Placuszki i naleśniki

Z cyklu: Niedzielne słodkie śniadania. Drożdżowe racuszki z bananem

Placuszki na śniadanie… Pewnie tylko w niedzielę macie czas na taką rozpustę… Idealne zarówno na ciepło jak i zimno. Można jeść solo lub posmarować serkiem homogenizowanym, ulubioną konfiturą. Do tej pory nie jadłam racuszków z bananem, znałam tylko te tradycyjne, ewentualnie z jabłkiem. Musze przyznać, że ten smak mnie zaskoczył, jest bardzo intensywny i chociaż jadłam różnego rodzaju desery z bananem, zaskakujący. Można jeść też na śniadanie- ja na pewno zrobię je nie raz :)

1 i ¾ szklanki mąki

7g suchych drożdży

1 jajko

1 szklanki mleka (lekko podgrzane)

1 łyżka cukru

16g cukru waniliowego

1 duży banan (około 140g, już po obraniu)

1 łyżka soku z cytryny

szczypta soli

szczypta cynamonu

80g rodzynek królewskich (troszkę mniej niż ½ szklanki)

1 łyżka oliwy do smażenia

Przygotowanie:

Do dużej miski wsypujemy mąkę, mieszamy z drożdżami, cukrem, cukrem waniliowym, szczyptą soli i cynamonem.

W drugiej misce mieszamy jajko z delikatnie podgrzanym mlekiem. Do suchych produktów wlewamy mokre i dokładnie mieszamy (nie ma potrzeby użycia miksera, wystarczy, że dokładnie wymieszacie składniki drewnianą łyżką).

Banana kroimy na mniejsze kawałki (plasterki kroiłam jeszcze na pół) i skrapiamy sokiem z cytryny aby nie sczerniały.

Do ciasta dodajemy pokrojonego banana oraz rodzynki, mieszamy. Ciasto przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę.

Patelnie rozgrzewamy, wlewamy oliwę. Przy pomocy łyżki na patelni układamy placuszki, smażymy je na wolnym ogniu przez około 2-3 minuty z każdej strony (ważne, aby ogień nie był zbyt duży aby placuszki się nie spaliły).

Gotowe racuszki ściągamy z patelni i odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Jeszcze ciepłe możemy opruszyć cukrem pudrem.

Smacznego :)

 

 

Najlepsze naleśniki- przepis podstawowy

Nie ma dobrego bloga kulinarnego bez sprawdzonego przepisu na naleśniki. Ten przepis nie jest mój, wzięłam go od mamy, której naleśniki zawsze były cudowne ;) Jeśli robicie podobnie, wpis ten nie będzie niczym nowym, jednak nie wyobrażam sobie, aby go tu nie było- większość z Was pewnie je naleśniki na słodko, prawda ? ;)

Z podanej porcji wyszło mi 8 naleśników, cienkich ale bardzo dużych.

Polecam ;)

150g mąki

250ml mleka

2 jajka

1/4 szklanki wody gazowanej

ewentualnie cukier waniliowy

Przygotowanie:

W misie miksera umieszczamy wszystkie składniki, z wyjątkiem wody gazowanej. Miksujemy ja na jednolitą, puszystą masę- polecam robić to dość długo, minimum 3 minuty- naleśniki będą bardzo „napowietrzone” a więc po upieczeniu delikatniejsze.

Zmiksowane ciasto odkładamy, by odpoczęło na około 30 minut, pod przykryciem.

Po upływie tego czasu dolewamy wodę i całość dokładnie mieszamy. Ciasto powinno mieć konsystencje mniej więcej jogurtu naturalnego, śmietany. Nie wiem, jak to dobrze opisać- z czasem dojdziecie do wprawy w dozowaniu składników ; )

Smażymy naleśniki na patelni teflonowej (ważne, aby patelnia miała równe dno i była dość cienka), ja nie smażę na oleju tylko delikatnie przecieram patelnie ręczniczkiem nasączonym tłuszczem.

Podajemy, z czym lubicie- cukrem pudrem, konfiturą, owocami smażonymi na maśle lub serem.

