Bułeczki

Razowe bułeczki z sezamem

Witajcie : )

Mam nadzieję, że wracam wreszcie na dłużej. Przepraszam Was za tak dużą przerwę ale miałam ostatnio nawał roboty i jak na złość, zepsuł mi się obiektyw. Nadal nie działa perfekcyjnie… Mimo tego mam nadzieję, że zdjęcia przypadną Wam do gustu : )

Nie zaczynam po powrocie z impetem, raczej stawiam na klasykę. Zapraszam Was więc na razowe bułeczki z sezamem. Nie bardzo puszyste, ale zbite i treściwe. Idealne na konkretne śniadanie : )

Podany przepis pozwala na przygotowanie 6 średniej wielkości bułeczek

1 i 3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej razowej

3/4 szklanki mąki pszennej chlebowej

10 g suchych drożdży

1/2 łyżeczki soli

1/3 szklanki sezamu

3/4 szklanki letniej wody

1 łyżka oliwy z oliwek

1 białko i 2 łyżki sezamu do posypania wierzchu

Przygotowanie:

Obie mąki mieszamy z solą. Dodajemy drożdże w proszku i mieszamy. Wsypujemy sezam. Następnie wlewamy oliwę z oliwek oraz wodę (na początek radzę wlać 1/2 szklanki i już podczas wyrabiania ciasta dodawać resztę wody). Całość wyrabiamy ręką w dość dużej misce do momentu, aż ciasto będzie gładkie, puszyste i nie będzie lepić się do rok. Ciasto pozostawiamy w misce w której je wyrabialiśmy, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę.

Okrągłą formę do pieczenia o średnicy 24 cm smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Ciasto dzielimy na 6 równych części. Formujemy bułeczki i układamy w formie w równych odstępach. Odstawiamy ponownie na 30 minut w ciepłe miejsce. Po tym czasie wierzch każdej z nich smarujemy białkiem i posypujemy sezamem.

Piekarnik rozgrzewamy do 250 stopni*. Bułeczki wkładamy do piekarnika i od razu zmniejszamy temperaturę do 220 stopni. Pieczemy około 20 minut, 2 minuty przed końcem pieczenia możecie włączyć pieczenia od góry z termoobiegiem, aby wierch bułeczek był rumiany.

Studzimy na kratce. Jeśli chcecie możecie ciasto przygotować dzień wcześniej i trzymać przez noc w lodówce. Musicie jednak pamiętać, aby wyciągnąć ciasto z lodówki około 2 godziny przed planowanym pieczeniem.

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół bez termoobiegu.

Smacznego :) 

Z cyklu: Niedzielne (niekoniecznie) słodkie śniadania. Bułeczki oliwkowe z łososiem.

Nie każdy lubi niedzielne śniadania na słodko. Jeśli chcecie zaskoczyć kogoś bliskiego wyjątkowym śniadaniem, być może podoba Wam się moja propozycja. Te bułeczki nadają się zarówno na leniwe niedzielne śniadanie, jak i jako kanapki do pracy lub szkoły. Zdecydowanie polecam bo to klasyczne połączenie nigdy nie wychodzi z mody :))

Z podanych proporcji wyszły mi 3 duże bułeczki :)

400 g mąki (pomieszałam pszenną i żytnią)

7 g suchych drożdży

1 łyżeczka soli

1/4 łyżeczki cukru

3/4 szklanki ciepłej wody

9 oliwek, pokrojonych drobno

Dodatki:

wędzony łosoś

rucola

pomidor

mozzarella

sos jogurtowo -majonezowy

suszona papryka (płatki)

Przygotowanie:

Przygotowanie bułeczek możemy rozpocząć w wieczór poprzedzający śniadanie. Wszystkie sypkie składniki wsypujemy do miski. Dodajemy drobno posiekane oliwki. Następnie robimy wgłębienie, w które wlewamy wodę. Sprawnie wyrabiamy ciasto (nie musimy robić tego w misce, możemy na stolnicy). Następnie umieszczamy je w misce wysmarowanej oliwą z oliwek, przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na całą noc.

