Serniki

Świąteczny sernik

Witajcie

Święta zbliżają się wielkimi krokami, dlatego dziś zapraszam Was na sernik, do którego kruche ciasto możecie przygotować dziś i zamrozić, a masę serową zrobić dosłownie kilka chwil przed pierwszą gwiazdką. Najlepiej bowiem smakuje zaraz po upieczeniu, kiedy mocno pachnie skórką pomarańczową.

Nie jest to tradycyjny sernik, raczej tarta sernikowa, która zasmakuje tym, którzy lubią nutę nowości w klasycznym, świątecznym serniku.

Podany przepis wykonałam w okrągłej formie do tarty o średnicy 29cm.

Kruche ciasto:

250 g margaryny

200 g mąki pszennej

1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków

1 jajko (żółtko i białko osobno)

4 łyżki gęstej śmietany 30%

szczypta soli

Masa serowa:

500 g mascarpone

3 jajka

250 ml śmietany kremówki

2 i 1/2 łyżki mąki pszennej

100 g skórki pomarańczowej

100 g rodzynek, wcześniej namoczonych, np. w rumie

ziarenka z 1 laski wanilii

1 puszka brzoskwiń

cukier kandyzowany do posypania

Przygotowanie:

Mąkę i cukier mieszamy z solą i wysypujemy na stolnicę. Dodajemy posiekaną margarynę i wszystko razem siekamy. Żółtko mieszamy ze śmietaną i dodajemy do mąki posiekanej z margaryną. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto (może delikatnie lepić się do rąk, w razie potrzeby podsypujemy niewielką ilością mąki). Z ciasta formujemy kulę, spłaszczamy ją i owijamy w folie spożywczą. Wkładamy do lodówki na około 8 godzin (ciasto możecie też zamrozić).

Po upływie tego czasu ciasto rozwałkowujemy na grubość 3-5 mm na stolnicy wysypanej mąką. Formę do tarty delikatnie smarujemy masłem. Ciasto przekładamy do formy, najlepiej pomagając sobie wałkiem do ciasta. Dokładnie wciskamy w krawędzie formy i odcinamy nadmiar ciasta. Równomiernie nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy, np. fasolą lub ryżem. Pieczemy 12 minut w 180 stopniach*, po 7 minutach ściągamy z ciasta papier do pieczenia wraz z obciążeniem. Po upływie czasu pieczenia wyciągamy spód z piekarnika i studzimy.

Przygotowujemy masę serową. W osobnym naczyniu miksujemy ser z cukrem pudrem, a następnie (nadal miksując) wbijamy po jednam jajku. Gdy masa będzie gładka i jednolita. Następnie wlewamy gęstą kremówkę i wciąż miksując, wsypujemy przesianą mąkę. Dodajemy ziarenka wanilii, rodzynki i skórkę pomarańczową (ja zostawiłam część skórki do dekoracji wierzchu), mieszamy (już bez miksera).

Masę serową wylewamy na podpieczony spód, wyrównujemy. Na wierzchu układamy cienko pokrojone brzoskwinie i pozostałą skórkę pomarańczową oraz kandyzowanym cukrem. Pieczemy około 60-70 minut w 180 stopniach. Jeśli wierch będzie się zbyt szybko rumienić, możecie przykryć go w połowie pieczenia arkuszem papieru. Studzimy i podajemy.

Smacznego : )

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Sernik na zimno z białą czekoladą, oreo i porzeczkami

Witajcie : )

Ostatnio liczne wyjazdy powodują, że dla bloga mam mniej czasu… Ten wpis także powstawał w pośpiechu jednak muszę przyznać, że jest to jeden ze smaczniejszych serników, jakie robiłam. Słodki i jednocześnie kwaśny. Do tego oreo… Dla fanów tych ciasteczek sernik nadaje się w 100 % : )

Podany przepis przygotowałam w okrągłej formie o średnicy 28 cm.

250 g mascarpone

400 g jogurtu greckiego

1 łyżka żelatyny

200 g białej czekolady

360 g ciasteczek oreo

70 g masła

2 garście porzeczek

Przygotowanie:

Masło rozpuszczamy w garnuszku na niewielkim ogniu, studzimy. Ciasteczka otwieramy i pozbawiamy jasnego nadzienia. Ciasteczka (już bez nadzienia) kruszymy przy pomocy blendera. Mieszamy z wcześniej roztopionym masłem. Równomiernie rozkładamy na dnie formy uprzednio nasmarowanej masłem. Wkładamy do lodówki na czas przygotowywania masy serowej.

Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklance wrzątku, studzimy. Czekoladę łamiemy i roztapiamy w kąpieli wodnej, studzimy. Mascarpone mieszamy z jogurtem przy pomocy blendera. Cienkim strumieniem, wciąż mieszając, wlewamy roztopioną czekoladę i żelatynę. Na koniec dodajemy porzeczki, mieszamy. Masę serową wylewamy na ciasteczkowy spód, wyrównujemy.

Wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Smacznego : )

Jogurtowy sernik na zimno z brzoskwiniami na spodzie z kruszonych herbatników

Witajcie : )

Dzisiejszy przepis na sernik na zimno jest bardzo bardzo podobny do tego, który ostatnio zamieściłam na blogu. Chciałam Wam jednak pokazać, że drobne innowacje powodują, że każde ciasto zyskuje zupełnie inny smak. Muszę się Wam przyznać, że nawet, kiedy setny raz robię to samo ciasto, zawsze smakuje ono inaczej. Chyba nie lubię monotonii : )

Do przygotowania spodu użyłam herbatników, które dość mocno się kruszą. Jeśli chcecie, aby spód był bardziej zwarty, użyjcie np. ciasteczek owsianych. Postanowiłam również zrezygnować z brzoskwiń z puszki – sernik jest mniej słodki ale uważam, że jeśli mamy dostęp do świeżych owoców, szkoda z tego rezygnować. Wybór jednak pozostawiam Wam : )

Podany przepis przygotowałam w prostokątnej formie o wymiarach 20 x 30 cm

250 g ricotty

450 g jogurtu naturalnego greckiego

1/2 szklanki cukru pudru

3 brzoskwinie

1 i 1/4 łyżki żelatyny

ziarenka z 1 laski wanilii

170 g herbatników

80 g masła

 

Przygotowanie:

Masło rozpuszczamy w garnuszku na niewielkim ogniu, studzimy. Herbatniki drobno kruszymy – najlepiej przy użyciu blendera. Mieszamy je z wcześniej roztopionym masłem. Formę wykładamy papierem do pieczenia. Masę ciasteczkową równomiernie rozkładamy na dnie formy, wyrównujemy (masa będzie bardzo sypka). Wkładamy do lodówki na czas przygotowywania kolejnej warstwy.

Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 szklanki warzącej wody, studzimy. Brzoskwinie obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Jogurt mieszamy z ricottą, cukrem pudrem oraz wanilią – użyłam w tym celu miksera, ale nie miksowałam zbyt długo, tylko do połączenia. Cienkim strumieniem wlewamy żelatynę i mieszając, uważamy, aby masa się nie zważyła. Na koniec dodajemy pokrojone brzoskwinie i mieszamy.

Masę równomiernie rozkładamy na ciasteczkowym spodzie, wyrównujemy i schładzamy w lodówce przez minimum 2 godziny. Przy krojeniu ciasta można pomóc sobie nożem zanurzonym wcześniej w gorącej wodzie.

Smacznego : )

Desernik jagodowy na spodzie z kruszonych ciastek owsianych

Witajcie : )

U Was też takie upały? Ten gorąc skutecznie odstrasza mnie do piekarnika. Szkoda jednak nie wykorzystać bogactwa owoców, dostępnych o tej porze roku. Muszę się przyznać, że to mój pierwszy sernik na zimno. Nie wiem dlaczego tak długo się do niego zbierałam. Być może dlatego, że u mnie w domu rzadko pojawiał się na stole.

Teraz mogę tylko żałować, że po ten przepis nie sięgnęłam wcześniej. Desernik jest cudowny – aksamitny, delikatny. Uwielbiam jagody, jeśli jednak macie ochotę, możecie zastąpić je malinami lub innymi owocami : )

Przepis wykonałam w formie do tarty o średnicy 24 cm o dość wysokim rancie.

