Bułeczki na słodko

Bułeczki z czekoladą

Witajcie :)

Dziś mam dla Wa przepis na obłędne bułeczki z mleczną czekoladą. Bardzo puszyste, bardzo maślane i wbrew pozorom, nie tak trudne do wykonania. Najlepsze są zaraz po upieczeniu, kiedy czekolada jest płynna a bułeczki cieplutkie i miękkie. Nie polecam przygotowywać ich wieczorem, by zjeść je na śniadanie- rano są już dużo mniej smaczne. Co nie znaczy, że nie są dobre : )

Są idealnym dodatkiem do weekendowego leniwego śniadania lub niedzielnego słodkiego podwieczorku. Będą również świetnym drugim śniadaniem dla dzieciaków tych dużych i małych :))

Jestem pewna, że latem bułeczki kolejny raz pojawią się na blogu- tym razem z nadzieniem owocowym.

Zdecydowanie polecam ! : )

Przepis znalazłam w lutowym numerze miesięcznika Moje gotowanie, dokonałam w nim modyfikacji.

Podany przepis pozwala na przygotowanie 6 sporych bułeczek.

około 350g mąki + 20g do podsypania podczas wyrabiania

szczypta soli

2 łyżki cukru pudru

15g świeżych drożdży

50ml ciepłego mleka (nie gorącego!)

4 jajka

100g miękkiego masła

12 kostek czekolady (po dwie kostki do każdej bułeczki)

Przygotowanie:

Drożdże rozrabiamy z połową (25ml) ciepłego mleka. Odstawiamy na 10 minut do lekkiego podrośnięcia.

Mąkę przesiewamy i mieszamy z solą i cukrem pudrem. Trzy jajka roztrzepujemy z 25 ml mleka. Wlewamy do mąki wraz z drożdżami. Wyrabiamy gładkie ciasto. Przekładamy na stolnicę lekko opruszoną mąką. Ugniatamy, po kawałku dodając bardzo miękkie masło. Wyrabiamy około 5 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Odkładamy na 30 minut w ciepły miejsce (w misce opruszną mąką) do lekkiego napuszenia.

Po upływie tego czasu ciasto formujemy w wałek. Dzielimy go na 6 części. Z każdej formujemy placuszek, na środek układamy czekoladę i zalepiamy, tworząc kształt bułeczki.

Formę do pieczenia wykładamy papierem. Na blaszce układamy bułeczki spojeniem do dołu. Pozostawiamy między nimi odstępy.

Pozostałe jajko roztrzepujemy. Delikatnie smarujemy nim wierzch każdej bułeczki. Odstawiamy jeszcze na 30 minut w ciepłe miejsce do lekkiego podrośnięcia.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Tuż przed włożeniem do piekarnika jeszcze raz smarujemy jajkiem. Pieczemy 12-15 minut w 200 stopniach*. Po upieczeniu studzimy i zdejmujemy z blaszki. Podajemy jeszcze lekko ciepłe, najlepiej ze szklanką mleka : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Smacznego : )

 

 

Z cyklu:Niedzielne słodkie śniadania. Scones z czekoladą i suszoną śliwką.

Scones to bułeczki wywodzące się z Wielkiej Brytanii. Tradycyjnie podaje je się podczas popołudniowej herbatki. Jeśli jednak macie wolną niedzielę, nic nie stoi na przeszkodzie, byście zrobili je na pyszne słodkie śniadanie. Chociaż najczęściej podaje je się bez dodatków lub z rodzynkami, zachęcam Was do eksperymentów- ja do moich scones dodałam suszoną śliwkę oraz czekoladę. Zdecydowanie polecam zwłaszcza dlatego, że przygotujecie je w mniej niż 30 minut. Do dzieła :)

Z podanych proporcji wykonacie 6-8 bułeczek (zależy od wielkości szklanki lub foremki)

250g mąki +do podsypania podczas wałkowania

4 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

50g cukru

50g zimnego masła

100ml mleka

1 duże jajko lub 2 małe

50g mlecznej (lub gorzkiej) czekolady

10 śliwek suszonych

Przygotowanie:

Piekarnik rozgrzewamy do 225 stopni. Formę do pieczenia wykładamy papierem.

Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia dwukrotnie. Dodajemy cukier oraz zimne masło, pokrojone w małe kawałki. Palcami rozcieramy je z mąką.