Rano wyjmujemy ciasto minimum dwie godziny przed planowanym pieczeniem. Po tym czasie krótko je wyrabiamy, dzielimy na równe części, z których formujemy równe bułeczki. Układamy na blasze opruszonej mąką.  Pozostawiamy na około 30 minut do lekkiego wyrośnięcia. Pieczemy 22-25 min w 200 stopniach (piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i  dół, bez termoobiegu). Po wyjęciu z piekarnika studzimy  a następnie przygotowujemy z wybranymi dodatkami.

Smacznego :))

Razowe bułeczki z rozmarynem i fetą

Przygotowanie domowego pieczywa nie jest ani trudne, ani czasochłonne :) Te bułeczki tego dowodzą. Zrobiłam je w mniej niż jedną godzinę, większość czasu jednak ciasto wyrastało. Są bardzo smaczne, pachnące świeżym rozmarynem. Świetnie pasować będą do zupy lub sałatki- ja dziś podałam je do kremu z dyni :)

Polecam :)

Z podanego przepisu przygotowałam 4 bułeczki

1,5 szklanki mąki razowej

mniej niż jedna szklanka wody

10g drożdży

1/3 łyżeczki soli

szczypta cukru

na wierzch : feta według uznania, oraz rozmaryn

Przygotowanie:

Przygotowanie bułeczek rozpoczynamy od rozrobienia drożdży. W misce rozdrabniamy drożdże, dodajemy cukier i łyżkę mąki. Całość zalewamy trzema łyżkami ciepłej wody (nie gorącej!). Dokładnie mieszamy i pozostawiamy do wyrośnięcia na 10 minut (pod przykryciem i w ciepłym miejscu).

W osobnym naczyniu mieszamy mąkę z solą. Wlewamy drożdże i dodajemy wodę (robimy to partiami podczas wyrabiania ciasta aby nie przesadzić). Ciasto powinno być elastyczne oraz dobrze odchodzić od rąk podczas wyrabiania. Wyrabiamy około 5 minut, po czym wkładamy do miski wcześniej lekko obsypanej mąką i pozostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.

Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na 4 części. Z każdej formujemy płaską bułeczkę. Nakładamy fetę (według uznania) oraz kilka listków rozmarynu.

Pieczemy około 20 minut, aż wierzch będzie rumiany. Studzimy na kratce i jeszcze lekko ciepłe podajemy :)

Smacznego :)

Śniadaniowe bułeczki sezamowe

Nie często piekę bułeczki ponieważ już kilka godzin po upieczeniu tracą świeżość. Te jednak mnie zaskoczyły, były dość miękkie nawet następnego dnia, a po podpieczeniu w tosterze smakowały, jak wyjęte z piekarnika ; ) Nie są wyraźne w smaku, mogą być podawane zarówno z dżemem, jak i np. wędliną. Polecam przygotować je tak, jak ja- poprzedniego wieczoru zrobić ciasto, a kolejnego upiec.

Zdecydowanie polecam, bo to jedne z lepszych bułeczek, jakie jadłam ; )

Z podanej porcji wyszło mi 8 sporych bułeczek.

500g mąki pszennej chlebowej typu 750

300ml wody

1łyżeczka soli

1 płaska łyżeczka cukru

7g suchych drożdży

60g sezamu

30g pestek słonecznika

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieszczamy w misie miksera i wyrabiamy na jednolitą masę ( przy użyciu specjalnych łopatek do chleba, zajmie to około 2 minuty i koniec miksowania będzie dość ciężki, bo ciasto będzie dość zwarte). Następnie ciasto przykrywamy lnianą ściereczką i przez 20 minut stawiamy w ciepłym miejscu.

Po tym czasie stolnice obsypujemy dokładnie mąką i wykładamy na nią ciasto. Będzie dość lepkie, podczas wyrabiania dosypujemy tyle mąki, aby nie lepiło się do rąk. Wyrabiamy przez około 10 minut.

Blaszkę do pieczenia smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Z ciasta formujemy wałek i dzielmy go na 8 równych części. Z każdej części tworzymy bułeczkę i układamy na blaszce.

