziarenka wanilii. Na koniec wlewamy mleko słodzone, miksujemy jeszcze chwilkę.

Na kruchy spód wylewamy masę serową, na wierzchu ciasta układamy przepołowione morele.*

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Na niższej półce umieszczamy naczynie z wrzącą wodą. Pieczemy około 60 minut, aż ser się zetnie a wierzch będzie rumiany. Po upływie czasu wyłączamy piekarnik, lekko go uchylamy i pozostawiamy w nim ciasto aż do całkowitego wystudzenia. Przed podaniem najlepiej schłodzić w lodówce.

Smacznego :)

* Pojawił się komentarz, że z przygotowanych proporcji masy serowej jest za dużo. Jeśli jest tak rzeczywiście nalewamy jej mniej niż brzeg ciasteczkowego spodu tak, by nie wypłynęła, gdy włożymy morele. Za komentarz dziękuję Przemo :)

Tarty wytrawne i na słodko

Tarta z malinami i mascarpone

Wiem, że to kolejny przepis z owocami… Nic na to nie poradzę, że lato jest raz w roku i według mnie należy z niego korzystać w pełni. Świeże owoce i warzywa są jednym z największych plusów lata. Więc będziecie musieli jeszcze trochę pomęczyć się z owocowymi przepisami :) Tym czasem polecam wypróbowanie tej tarty :) Nie jest zbyt ciężka ani przesłodzona. Maliny dodają jej lekko kwaskowaty smak,a połączenie mascarpone i bitej śmietany dopełnia całość. Wierzch posypałam wiórkami białej czekolady- nie musicie tego robić jednak dzięki temu ciasto o wiele lepiej się prezentuje.

Polecam :)

Kruche ciasto:

160g mąki

60g cukru pudru

30g gorzkiego kakao

100g zimnego masła

1 jajko

16g cukru waniliowego

szczypta soli

Mus malinowy:

400g malin

2 łyżki cukru

1 kisiel błyskawiczny np. „Słodka chwila” o smaku malinowym, truskawkowym lub owoce leśne

Krem z mascarpone:

250g mascarpone

250g śmietany 30% lub 36%, mocno schłodzonej

50g cukru pudru

Dekoracja:

około 500g malin

wiórki z białej czekolady i listki szałwii (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Przygotowanie tarty rozpoczynamy od wyrobienia kruchego ciasta. Przesiewamy mąkę, łączymy ją z cukrem pudrem i kakao. Wbijamy jedno jajko i posiekane zimne masło. Z tych wszystkich składników szybko wyrabiamy kruche ciasto (najpierw rozcieramy masło w palcach z mąką, potem szybko zagniatamy, nie dosypujemy więcej mąki!). Z ciasta formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut.

Formę do tart smarujemy dokładnie masłem. Ciastem wylepiamy dno i boki formy. Nakłuwamy je w kilku miejscach (możemy zrobić to najprościej, czyli widelcem). Wierzch ciasta obciążamy fasolą, ryżem lub specjalnymi kulkami do pieczenia (na wierzch ciasta kładziemy papier do pieczenia i na niego wysypujemy równomiernie np. ryż). Pieczemy 15 minuty w 175 stopniach, po tym czasie zdejmujemy papier i pieczemy jeszcze 5 minut (cały czas obserwujcie ciasto, ponieważ bardzo szybko się przypala!). Po wyjęciu z piekarnika studzimy.

Przygotowujemy mus malinowy. Maliny wsypujemy do garnka, zasypujemy cukrem i podgrzewamy, aż maliny rozpadną się a masa zacznie się gotować. Wtedy zmniejszamy płomień, wsypujemy do malin kisiel i gotujemy chwilę, jednocześnie mieszając. Gotową gęstą masę wylewamy na wypieczony spód tarty. Studzimy.

Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem. W osobnej misce ubijamy śmietanę (ważne, aby była dobrze schłodzona. Zawsze przed ubijaniem wkładam śmietankę na pół godziny do zamrażarki). Następnie do mascarpone partiami dodajemy ubitą śmietanę, mieszamy po każdym dodaniu ( nie robimy tego już mikserem, masa może się zważyć jeśli go użyjemy). Masę mascarpone wykładamy na masę malinową.