Jajko wbijamy do miseczki. Roztrzepujemy widelcem, dodajemy mleko i dokładnie mieszamy. 2/3 z tej cieczy wlewamy do mąki, wyrabiamy ciasto ręką (być może będziecie musieli dosypać trochę mąki lub dolać cieczy aby otrzymać elastyczne i jednolite ciasto), dodajmy posiekaną czekoladę oraz śliwki ( także pokrojone na mniejsze cząstki). Wyrabiamy do momentu, aż wszystkie składniki się połaczą a ciasto będzie jednolite i elastyczne.

Stolnicę posypujemy delikatnie mąką. Ciasto rozwałkowujemy na grubość 1,5-2cm. Szklanką wykrawamy okrągłe bułeczki. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem (nie potrzebne są zbyt duże odstępy). Przed pieczeniem każdą bułeczkę smarujemy pozostałą mieszaniną mleka z jajkiem.

Pieczemy 10-12 minut* (ja 5 minut przed końcem pieczenia przykryłam wierzch scones papierem aby zbyt mocno się nie przyrumieniły). Po wyjęciu z piekarnika studzimy, podajmy jeszcze ciepłe.

Smacznego :)

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

 

Drożdżowe rogaliki z borówkami i kruszonką

Sezon na jagody i borówki powoli się kończy… Miałam w planach zrobić dzisiaj jagodzianki, jednak przepis w czasopiśmie Kuchnia natchnął mnie do zrobienia tych rogalików. Są bardzo proste w przygotowaniu, dość krótko wyrastają. W czasie pieczenia jednak zaskakują- moje niemal podwoiły swoją wielkość :) Nie są zbyt słodkie, dlatego opcjonalnie możecie polać je lukrem.

Z podanej porcji wyszło mi 40 rogalików (5 x 8 rogalików)

Polecam:)

Nadzienie:

350g borówek amerykańskich (lub jagód)

2 i 1/2 łyżki cukru

1 i 1/2 łyżki bułki tartej

Ciasto:

1/2 kg mąki

50g drożdży

150ml mleka w temperaturze pokojowej

2 jajka

1/2 szklanki cukru

1 łyżka masła

Kruszonka:

100g masła

3/4 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

16g cukru waniliowego

Przygotowanie:

Przygotowanie rogalików rozpoczynamy od wymieszania w dość dużej misce borówek z cukrem i bułką tartą. Odstawiamy.

Drożdże kruszymy i mieszamy w osobnej misce z mlekiem. Dokładnie rozcieramy tak, aby powstała jednorodna ciecz. Masła roztapiamy i pozostawiamy do przestudzenia.

Jajka ucieramy z cukrem na jasną, puszystą masę (około 5 minut).

Mąkę przesiewamy do dużej miski. Wlewamy mleko z drożdżami, roztopione masło i masę jajeczną. Całość mieszamy ręką. Powstanie dość luźne ciasto. Przykrywamy lnianą ściereczką i pozostawiamy aż do podwojenia objętości (u mnie około 40 minut).

Stolnice dokładnie opruszamy mąką. Z ciasta bierzemy część wielkości mniej więcej pięść. Rozwałkowujemy na cienki okrągły placek, który dzielimy na 8 trójkątów. Na każdy trójkącik nakładamy łyżeczkę farszu. Zwijamy w rogalik.

Przygotowujemy kruszonkę: masło roztapiamy i zdejmujemy z gazu,  wsypujemy mąkę, cukier oraz cukier waniliowy. Całość ucieramy, aż powstaną drobne grudki. Każdy rogalik posypujemy kruszonką.

Formę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia. Na jednej blasze układamy 8 rogalików (mocno wyrastają w czasie pieczenia). Pieczemy około 20- 30 minut w 180 stopniach do momentu, aż wierzch będzie złotobrązowy (piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).

Studzimy na kratce.

Smacznego :)

 


 

Jagody 2012

Drożdżowe ślimaczki z truskawkami i czekoladą

Sezon truskawkowy w pełni :) Zapraszam na jak zawsze prosty przepis, tym razem na drożdżowe ślimaczki. Mam nadzieję, że spodoba Wam się nowość na blogu- film instruktażowy:) Zapraszam do komentowania :)

Z podanej porcji wyszło mi 10 ślimaczków wielkości standardowych drożdżówek

500g mąki tortowej

10g drożdży instant

1 łyżka kakao

70g cukru + 5 łyżek

50g + 50g miękkiego masła

300g truskawek pokrojonych w kosteczkę

100g gorzkiej czekolady pokrojonej w kostkę

200ml mleka

1 jajko

szczypta soli

Przygotowanie:

50g masła roztapiamy w małym rondelku, wlewamy mleko. Odstawiamy.