250 g ciastek owsianych z czekoladą

50 g masła

250 g mascarpone

400 g jogurtu greckiego

1/2 szklanki cukru pudru

1 i 1/2 łyżki żelatyny

200 g + 200 g jagód

1 opakowanie galaretki o smaku owoców leśnych

 

Przygotowanie:

Przygotowanie desernika rozpoczynamy od ciasteczkowego spodu. Masło rozpuszczamy na niewielkim ogniu. Ciasteczka drobno kruszymy wałkiem lub przy pomocy blendera. Mieszamy ciasteczka z masłem. Dno formy wysmarowujemy delikatnie masłem. Równomiernie rozkładamy masę ciasteczkową, wyrównujemy i schładzamy przez 30 minut w lodówce.

W tym czasie przygotowujemy masę serową. Żelatynę rozpuszczamy w 1/2 szklanki gorącej wody, schładzamy. Mascarpone mieszamy z jogurtem, dodajemy cukier puder (nie trzeba używać miksera, wystarczy zrobić to przy pomocy łyżki). 200 g jagód rozgniatamy widelcem. Zrobiłam to niezbyt dokładnie, aby w masie serowej pojawiły się też całe owoce. Jagody mieszamy z serem i jogurtem. Następnie wlewamy ostrożnie żelatynę uważając, aby masa się nie ścięła. Masę wylewamy na ciasteczkowy spód, wyrównujemy i schładzamy w lodówce około 2 godzin.

Galaretkę przygotowujemy według przepisu na opakowaniu z tą różnicą, że zamiast 500 ml wody, używamy około 400. Galaretkę studzimy. 200 g jagód wykładamy na wierzchu masy serowej, delikatnie pokrywamy je galaretką i schładzamy w lodówce około 2h.

Smacznego : )

Kardamonowy sernik z rabarbarem i kandyzowanym cukrem

Witajcie : )

Na początek wybaczcie, że dziś do przepisu dołączone jest tylko jedno zdjęcie… Poprawki do pracy licencjackiej pochłonęły mnie do tego stopnia, że nie zauważyłam nawet, kiedy uciekło mi dobre światło. Ale z tego zdjęcia jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że i Wam się podoba : )

Zapraszam Was na pyszny i kremowy sernik, który z pewnością zaskoczy Was swoim wyrafinowanym smakiem… Zdecydowanie różni się od tradycyjnego sernika dzięki temu, że dodałam do niego kardamon i cynamon. Świetnie komponuje się z kwaśnym rabarbarem i ciekawie smakującym kandyzowanym cukrem. Wypiek dla tych, którzy uwielbiają kulinarne eksperymenty : )

Zdecydowanie polecam : ) !

Podany przepis wykonałam w okrągłej formie o średnicy 25 cm

500 g mascarpone

250 g ricotty

3 jajka

1 puszka słodzonego mleka skondensowanego

1 łyżka mąki pszennej

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka kardamonu (lub mniej, możecie dodać do smaku)

250 g ciasteczek owsianych z czekoladą

70 g masła

3 gałązki rabarbaru, dość duże

2 łyżki kandyzowanego cukru

Przygotowanie:

Ciasteczka owsiane kruszymy na drobny proszek ( najlepiej przy pomocy blendera lub wałka- do woreczka wsypujemy ciasteczka i rozgniatamy). Masło roztapiamy na niewielkim ogniu. Studzimy. Do miski wsypujemy ciasteczka, zalewamy rozpuszczonym masłem i mieszamy.

Dno formy do pieczenia wykładamy papierem. Ciasteczka równomiernie rozkładamy na dnie formy, dociskamy. Podpiekamy 10 minut w 180 stopniach*. Studzimy.

Przygotowujemy masę serową: Mieszamy mascarpone i ricotte, miksujemy z jajkami (dodajemy je po jednym do masy serowej). Następnie cienkim strumieniem wlewamy mleko słodzone, miksujemy dokładnie. następnie dodajemy mąkę, cynamon i kardamon, mieszamy. Masę serową wylewamy na ciasteczkowy spód, wyrównujemy.

Rabarbar obieramy i kroimy w plasterki. Rozkładamy na masie serowej, posypujemy kandyzowanym cukrem. Pieczemy 75-90 minut w 175 stopniach* (po 30 minutach, aby wierzch nadmiernie się nie przypiekł, możecie przykryć sernik folią aluminiową). Po upływie czasu wyłączamy piekarnik i lekko uchylamy go, pozostawiając sernik wewnątrz, aż do całkowitego wystudzenia.