Wierzch tarty dekorujemy malinami, opcjonalnie białą czekoladą i szałwią. Ciasto podajemy schłodzone i koniecznie przechowujemy w lodówce.

Smacznego :)

 

Tarty wytrawne i na słodko

Czekoladowy sernik z truskawkami

Sernik ten powstał ze zmodyfikowania przepisu na tartę sernikową z borówkami. Jest zupełnie inny, nie smaczniejszy ale na pewno dorównujący smakowo. Po jego upieczeniu jeszcze kilka godzin w mieszkaniu unosi się czekoladowy zapach. Jest bardzo prosty w przygotowaniu. Truskawki możecie zastąpić innymi owocami- borówkami lub malinami. Spód ciasta także uległ modyfikacji- zamiast ciastek owsianych użyłam czekoladowych ciasteczek ‚markizy’ z nadzieniem czekoladowym.

Polecam zwłaszcza dlatego, że truskawek jest już w sklepach coraz więcej, a przecież musicie zdążyć wypróbować wszystkie przepisy ;D

1kg sera sernikowego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie

1 puszka mleka słodzonego zagęszczonego (530g)

3 jajka

1 łyżka kakao, przesianego

1 łyżka mąki pszennej

1 łyżka mąki ziemniacznej

300g truskawek + 700g do dekoracji

100g gorzkiej czekolady

Spód ciasta:

350g ciastek typu ‚markizy’ (czekoladowych z czekoladowym nadzieniem)

50g masła, roztopionego.

Przygotowanie:

Przygotowanie rozpoczynamy od ciasteczkowego spodu. Markizy rozdrabniamy przy pomocy blendera (jeśli nie macie tego urządzenia, możecie ciasta włożyć do szczelnej torebki foliowej i rozdrobnić tłuczkiem do mięsa lub wałkiem do ciasta). Masło roztapiamy w garnuszku, zalewamy nim rozdrobnione ciastka i dokładnie mieszamy. Powstałą masę wykładamy na formę (u mnie forma na tartę o średnicy 30cm). Wylepiamy dno i boki formy, wkładamy do lodówki na 30 minut.

W tym czasie myjemy wszystkie truskawki. Obcinamy szypułki, 300g z truskawek kroimy na połówki, pozostałe 700 na plasterki (posłużą nam do dekoracji).

Przygotowujemy masę serową. W misie miksera umieszczamy ser, miksując, dodajemy po jednym jajku. następnie wlewamy mleko skondensowane i nadal miksujemy. Przesiewamy do masy kakao i mąki, miksujemy dokładnie.

Masę serową wylewamy na ciasteczkowy spód ciasta. Na wierzch, w równych odstępach układamy połówki truskawek.

Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni. Na niższej półce umieszczamy naczynie żaroodporne z gorącą wodą (będziemy piekli ciasto w tak zwanej kąpieli parowej). Pieczemy przez 60 minut w 150 stopniach (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).

Po upływie czasu pieczenia wyłączamy piekarnik, jednak nie wyjmujemy ciasta- studzimy je w lekko uchylonym piekarniku.

Gorzką czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Po wystudzeniu ciasta smarujemy wierzch czekoladą, czekamy aż lekko przestygnie. Wierzch sernika dekorujemy plasterkami truskawek.

Schładzamy w lodówce kilka godzin, najlepiej całą noc- to ciasto najlepsze jest dnia następnego, spód wtedy zrobi się bardzo kruchy a masa kremowa.

Smacznego :)

 

 

 

Tarta sernikowa z borówkami

Nie będę skromna, jeśli powiem, że to najlepsze ciasto, jakie wyszło z mojego piekarnika ;) Jest odpowiednio wilgotne, mocno waniliowe i pachnące borówkami. Cudo do przygotowania w chwilę. Spód zrobiony jest z ciastek owsianych, jest bardzo chrupiący i także nie wymaga dużo pracy. Zdecydowanie polecam z różnymi owocami sezonowymi. Warte wypróbowania jak najszybciej !

