Brownies

Kokosowe sernikobrownie

Witajcie !

Już jakiś czas temu obiecałam na blogu przepis na sernikobrownie. Niestety ostatnio brakowało mi na ten wypiek czasu. Wyrzuty sumienia męczyły mnie do wczoraj : P

Ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu. Choć jest dość pracochłonne, jego smak rekompensuje poświęcony mu czas. Warstwa brownie jest mocno zbita i czekoladowa, ser aksamitny i bardzo delikatny. Całość wykończyłam polewą z gorzkiej czekolady i kawałkami świeżego kokosa (nie było łatwo go rozłupać :) Polecam Wam dekorować ciasto dopiero po pokrojeniu, krojenie wraz z kokosem jest małym koszmarem : P

Podany przepis wykonałam w kwadratowej blaszce o boku 25cm

Warstwa brownie;

200g miękkiego masła

200g  gorzkiej czekolady

3 jajka

120g mąki

150g cukru pudru

Warstwa serowa:

500g mascarpone

260g mleka słodzonego skondensowanego (1/2 puszki)

1/2 szklanki śmietanki kokosowej

2 łyżki kokosowego budyniu w proszku

3 jajka

100g wiórków kokosowych

Polewa z gorzkiej czekolady:

200g gorzkiej czekolady

3/4 szklanki śmietany kremówki

1 łyżka masła

+ miąższ z kokosa pokrojony na plasterki

Przygotowanie:

Formę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia (formę wcześniej można delikatnie wysmarować masłem).

Czekoladę do warstwy brownie roztapiamy w kąpieli wodnej i studzimy. Masło ucieramy z cukrem pudrem, następnie dodajemy po jednym jajku i cały czas miksujemy. Delikatnym strumieniem wlewamy czekoladę. Po połączeniu dosypujemy przesianą mąkę (najlepiej dosypywać partiami i już nie miksować tylko korzystać z łyżki). Gotową masę wylewamy na dno formy, wyrównujemy i pieczemy 20 minut w 180 stopniach*.

Przygotowujemy masę serową. Mascarpone ucieramy z jajkami, następnie delikatnym strumieniem wlewamy mleko słodzone. Nadal miksując, dodajemy śmietankę kokosową.  Nie wyłączając miksera, dodajmy budyń. Na koniec wsypujemy wiórki kokosowe (możecie mieszać już łyżką).

Na podpieczony i przestudzony spód wylewamy masę serową. Wierzch wyrównujemy. Pieczemy 60 minut w 160 stopniach*. Po upływie tego czasu wyłączamy piekarnik, pozostawiając sernik w środku, aż do całkowitego wystudzenia.

Przygotowujemy polewę czekoladową. Śmietankę podgrzewamy bardzo mocno (ale nie zagotowujemy!). W misce kruszymy gorzką czekoladę, zalewamy ją gorącą śmietanką i mieszamy do połączenia. Na koniec dodajemy masło i mieszamy.

Polewę wylewamy na masę serową, wyrównujemy. Ciasto wkładamy do lodówki najlepiej na całą noc.

Przed podaniem dekorujemy kawałkami miąższu kokosa. Najlepiej kroić przy pomocy noża wcześniej zanurzonego w gorącej wodzie.

Przechowywać w lodówce.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

 

Sernikobrownie z chałwą

Ekstremalnie słodkie i ekstremalnie pyszne ciasto :) Jedno z najlepszych, jakie jadłam. Jestem pewna, że wypróbuje je jeszcze z innymi dodatkami- jego skład daje ogromne pole do popisu… Inspiracje zaczerpnęłam ze strony Kwestia Smaku, dokonałam jednak kilku modyfikacji, O rezultacie możecie przekonać się sami :) Zdecydowanie polecam na małe i duże okazje !

Ciasto wykonałam na blaszce kwadratowej o boku 25 cm

Spód brownie:

200g gorzkiej czekolady

200g masła

2 jajka

ziarenka z 1 laski wanilii

200g cukru pudru

120g mąki

Masa serowa :

500g sera mascarpone

3/4 puszki mleka skondensowanego słodzonego

2 jajka

200g chałwy sezamowej (dałam waniliową), połamanej na mniejsze kawałki

Przygotowanie:

W małym garnuszku umieszczamy masło i połamaną w kostki czekoladę, podgrzewamy aż do całkowitego rozpuszczenia. Nie gotujemy. Gdy powstanie jednolita masa, zdejmujemy z ognia i pozostawiamy do przestudzenia.

Jajka ucieramy z cukrem pudrem na puszystą masę (robiłam to około 7 minut). Dodajemy wanilię oraz powoli wlewamy masę czekoladową, cały czas miksujemy. Na koniec wsypujemy przesianą mąkę i mieszamy (możemy zrobić to już drewnianą łyżką).

Formę do ciasta wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy masę czekoladową, wyrównujemy i pieczemy przez 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni (piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).

Przygotowujemy masę serową. Ucieramy ser, powoli wlewając mleko skondensowane. Następnie wbijamy po jednym jajku i nadal miksujemy. Na koniec wsypujemy rozdrobnioną chałwę i mieszamy, robimy to już łyżką.

