Batoniki i krajanki

Batoniki owsiane- przepis II

Uwielbiam batoniki owsiane :) Te kupne nigdy jednak mnie nie zadowalały, ponieważ mało w nich było owoców… A jak zaczęłam czytać skład okazało się, że niektóre batoniki nie miały nawet styczności z płatkami owsianymi. Rozpoczęłam więc poszukiwania przepisu doskonałego. Wydaje mi się, że właśnie go znalazłam. Te batoniki są pełne owoców, twarde po wyjęciu z lodówki, lekko ciągnące gdy zabierzemy je ze sobą np. do pracy. Gdybym jednak kolejny raz je przygotowywała, zmniejszyłabym ilość dodanego cukru- rodzynki, które dodałam były dość słodkie:) Przepis zaczerpnęłam z bloga Wypieki z pasją

Z podanego przepisu wyszło mi 10 batoników

2 szklanki płatków owsianych górskich

1 szklanka dowolnych bakalii i orzechów (dałam wiórki kokosowe, pestki dyni i rodzynki)

70g cukru (około ¼ szklanki)

115g płynnego miodu (około ¼ szklanki)

Szczypta cynamonu

55g masła

ziarenka z ½ laski wanilii

Przygotowanie:

W garnuszku na niewielkim ogniu roztapiamy masło, dodajemy płynny miód oraz cukier. Całość mieszamy i po zagotowaniu, gotujemy jeszcze około 2 minut. Po tym czasie zdejmujemy garnuszek z kuchenki, wsypujemy cynamon oraz wanilie, mieszamy.

W dużej misce mieszamy płatki owsiane z orzechami i bakaliami. Wlewamy ciepłą mieszaninę masła, miodu i cukru. Dokładnie mieszamy.

Niewielką formę (u mnie wymiary 30x14cm) wykładamy papierem do pieczenia. Na nią wylewamy masę owsianą, wierzch wyrównujemy.

Formę wkładamy do lodówki na około 1 i ½ godziny. Po tym czasie kroimy na batoniki (wymiary zależą od Waszych preferencji). Wkładamy do lodówki jeszcze na kilka godzin, najlepiej całą noc.

Po wyjęciu z lodówki batoniki są dość twarde, po kilku minutach jednak miękną.

Smacznego :)

 

Owsiane batoniki

Gdy nie macie czasu zjeść śniadanie lub zdrowo się odżywiacie- być może ten przepis będzie dla Was. Batoniki są bardzo chrupiące (polecam przechowywać je w lodówce, choć nie jest to konieczne- w temperaturze pokojowej będą bardziej miękkie), pełne suszonych owoców i orzechów. Nie mają w sobie dodatkowego cukru, tylko tą ilość, która zawarta jest w mleku skondensowanym. Mi bardzo smakowały, część z nich przerobiłam na musli ;)

Polecam ;)

Z podanej porcji wyszło mi 6 batoników, dość grubych, wielkości takiej, jak na zdjęciu.

400g (1 puszka) mleka zagęszczonego słodzonego

250g płatków owsianych górskich

100g migdałów, zmielonych, ale nie na mąkę

50g wiórków kokosowych

40g suszonej żurawiny

30g rodzynków

100g suszonych śliwek, posiekanych

50 suszonych daktyli, posiekanych

100g pestek słonecznika

Przygotowanie:

W garnuszku lekko podgrzewamy mleko zagęszczone, ważne aby nie było gorące. W osobnym naczyniu mieszamy płatki owsiane, orzechy, pestki i posiekane suszone owoce. Do tej mieszanki wlewamy lekko przestudzone mleko zagęszczone i dokładnie mieszamy.

Formę do pieczenia (moja miała wymiary 15cm x 32cm) wykładamy papierem do pieczenia- wystarczy wyłożyć dno formy, batoniki nie urosną. Do blaszki wylewamy masę bakaliowo- owsianą, wyrównujemy lecz nie dociskamy zbyt mocno.

Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 130 stopni przez 1 godzinę (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Jeśli wierzch masy zbytnio się przyrumieni, około 15 minut przed końcem pieczenia przykrywamy ją folią aluminiową.

Około 20 minut po wyjęciu masy z piekarnika, kroimy ją na równe batoniki. Polecam przechowywać w lodówce.

Smacznego ;)