1kg sera sernikowego, zmielonego minimum dwukrotnie

1 puszka mleka słodzonego skondensowanego (około 530g)

3 jajka

ziarenka z 1 laski wanilii lub 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią

1 łyżka mąki pszennej

1 łyżka mąki ziemniaczanej

300g ciasteczek owsianych bez czekolady

50g masła, rozpuszczonego

125g borówek amerykańskich

Przygotowanie:

Przygotowanie ciasta rozpoczynamy od ciasteczkowego spodu. Ciastka owsiane kruszymy w blenderze lub ręcznie (np. wkładając do worka, szczelnie zamykając i rozgniatając przy pomocy wałka lub tłuczka do mięsa). Proszek z ciastek łączymy z roztopionym masłem, wykładamy tą masą spód i boki formy na tartę. Wkładamy na 30 minut do lodówki.

Przygotowujemy masę serową: w misie miksera umieszczamy ser,dodajemy jajka i całość miksujemy. Wsypujemy przesiane obie mąki, nadal miksujemy i wlewamy mleko skondensowane. Miksujemy jeszcze przez chwilę. Wszystko to jednak musimy robić dość szybko, nie należy miksować masy zbyt długo.

Wyjmujemy ciasteczkowy spód z lodówki. Wylewamy na niego masę serową (powinno być jej aż do brzegu). Na wierzch rozkładamy w równych odstępach borówki.

Piekarnik rozgrzewamy do 150 stopni (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Pieczemy przez 60 minut w kąpieli wodnej (na niższej półce układamy naczynie z wrzątkiem).

Po upieczeniu studzimy w uchylonym piekarniku, po całkowitym wystudzeniu wkładamy do lodówki na kilka godzin. Najlepszy jednak jest kolejnego dnia ; )

Smacznego ;)

 

 

tart2

Tarta kokosowa

Czasem są takie dni, że bez słodyczy ani rusz… Ta tarta jest na takie dni. Intensywnie słodka, przełamana kwaskowatością konfitury z czarnej porzeczki. Zdecydowanie dla miłośników bardzo słodkich deserów. Ma bardzo kruchy spód i delikatny krem, o lekkim posmaku białej czekolady. Możecie ją zrobić na Święta, na przykład zamiast tradycyjnego mazurka… albo zróbcie i jedno i drugie, a co ! To w końcu Święta ; )

Polecam!

Kruchy spód:

150g mąki

30g cukru

125g miękkiego masła pokrojonego w kostkę

1 łyżka wody

5 kropel aromatu kokosowego

Krem:

200g białej czekolady

500g mascarpone

30g wiórków kokosowych

5 kropel aromatu kokosowego

+ konfitura porzeczkowa

Przygotowanie:

Przygotowanie tarty rozpoczynamy od ciasta na jej spód. Mąkę łączymy z cukrem, aromatem i wodą. Dodajemy posiekane masło i dokładnie wyrabiamy ręką ( na początek rozcieramy palcami, potem wyrabiamy do połączenia składników). Po około 10 minutach wyrabiania z masy formujemy kulę, zawijamy ją w folię aluminiową i wkładamy do zamrażarki na 30 minut.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Formę do tarty smarujemy masłem. Ciastem dokładnie oblepiamy boki i spód formy.  Ciasto w formie nakłuwamy w kilku miejscach widelcem.

Pieczemy przez około 15 minut, do zarumienienia ( ja piekę w piekarniku elektrycznym, na opcji góra i dół ).

Przygotowujemy masę. Czekoladę łamiemy na kawałki i roztapiamy w kąpieli wodnej ( w misce umieszczonej nad garnkiem z gotującą się wodą). Gdy dokładnie się rozpuści, pozostawiamy ją do wystudzenia.

Mascarpone umieszczamy w misce i chwilkę miksujemy, następnie po łyżce dodajemy ostudzoną czekoladę ( masa nie powinna nam się zważyć, gdy tak się stanie, musimy przygotowywać ją jeszcze raz). Na koniec dodajemy wiórki kokosowe i aromat.

Gdy spód tarty będzie wystudzony, rozsmarowujemy na nim konfiturę porzeczkową a następnie masę kokosową ( staramy się aby masa koksowa nie zabarwiła się konfiturą). Wierzch tarty wygładzamy patką i posypujemy wiórkami kokosowymi.

Przed podaniem schładzamy w lodówce jeszcze przez 2 godziny.

Smacznego ; )