Bułeczki odstawiamy jeszcze na 1h- 1,5h do wyrośnięcia (przykryty lnianą ściereczką i w ciepłym miejscu). Po tym czasie każdą z bułeczek nacinamy w środku, niezbyt głęboko.

Piekarnik rozgrzewamy do 220 stopni (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Bułeczki pieczemy najpierw w tej temperaturze przez 10 minut, następnie skręcamy ją do 200 stopni i pieczemy jeszcze przez 50 minut.

Studzimy na kratce.

Smacznego ; )

 

 

bul1

Bułki poznańskie

W moich okolicach bułki te nazywano poznańskimi, słyszałam też nazwę bułki wrocławskiej. Są to bardzo chrupiące bułki z grubą skórką, idealne na śniadanie. Dla mnie jest to smak dzieciństwa. Pięknie obudzić się zapachem właśnie takich bułek o poranku ; )

Polecam ; )

Z podanej porcji wyszło mi 6 bułek, średniej wielkości.

3 i 1/2 szklanki mąki chlebowej

1 szklanka letniej wody

1 łyżeczka soli

2 łyżki oleju rzepakowego

niepełna łyżeczka cukru

7g drożdży w proszku

Przygotowanie:

Do miski wsypujemy mąkę, drożdże, sól, cukier, olej i wodę. Z całości wyrabiamy gładkie ciasto. Staramy się robić to dość intensywnie przez około 10 minut.

Z ciasta formujemy kule i umieszczamy w natłuszczonej misce. Przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na całą noc.

Następnego dnia rano, ciasto wyjmujemy z lodówki około 2 godziny przed jego dalszą obróbką. Po upływie tego czasu, dzielimy je na 6 części, z każdej formujemy kole, lekko podłużną.

Bułeczki umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut ( pod przykryciem, w ciepłym miejscu).

W tym czasie piekarnik nagrzewamy do 220 stopni. Każdą bułeczkę nacinamy wzdłuż, dość głęboko.

Bułeczki pieczemy około 25 minut.

Smacznego ; )

bag2

Bagietki francuskie

Od dziś możecie mieć trochę Francji w swoim domu ;) idealne, pulchne i delikatne bagietki lepsze niż z jakiejkolwiek piekarni ;) Trzeba im poświęcić trochę czasu ale być może ich pieczenie stanie się waszym rytuałem ;) polecam gorąco! Dla mnie, to najlepsze dotąd zrobione pieczywo. Niestety świeżość zachowuje tylko pierwszego dnia. Możecie jednak porcje podzielić na dwie części i przez dwa dni delektować się ich smakiem :)

Z podanej porcji wychodzą cztery bagietki. Ja składniki podzieliłam na połowę i upiekłam 2 sztuki. Przepis pochodzi ze strony : 
http://smakmojegodomu.blox.pl
;)

5 i  1/2 szklanki mąki

2 i 1/4 łyżeczki drożdży ( w proszku)

2 łyżeczki soli ( ja dałam trochę mniej ale moim zdaniem były idealne)

2 filiżanki ciepłej wody (ale nie gorącej!)

Przygotowanie:

Przygotowanie bagietek musimy rozpocząć minimum jeden dzień przed pieczeniem.

Wszystkie składniki wkładamy do miski i miksujemy na wolnych obrotach około 1 minuty, używając specjalnych łopatek do ciasta. Następnie ciasto pozostawiamy w misce na 5-10 minut. Po tym czasie miksujemy ciasto jeszcze raz, tym razem na wyższych obrotach i przez około 2 minuty.

Następnie ciasto wykładamy na wysypaną mąką stolnicę i ugniatamy je prze około 1 minutę, niezbyt długo. Ciasto nie powinno lepić się do rąk, być bardzo delikatne i mięciutkie.

Kolejnym krokiem jest przełożenie ciasta do większej, natłuszczonej miski. Przykrywamy je folią spożywczą i wkładamy do lodówki na całą noc. Ciasto możemy przechowywać w lodówce maksimum 4 dni ( można więc przez 4 dni przygotowywać po jednej bagietce).

Kolejnego dnia ciasto wyjmujemy około 2 godziny przed jego wyrabianiem- musi nabrać temperatury pokojowej. Po tym czasie bardzo ostrożnie wykładamy ciasto na lekko obsypany mąką blat. Nie wyrabiając, ciasto dzielimy na 4 części.