Po wystudzeniu wkładamy na noc do lodówki. przed podaniem możemy posypać jeszcze kandyzowanym cukrem.

Smacznego : )

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Świąteczny sernik z rodzynkami, wanilią i nutą kardamonu

Witajcie : )

Święta są już coraz bliżej, postanowiłam więc rozpocząć na blogu cykl nieco odświętny, który być może pomoże Wam odnaleźć świąteczne inspiracje. Dla mnie smakami Wielkanocy są serniki, babki i mazurki. Postaram się, aby nie zabrakło ich na blogu.

Dzisiejszy sernik jest bardzo puszysty i mokry. Konsystencją przypomina nieco ptasie mleczko : ) Nie jest przesłodzony ale jeśli chcecie, możecie dodać ciut więcej cukru.  Rodzynki możecie zastąpić żurawiną lub suszonymi śliwkami- klasyk zyska dzięki temu zaskakujący smak : )

Przepis na sernik pochodzi z książki Ciasta, ciastka, ciasteczka Jana Czernikowskiego, zmodyfikowałam go.

Podany przepis wykonałam w okrągłej formie o średnicy 25cm.

1 kg białego sera, zmielonego dwukrotnie

2 łyżki mąki ziemniaczanej

1 i 1/3 szklanki cukru pudru

200g miękkiego masła

9 jajek (żółtka i białka osobno)

skórka i sok z 1 cytryny

100g rodzynek (wcześniej namoczonych)

ziarenka z 1 laski wanilii

duża szczypta kardamonu

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Okrągłą formę smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą.

Białka i żółtka oddzielamy. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę.

Miękkie masło, ser i cukier ucieramy na puszystą masę (ja zawsze dodaje ser do masła, nigdy odwrotnie). Miksując dalej, dodajemy po jednym żółtku. Dodajemy ziarenka wanilii oraz kardamon. Następnie wsypujemy mąkę, dodajemy skórkę i sok z cytryny. Dodajemy odsączone rodzynki. Na końcu masę łączymy z ubitym na sztywno białkiem.

Po dokładnym wymieszaniu (ale delikatnym) masę przelewamy do tortownicy. Wierzch wyrównujemy.

Pieczemy 60 minut w 175 stopniach*. Jeśli wierzch będzie rumienił się zbyt mocno, w połowie pieczenia możemy przykryć go folią aluminiową. Po upieczeniu studzimy w lekko uchylonym piekarniku.

Dekorujemy według uznania: u mnie polewa z gorzkiej czekolady i masła (proporcje to 200g czekolady i 2 łyżki masła) : )

Najlepiej podawać po schłodzeniu w lodówce przez minimum 5 godzin.

*Piekłam w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

 

 

Wiosenne serniczki z borówkami i malinami : )

Witajcie : )

Tak bardzo chcę wiosny, że już nie mogłam się powstrzymać. Taak, wiem, że to nie polskie maliny i borówki,ale gdy tylko zobaczyłam je w sklepie, wiedziałam co z nich zrobię.

Takie serniczki są idealną przekąską do pracy lub szkoły. Bardzo szybko się je robi, o wiele szybciej niż tradycyjny sernik. Są bardzo lekkie i delikatne. Orzeźwiające dzięki dodaniu skórki pomarańczowej oraz owoców. Jeśli macie ochotę na inne dodatki- polecam brzoskwinie, migdały lub co tylko Wam się zamarzy : ) Wybór należy do Was !

Z podanego przepisu możecie zrobić 8-10 serniczków (zależy od wielkości foremki)

250g mascarpone

1 jajko

1 łyżka mąki pszennej

1/3 puszki mleka skondensowanego słodzonego

skórka starta z 1/2 cytryny

maliny, borówki lub owoce, które lubicie

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni. Owoce myjemy i delikatnie osuszamy na ręczniku papierowym (malin nie myjemy!).

Mascarpone mieszamy z jajkiem, mlekiem skondensowanym, skórką cytrynową oraz mąką (nie musicie używać miksera, masę z powodzeniem możecie utrzeć ręcznie). Do każdej foremki nakładamy masę serową do 3/4 wysokości*. Wierzch dekorujemy owocami (nie dajmy zbyt dużo owoców, aby nadmiernie nie puściły soków).

