Przetwory

Mus jabłkowy bez cukru

Mus do zrobienia w kilka chwil. Bardzo zdrowy bo bez cukru. Idealny nie tylko dla tych, którzy się odchudzają :)

Z podanych składników wyszło mi 5 słoiczków po około 300ml

9 dużych i soczystych jabłek

1/2 szklanki wody.

Przygotowanie:

Jabłka myjemy i dokładnie osuszamy. Kroimy na części, wycinając gniazda nasienne. Nie obieramy ze skórki!

Na dno dużego garnka wlewamy wodę, wsypujemy jabłka i podgrzewamy tak długo, aż jabłka się rozpadną i zaczną bulgotać. Mieszamy co jakiś czas tak, aby masa nie przypaliła nam się na dnie garnka (gotowałam około 1 godziny).

Przygotowujemy blender i dokładnie miksujemy masę jabłkową tak, aby nie były wyczuwalne kawałki jabłek.

Słoiczki wyparzamy i dokładnie wycieramy. Do każdego nakładamy mus jabłkowy do 3/4 wysokości słoiczka. Mocno zakręcamy.

Na dnie dużego garnka umieszczamy lnianą ściereczkę. Układamy na niej słoiczki tak, aby się nie dotykały. Pasteryzujemy około 15-30 minut a następnie wyjmujemy słoiki i układamy je dnem do góry. W tej pozycji pozostawiamy je do całkowitego wystudzenia.

Smacznego :)

Klasyczny dżem malinowy ze skórką cytrynową

Przyznać się muszę, że to mój pierwszy własnoręcznie zrobiony dżem :) Prawdą jest jednak to, że pochodzę z rodziny, w której wszystkie kobiety robiły przetwory na zimę i od dziecka pamiętam ten czas, kiedy życie domu przyporządkowane było tym czynnościom. Uwielbiam proste smaki, dlatego nigdy nie kombinowałam z dodatkami- tak jest i teraz. Do maliny najodpowiedniejszy wydał mi się aromat cytryn- dzięki temu dżem ma świeży, lekko kwaskowaty smak. Nie jest zbyt słodki- na kilogram owoców użyłam 250g cukru. Jeśli jednak lubicie bardziej słodkie smaki- dodajcie go więcej. A jakie Wy robicie przetwory w tym roku ???

Polecam :)

Z podanego przepisu wyszły mi 3 niezbyt wielkie słoiczki dżemu

1 kg malin

250g cukru

sok wyciśnięty z jednej cytryny

skórka otarta z jednaj cytryny (na tarce o drobnych oczkach)

Przygotowanie:

Maliny delikatnie płuczemy i przebieramy- czasem zdarza się, że któreś z owoców ma pleśń (w takim wypadku oczywiście wyrzucamy nadpsutą malinę). Umyte maliny delikatnie osuszamy papierowym ręcznikiem.

Owoce wsypujemy do dużego garnka z dość wysokimi brzegami, zasypujemy cukrem i odstawiamy pod przykryciem na minimum 1 godzinę (możecie też dłużej).

Cytryny sparzamy. Sok oraz skórkę cytrynową dodajemy do malin.

Maliny podgrzewamy na niewielkim ogniu tak, aby cukier się rozpuścił. Kiedy puszczą sok a masa zacznie delikatnie bulgotać, ustawiamy ogień tak, aby nie gotowała się zbyt mocno ani nie kipiała (najlepiej aby stale delikatnie bulgotała). Dżem gotujemy minimum 30 minut na niewielkim ogniu (ja gotowałam w sumie 50 minut). Ważne, aby cały czas obserwować masę i delikatnie, przy pomocy łyżki zbierać szum z jej powierzchni. Co jakiś czas należy także delikatnie przemieszać masę (nie należy malin rozgniatać- są tak delikatne, że pod wpływem gotowania same się rozpadną).

Po upływie 30 minut robimy pierwszy test na gęstość dżemu. Na zmrożony wcześniej  talerzyk wylewamy łyżeczkę dżemu i wsadzamy do zamrażarki jeszcze na minutę. Po tym czasie delikatnie, przy pomocy łyżeczki przejeżdżamy po jego powierzchni- jeśli jest dość gęsty, nie leje się i widoczny jest ślad łyżeczki, dżem jest gotowy. Ja gotowałam dżem 30 minut, a następnie co 5 minut robiłam test talerzyka, aż po 50 minutach uzyskał on pożądaną przeze mnie konsystencję.

Przygotowujemy słoiczki. Wyparzamy je we wrzątku (wcześniej oczywiście myjemy) a następnie dokładnie wycieramy. Do każdego słoiczka wlewamy dżemy pilnując, aby zostawić 2 cm wolnego miejsca ob brzegu słoiczka (nigdy nie nalewamy do pełna). Następnie brzeg słoiczka dokładnie wycieramy tak, aby był suchy i czysty. Mocno zakręcamy każdy słoik.

Pasteryzowanie:

Moje przetwory pasteryzowałam w garnku z wrzątkiem. Przygotowałam dość duży garnek, na którego dnie ułożyłam czystą lnianą ściereczkę. Włożyłam słoiczki pilnując, aby zostawić między nimi odstępy (chodzi o to, aby brzegi słoiczków nie stykały się) . Słoiczki zalałam wodą mniej więcej do 3/4 ich wysokości (woda była ciepła- zawsze trzeba nalewać wodę o temperaturze zbliżonej do temperatury dżemu). Pasteryzowałam 20 minut od zagotowania się wody- woda tylko delikatnie bulgotała przez cały ten czas. Następnie garnek zdjęłam z ognia i ostrożnie (w rękawicy kuchennej) wyjęłam słoiczki i ułożyłam je na czystej lnianej ściereczce. Dokręciłam jeszcze nakrętki i pozostawiłam do wystudzenia na 24 godziny. Nie martwcie się, jeśli słychać będzie jakieś trzaskanie podczas studzenia- to normalne, ponieważ dżem zmienia swoją objętość.

Właściwie już po całkowitym wystudzeniu dżem gotowy jest do jedzenia, Takie przetwory można przechowywać około 1 roku. Dla pewności można spasteryzować słoiczki nasenego dnia po pierwszej pasteryzacji ale według mnie, nie jest to konieczne.

Smacznego :)