Masę serową wylewamy na podpieczony spód brownie (może być jeszcze ciepły). Wkładamy do piekarnika i pieczemy jeszcze 35 minut w 160 stopniach ( po 20 minutach pieczenia przykryłam wierzch ciasta folią aluminiową aby nazbyt się nie przyrumienił). Nie martwcie się, że wierzch ciasta nie będzie do końca ścięty- powinien lekko uginać się pod palcami. Po upływie czasu pieczenia wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i pozostawiamy ciasto aż do całkowitego wystudzenia. Następnie najlepiej włożyć ciasto na noc do lodówki. Przed podaniem możecie posypać ciasto uprażonymi płatkami migdałów.

Smacznego :)

 

Blondies z białą czekoladą, migdałami i malinami

Po brownies, które mnie zachwyciły, przyszedł czas na blondies. Mój przepis złożyłam z dwóch- tego, który znajduje się na stronie Moje Wypieki oraz przepisu z książki 1001 Cupcakes, Cookies & other tempting treats. Muszę przyznać, że efekt mnie zadowolił chociaż jest to inne ciast niż brownies. Nadal wyczuwa się czekoladę choć struktura ciasta nie jest już taka zwarta, gąbczasta. Ciasto jest lżejsze, bardziej delikatnie. Mocno w nim czuć migdały jednak świetnie sprawdzają się maliny, które nieco przełamują ten słodki smak. Ciasto bardzo szybko się robi i szybko też piecze- u mnie wystarczyło 25 minut i już, jeszcze ciepłe, można było podawać :) Polecam miłośnikom białej czekolady:)

Podany przepis zrobiłam w kwadratowej foremce o boku 25cm dlatego moje ciasto jest dość niskie. Możecie użyć jeszcze mniejszej formy.

80g masła

160g białej czekolady

2 jajka

3/4 szklanki mąki

1/3 szklanki cukru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

ziarenka z 1 laski wanilii

1/2 szklanki płatków migdałowych do ciasta + 1/2 szklanki do dekoracji

kilka malin do dekoracji

Przygotowanie:

W małym garnuszku na niewielkim ogniu roztapiamy masło. Czekoladę łamiemy w kostki i wrzucamy do masła, cały czas mieszając aż do dokładnego połączenia składników (musicie bardzo uważać aby masa się nie przypaliła!). Zdejmujemy z ognia i odstawiamy.

W osobnym naczyniu mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, cukrem oraz wanilią. Wbijamy jajka oraz wlewamy zawartość garnuszka. Całość miksujemy aż do połączenia składników i robimy to tak długo, aż masa będzie jednolita i nie będzie żadnych grudek. Następnie do masy wsypujemy 1/2 szklanki płatków migdałowych, mieszamy (już nie mikserem a łyżką).

Formę do pieczenia wykładamy papierem. Ciasto wylewamy na spód i rozkładamy równomiernie (będzie to dość cienka warstwa ciasta ale trochę urośnie podczas pieczenia). Na cieście delikatnie układamy maliny. Całość równomiernie posypujemy 1/2 szklanki płatków migdałowych.

Pieczemy 25-30 minut w 180 stopniach (piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Uważamy. by wierzch zbytnio się nie przyrumienił (5 minut przed końcem pieczenia przykryłam ciasto folią aluminiową). Studzimy i kroimy na kwadraciki.

Smacznego :)

 

 

W malinowym raju

Krówkowe brownies z orzechami ziemnymi

Moje pierwsze brownies, które od razu podbiło moje serce. jest tak dobre, że zjadłam nawet dwa kawałki :) Moi znajomi porównali je w smaku do popularnego batonika z karmelem i orzeszkami… Więc możecie sobie wyobrazić, jakie to ciasto jest słodkie :) Warto jednak czasem spróbować czegoś innego. Zdecydowanie dla fanów czekolady :)

Brownies przygotowałam w kwadratowej formie o boku 25cm

140g mąki

200g cukru

3 jajka

200g gorzkiej czekolady

25g kakao

125g masła

około 400g masy krówkowej (gotowej lub takiej z puszki, dopiero do przygotowania- wtedy musicie zrobić je według instrukcji na opakowaniu)

150g orzeszków ziemnych

Przygotowanie:

W garnuszku roztapiamy masło. Gdy będzie już płynne, dodajemy połamaną w kostkę czekoladę i cały czas mieszając, czekamy, aż się rozpuści. Gdy to nastąpi, zdejmujemy garnuszek z ognia, wsypujemy kakao i dokładnie mieszamy tak, aby nie było grudek.

Masę przelewamy do misy miksera. Miksując, wbijamy po jednym jajku (masa może być ciepła). Gdy składniki dokładnie się połączą, wsypujamy cukier, następnie to samo robimy z mąką.

Gdy masa będzie gładka, wsypujemy orzeszki  i mieszamy- robimy to już łyżką.

Formę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy 1/2 masy i dokładnie rozkładamy. Na to małą łyżeczką kładziemy kleksy masy krówkowej (około 1/3 z 400g). Następnie na wierzch wykładamy pozostałą część masy czekoladowej i ponownie kleksy z pozostałej masy krówkowej. Wykałaczką (lub widelcem) robimy na wierzchu ciasta esy- floresy.

Pieczemy około 40 minut w 175 stopni. Studzimy i kroimy w kostkę.

Smacznego :)