Mąkę mieszamy z 70g cukru, szczyptą soli, drożdżami oraz kakao. Wlewamy masło z mlekiem, wbijamy jajko. Całość zagniatamy ręką przez około 5 minut. Odstawiamy na 45 minut w ciepłe miejsce (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Dalszą część przepisu możecie obejrzeć na filmie:

Ciasto wykładam na stolnicę opruszoną mąką, krótko zagniatamy a następnie rozwałkowujemy ( zajmie nam to trochę czasu- ciasto drożdżowe dość ciężko się rozwałkowuje). Musimy uzyskać mniej więcej kształt prostokąta.

Na rozwałkowanym cieście rozsmarowujemy 50g miękkiego masła, posypujemy pięcioma łyżkami cukru. Następnie wykładamy truskawki oraz gorzką czekoladę tak, jak pokazane jest na filmie. Zwijamy roladę.

Roladę kroimy na 10 części (ja końcówek nie wykorzystuje). Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy jeszcze na 30 minut lnianą ściereczką aby drożdżówki podrosły. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.

Pieczemy przez 30 minut (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Po upieczeniu możemy udekorować lukrem

! Ważne ! Truskawki mogą puścić sok, dlatego ślimaczki muszą być dość dobrze wypieczone. Aby jednak ich nie spalić, kilka minut przed końcem pieczenia, ciastka można przykryć folią aluminiową.

Smacznego :)

 

Drożdżówki z truskawkami

Połączenie ciasta drożdżowego, owoców i kruszonki jest jednym z moich ulubionych. Jeszcze będziemy musieli poczekać na śliwki węgierki, pozostaje nam korzystanie z pojawiających się truskawek, również bardzo smacznych. Te drożdżówki są bardzo proste w wykonaniu, o wiele lepsze niż ze sklepu. Ciasto jest puszyste, bardzo ładnie wyrasta. Jeśli ciasto na nie przygotujecie dnia poprzedniego, rano będziecie mogli smakować ciepłe „szneki”, jak mawiał mój dziadek.

Polecam :)

Z podanej porcji wyszło mi 8 drożdżówek.

2 i 1/2 szklanki mąki pszennej

7g drożdży w proszku

3 łyżki cukru (mogą być pomieszane z cukrem waniliowym)

1 jajko+ 1 żółtko

60g roztopionego masła

1/2 kg truskawek

4 łyżeczki bułki tartej (do każdej bułeczki po 1/2 łyżeczki)

Do posmarowania drożdżówek: 1 roztrzepane jajko

Kruszonka:

2 łyżki masła, rozpuszczonego

4 łyżki mąki

2 łyżki cukru+ 16g cukru waniliowego

Przygotowanie:

Mąkę mieszamy z suchymi drożdżami. W osobnej misce mieszamy lekko podgrzane mleko, cukier jajko i żółtko. Wlewamy ciecz do mąki, dodajemy także roztopione i lekko przestudzone masło. Wyrabiamy elastyczne ciasto na stolnicy posypanej mąką (staramy się nie dosypywać zbyt dużo mąki). Dobrze wyrobione ciasto wkładamy do miski opruszonej mąką i pozostawiamy do podwojenia objętości w ciepłym miejscu- na około 1,5h.

W tym czasie myjemy truskawki, osuszamy na ręczniku papierowym, odcinamy szypułki i kroimy na połówki (jeśli truskawki są dość duże).

Przygotowujemy też kruszonkę- roztopione masło mieszamy z mąką i cukrem aż powstaną drobne grudki.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 8 części- formujemy kule i dzielimy ją na 8 trójkątów (w ten sposób każda z bułeczek będzie miała w miarę jednakowy kształt). Z każdej części formujemy bułeczkę. Układamy na blasze wyłożonej pergaminem, pozostawiamy odstępy między drożdżówkami. Przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy jeszcze w ciepłe miejsce na około 30 minut.

Po tym czasie, dnem od szklanki,  w każdej bułeczce robimy wgłębienie pośrodku (wciskamy szklankę aż do blaszki tak, aby w tym miejscu ciasto było dość cienkie). W każde wgłębienie wsypujemy bułkę tartą. Wkładamy truskawki.

Każdą z bułeczek smarujemy po bokach roztrzepanym jajkiem, posypujemy kruszonką.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Bułeczki pieczemy około 25 minut, aż do zarumienienia (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).

Zjadałam jeszcze ciepłe ;)

Smacznego;)

* Przepis zaczerpnięty z bloga www.mojewypieki.blox.pl