Każdą z części musimy składać jakby w kształt koperty. Nie jest to trudne, ciężko jednak to opisać. Aby pomóc Wam w tym zadaniu, polecam obejrzeć ten film :



Po uformowaniu bagietek, wykładamy je na lnianą ściereczkę tak ją zaginając, by między bagietkami powstał grzbiet ( to także bardzo dobrze widać na filmie :) ). Ciasto delikatnie pryskamy olejem i pozostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 – 2 godziny.

45 minut przed pieczeniem bagietek nagrzewamy piekarnik do 230 stopni. Na jego dnie umieszczamy żaroodporne naczynie. Tuż przed włożeniem do pieca bagietek, wlewamy do naczynia szklankę wrzątku ( TRZEBA TO ROBIĆ BARDZO DELIKATNIE, W RĘKAWICY KUCHENNEJ, PONIEWAŻ WODA BARDZO PRYSKA !!!)

Po tym czasie, bagietki delikatnie zsuwamy ze ściereczki na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostawiamy jeszcze na 15 minut to wyrośnięcia. każdą bagietkę nacinamy ostrym nożem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 230 stopni.

Pieczemy około 20 minut, cały czas obserwując pieczywo, aby zbytnio się nie zrumieniło. Dobrze upieczone bagietki wydają głuchy dźwięk, gdy uderzamy je od spodu ( dotyczy to każdego rodzaju pieczywa ).

Zjadać jeszcze ciepłe, smacznego :)

b3

Śniadaniowe bułeczki z makiem

 

Bułeczki dla których wstałam dziś godzinę wcześniej niż zwykle. Było warto :) minusem jednak jest to, że najlepsze są  pierwszego dnia, nie najlepiej znoszą odgrzewanie czy przypiekanie w piekarniku. Więc najlepiej jest zrobić tyle porcji, ile jesteśmy w stanie zjeść, ewentualnie zabrać na drugie śniadanie do pracy :) są delikatne i niezbyt chrupiące, raczej puszyste, jakby stworzone dla dzieci do porannego kakao ;)

Z podanej porcji wyszło mi 6 normalnej wielkości bułeczek

Polecam:)

1,5 szklanki mąki pszennej + mąka do posypywania ciasta w czasie rozrabiania

40g masła

70ml mleka + 10ml do rozrobienia drożdży

1 jajko

10g drożdży

1,5 łyżeczki cukru

0,5 łyżeczki soli

jajko do posmarowania bułeczek + mak do posypania

Przygotowanie:

Drożdże ucieramy z cukrem i zalewamy 10ml mleka- nie musimy czekać, aż drożdże wyrosną, przystępujemy do dalszego przygotowywania ciasta na bułeczki.

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy 1 jajko, miękkie masło, sól, cukier i mleko. Wlewamy drożdże z mlekiem i cukrem.Całość mieszamy drewnianą łyżką aż stworzy jednolitą masę.

Następnie ciasto wykładamy na stolnice wysypaną mąką i dokładnie wyrabiamy, aż będzie sprężyste i gładkie ( zajęło mi to około 10 minut). Początkowo ciasto może lepić się do dłoni, w tym wypadku dosypujemy tyle mąki, aby ciasto ładnie odchodziło od rąk.

Ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia 1godzinę ( oczywiście pod przykryciem i w ciepłym miejscu).

Po tym czasie ciasto wyrabiamy jeszcze przez chwile ręką, następnie formujemy z niego wałek, który dzielimy na 6 części. Z każdej z części formujemy bułeczkę ( bardziej okrągłą niż płaską). Wszystkie bułeczki wykładamy na blaszkę do pieczenia wyłożoną papierem pergaminowymi wysypaną mąką. Pozostawiamy do wyrośnięcia jeszcze na około 30- 60 minut, pod przykryciem.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Bułeczki smarujemy jajkiem i posypujemy makiem a następnie pieczemy 15-20 minut.

Przepis podpatrzony na stronie kotlet.tv, oczywiście zmodyfikowany ;)

Smacznego :)