Pieczemy 30 minut w 170 stopniach**. Studzimy w lekko uchylonym piekarniku. Podajemy delikatnie posypane wiórkami z białej czekolady : )

Smacznego : )

* Użyłam usztywnianych foremek, nie potrzebowałam więc dodatkowej formy na muffinki.

** Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

 

Sernik z masłem orzechowym i waniliową chałwą

Witajcie : )

Dziś mam dla Was pyszny słodko-słony sernik na kakaowym kruchym cieście. Jest ciekawą alternatywą dla tradycyjnego sernika oraz ma tak intensywny smak, że po jednym kawałeczku będziecie syci : )

Warto zaopatrzyć się w dobrej jakoś masło orzechowe- kupiłam oryginalne amerykańskie z dużą ilością kawałków orzechów. Świetne chrupały podczas jedzenia :) Zainwestujcie także w dobry ser mascarpone oraz chałwę- jakość składników naprawdę ma znaczenie!

Podany przepis wykonałam w prostokątnej formie o wymiarach 25 x 30cm.

Kruche ciasto:

250g mąki pszennej

125g zimnego masła

1 jajko

70g cukru pudru

ziarenka z 1 laski wanilii

2 łyżki gorzkiego kakao

szczypta soli

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:

750g mascarpone

200g śmietany kremówki

4 jajka

100g cukru pudru (dałam nawet mniej)

5 łyżek masła orzechowego (u mnie z kawałkami orzechów)

200g chałwy waniliowej

2 łyżki mąki pszennej

Polewa:

200g śmietany kremówki

200g białej czekolady

Przygotowanie:

Przygotowanie sernika rozpoczynamy od kruchego ciasta. Z podanych składników wyrabiamy gładkie i jednolite ciasto (pamiętajcie, aby masło było zimne i pocięte na kawałeczki- wyrabianie będzie łatwiejsze). Ciasto owijamy folią spożywczą i schładzamy w lodówce 30-60 minut.

Po upływie tego czasu ciasto rozwałkowujemy na stolnicy podsypanej mąką. Przygotowujemy formę do pieczenia- delikatnie smarujemy ją masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Na dnie formy układamy rozwałkowane ciasto. Delikatnie nakłuwamy widelcem.

Pieczemy 10 minut w 180 stopniach*. Następnie ciasto studzimy.

Przygotowujemy masę serową- Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem i ziarnkami wanilii. Nie przerywając miksowania, wbijamy po jednym jajku i mieszamy, aż masa będzie gładka i jednolita. Dodajemy masło orzechowe i kremówkę, mieszamy.  Wsypujemy przesianą mąkę i mieszamy (możemy już łyżką). Na końcu dodajemy pokrojoną drobniej chałwę, bardzo delikatnie mieszamy.

Masę serową wylewamy na podpieczony spód Pieczemy 60 minut w 170 stopniach*. Po upieczeniu nie wyjmujemy z piekarnika ale pozostawiamy w uchylonym, aż do całkowitego wystudzenia.

Przygotowujmy polewę. Kremówkę mocno podgrzewamy pilnując, aby się nie zagotowała. Zdejmujemy z palnika i dodajmy połamaną w kostkę białą czekoladę. Mieszamy,aż do całkowitego połączenia. Masę równomiernie rozprowadzamy na upieczonym i wystudzonym serniku. Schładzamy przez całą noc w lodówce.

Smacznego : )

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Kokosowe serniczki z limonką

Witajcie : )

Pomysł na takie serniczki wpadł mi do głowy w najmniej spodziewanym momencie- w czasie hawajskiej imprezy Sylwestrowej… Cóż, to dowodzi, że o słodyczach myślę bez przerwy : P Długo zastanawiałam się jak połączyć smaki  i myślę, że mój pomysł na te serniczki może się Wam spodobać : )

Serniczki są bardzo delikatne w smaku. Aby masa serowa była mniej zbita, dodałam wiórki kokosowe. Nie jest to więc przepis dla tych, którzy lubią ciężkie i zwarte serniki.

Aby jednak smak kokosowy nie był zbyt dominujący, przełamałam go sokiem i skórką startą z limonki.