Smacznego ;)

Jogurtowe pancakes z borówkami i suszonymi śliwkami

Bardzo pyszna propozycja na późne śniadania lub obiad na słodko. Placuszki są sycące, bardzo smaczne i niezbyt słodkie. Z pewnością zasmakują też dzieciom. Jeśli macie ochotę, borówki możecie zamienić np. na maliny. Pancakes stanowią ciekawą alternatywę dla naszych rodzimych naleśników, jeśli jeszcze nie próbowaliście- polecam zdecydowanie!

Z podanej proporcji wyszło mi 10 średniej wielkości placuszków (jak dla mnie porcja dla dwóch osób ;))

1 szklanka mąki

1 szklanka jogurtu

3 łyżki masła

1 łyżeczka proszku do pieczenia

2 jajka

16g cukru waniliowego

1 łyżka cukru brązowego

szczypta soli

125g borówek amerykańskich

6 dużych śliwek suszonych

skórka otarta z 1 cytryny, wcześniej sparzonej

Przygotowanie:

W małym garnuszku rozpuszczamy masło i pozostawiamy do całkowitego rozpuszczenia.

Jajka ucieramy z cukrami na puszystą, jasną masę, pod koniec ubijania dodając jogurt. Następnie dodajemy skórkę cytrynową i przestudzone masło. Całość dokładnie miksujemy.

W oddzielnej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i sól. Całość przesiewamy dwukrotnie.

Kolejnym krokiem jest delikatne wsypywanie składników suchych do mokrych, robimy to partiami i ważne, aby nie miksować masy mikserem (!), tylko dokładnie mieszamy drewnianą łyżką.

Przygotowaną masę na pancakes przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy na około 30 minut, aby masa lekko się napuszyła.

Po tym czasie do ciasta dosypujemy borówki i pokrojoną w kostkę suszoną śliwkę.

Teflonową patelnię dokładnie rozgrzewamy, potem skręcamy temperaturę do połowy i kładziemy na patelni placki o średnicy około 6 cm (mniej więcej oczywiście ;) ). Smażymy bez użycia tłuszczu.

Smacznego ;)

 

plac2

Placki z jabłkami albo jabłka w cieście ; )

Czasem mam takie dni, że zamiast normalnego obiadu wolę takie placuszki, jednak jeśli wolicie- placuszki te mogą być podane na deser lub podwieczorek.Zawsze używam jabłek odmiany ligol, jednak jeśli macie inne ulubione- wybór należy do Was ( nie polecam tylko jabłek zbyt miękkich). Świetnie smakują posypane cukrem pudrem, z konfiturą lub polane syropem klonowym. Zasmakują nie tylko dzieciom, niejednemu z Was przypomną smak dzieciństwa. Mi takie placuszki zawsze robiła babcia.

Polecam ;)

Z podanej porcji wyszło mi 10 placuszków jednak to nie mało, ja najadam się czterema, takie są syte

; )

100g mąki

1 jajko

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki cynamonu (jeśli lubicie)

150ml mleka

2 łyżki cukru pudru (lub słodzik, cukier brązowy, fruktoza)

2 łyżki stopionego masła

2 jabłka

sok wyciśnięty z 1/2 cytryny

Przygotowanie:

Jabłka obieramy i kroimy w plastry, wycinamy gniazda nasienne. Skrapiamy sokiem z cytryny.

Do miski wsypujemy przesianą mąkę, proszek do pieczenia, cukier i cynamon. Wszystko razem mieszamy. W garnuszku roztapiamy 2 łyżki masła i pozostawiamy do lekkiego przestudzenia.

Do mąki wbijamy jajko, wlewamy mleko i masło. Wszystko dokładnie mieszamy ( nie trzeba używać miksera, wszystko ładnie wymiesza się łyżką) aż do momentu, w którym nie będzie już grudek.

Ciasto pozostawiamy na 15 minut. Po tym czasie jeszcze raz mieszamy.

Patelnie teflonową dobrze rozgrzewamy a następnie skręcamy płomień do połowy. Każdy plasterek jabłka maczamy dokładnie w cieście i kładziemy na patelni ( nie trzeba natłuszczać patelni, placuszki nie przywierają*).

Smażymy aż do uzyskania brązowego koloru a następnie przekręcamy na drugą stronę i robimy tak samo.

Podajemy posypane cukrem pudrem lub podane z cym lubicie; )

*do wszelkiego rodzaju placuszków i naleśników polecam zakupienie dobrej patelni teflonowej. Dzięki niej nie musicie nawet używać tłuszczu do smażenia.

Smacznego;)