Serniczki pięknie pachną, więc po ich upieczeniu w Waszym domu unosić się będzie bardzo słodki i smakowity zapach… jedyną ich wadą jest to, że najlepiej smakują dopiero w drugi dzień po upieczeniu: )

Podany przepis pozwala na przygotowanie 9 serniczków o średnicy 8 cm (możecie je zrobić także w foremkach do muffinek)

Ciasteczkowy spód:

200g ciasteczek digestive

5 łyżek wiórków kokosowych

100g masła

 

Masa serowa:

500g mascarpone

400g mleka kokosowego

1 jajko

¾ szklanki cukru pudru

1 budyń waniliowy lub kokosowy

5 łyżek wiórków kokosowych

skórka starta z 1 limonki

sok z ½ limonki

 

Przygotowanie:

Przygotowanie serniczków rozpoczynamy od ciasteczkowego spodu. Masło roztapiamy na wolnym ogniu. Ciasteczka kruszymy przy pomocy blendera lub wałka (wkładamy do foliowej torby i tłuczemy lub rozwałkowujemy na proszek).  Pokruszone ciasteczka mieszamy z wiórkami, wlewamy roztopione ciepłe masło i mieszamy. Odstawiamy i przygotowujemy masę serową.

Mleko kokosowe wlewamy do miski (wcześniej mocno potrząsamy puszką) i miksujemy z cukrem pudrem. Następnie wrzucamy budyń w proszku i miksujemy tak, aby nie było grudek. Na koniec dodajemy sok i skórkę z limonki i mieszamy.

Ser miksujemy z jajkiem. Miksując dalej na wolnych obrotach wlewamy mleko kokosowe.  Na koniec dodajemy wiórki kokosowe i mieszamy.

Formę do serniczków smarujemy dokładnie masłem (formę do muffinek wykładamy papilotkami) Na dno każdej wciskamy ciasteczka, na wierzch wylewamy masę serową (mniej więcej do ¾ wysokości foremki).

Pieczemy 30- 35 minut w 180 stopniach* (kontrolujcie stan wypieczenia tak, aby wierzch nie zrobił się zbyt „rumiany”:P, jeśli tak się stanie- serniczki przykryjcie folią aluminiową). Po upieczeniu pozostawiamy w formie do wystudzenia a następnie schładzamy w lodówce (można też wyjąć z foremek dopiero po schłodzeniu).

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

 

 

Sernik kokosowy na owsianym spodzie

Ten sernik od początku nie miał się udać… Kupiłam za mało ciastek, pocięłam się nożami od blendera, myślałam, że warzy mi się masa serowa…Mimo tego się udał, więc został moim ukochanym przepisem na tym blogu :) Wszelkimi siłami próbowałam go zepsuć- nie udało się. Oznacza to, że każdemu z Was to ciasto się uda :)

Podany przepis wykonałam w prostokątnej formie o wymiarach 15 x 30cm

Owsiany spód:

100g roztopionego masła

200g ciasteczek owsianych

1 i ¼ szklanki płatków owsianych

Masa serowa:

600g mascarpone

7 jajek (żółtka i białka osobno)

100g miękkiego masła

1 i ¼ szklanki cukru

1 szklanka wiórków kokosowych

1 i ½ łyżki mąki pszennej

1 i ½ łyżki mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka likieru kokosowego (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Formę do pieczenia wykładamy papierem. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni.

Ciasteczka owsiane dokładnie miksujemy (na piasek) przy pomocy blendera. Mieszamy z płatkami owsianymi (najlepiej górskimi) i wsypujemy do miseczki z roztopionym masłem. Dokładnie mieszamy a następnie wylewamy na dno formy i rozkładamy równomiernie. Pieczemy około 7-10 minut, studzimy.

Przygotowujemy masę serową. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Odkładamy. Żółtka ucieramy z cukrem, następnie dodajemy po łyżce masła (u mnie masa wyglądała jak niezbyt dobrze wymieszana- gdy dodacie ser, powinna zrobić się gładka i jednolita). Następnie dodajemy po łyżce sera. Na końcu dodajemy obie mąki, wiórki kokosowe oraz likier, krótko miksujemy.

Do masy dodajemy białko i mieszamy delikatnie, by masa nie opadła. Ser wylewamy na ostudzony spód, wyrównujemy. Pieczemy 60 minut w 180 stopniach* (ja po 30 minutach pieczenia wierzch przykryłam papierem do pieczenia). Po wyjęciu z piekarnika studzimy, wkładamy do lodówki na kilka godzin, najlepiej cala noc.

Smacznego :)

*piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.