Witajcie

Czasem zdarza mi się, że piekę ciasta lub torty dla znajomych lub znajomych znajomych : ) Zawsze stresuję się piekąc dla kogoś, ponieważ zawsze towarzyszy mi obawa, że mój wypiek nie spełni oczekiwań. Tak było i z tym tortem. Bardzo się go bałam, ponieważ od dzieciństwa nie lubiłam kremów cytrynowych. Zawsze wydawały mi się mdłe i w niczym nie przypominające cytrusów. Postarałam się jednak, żeby mój tort był różnorodny w smaku i mam nadzieję, że mi się to udało : )

Przykro mi, że nie udało mi się zrobić więcej fotografii. Niestety ostatnio w Krakowie jest jakoś szaro i buro…

Podany przepis przygotowałam w okrągłej formie o średnicy 28 cm.

Biszkopt:

6 jajek (białka i zółtka osobno)

100 g mąki pszennej

100 g mąki ziemniaczanej

2 szklanki cukru pudru

skórka starta z jednaj cytryny

Białka ucieramy z cukrem jedną szklanką cukru pudru na puszystą i sztywną pianę (przez około 5-7 minut). Żółtka ucieramy do białości z pozostałą szklanką cukru pudru (także przez około 5-7 minut). Partiami dodajemy białka do żółtek i delikatnie mieszamy uważając, aby piana nie opadła. Dodajemy skórkę z cytryny i mieszamy.

Obie mąki przesiewamy dwukrotnie i mieszamy. Partiami dodajemy do jajek i delikatnie mieszamy. Formę dokładnie smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Ciasto przelewamy do formy, wierzch wyrównujemy. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach* lub do suchego patyczka (nie sprawdzamy poziomu wypieczenia zbyt często, ponieważ ciasto opadnie). Po upływie czasu pieczenia wyłączamy piekarnik i lekko uchylamy, pozostawiając w nim ciasto aż do wystudzenia. Po całkowitym wystudzenia wyjmujemy z formy. Kroimy na trzy równe części- najlepiej kilka godzin po upieczeniu.

Krem cytrynowy:

1 i 1/3 szklanki mleka

sok z 4 cytryn

skóra starta z 3 cytryn

3 łyżki mąki pszennej i 4 łyżki mąki ziemniaczanej

3 jajka

3/4 szklanki cukru

200 g miękkiego masła

W garnuszku na niewielkim ogniu gotujemy 3/4 szklanki mleka z cukrem, od czasu do czasu mieszając. Pozostałe mleko wlewamy do miski, dodajemy mąkę, jajka i skórkę z cytryny, miksujemy (najlepiej przy pomocy blendera) na gładką masę pozbawioną grudek. Gdy mleko z cukrem zacznie się gotować, wlewamy zmiksowane mleko z jajkami i mieszając, gotujemy do zgęstnienia (uważając, aby masa nie spaliła się). Odstawiamy do wystudzenia. Jeżeli Wasz budyń będzie miał grudki, zmiksujcie go przy pomocy blendera na gładką masę.

Po wystudzeniu do masy wlewamy sok z cytryny i miksujemy, aż do wystudzenia.

Masło ucieramy na jasną i puszysta masę. Nie przestając miksować, dodajemy po łyżce budyniu jednocześnie uważając, aby masa się nie zważyła. Odstwiamy do lodówki, aby masa lekko się ścięła.

Krem limonkowy:

250 g mascarpone

200 ml śmietany kremówki

sok i skórka starta z dwóch limonek

2 łyżki cukru pudru (lub więcej)

Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem. W osobnym naczyniu ubijamy na sztywno śmietanę kremówkę. Do mascarpone bardzo delikatnie partiami dodajemy ubitą śmietanę (nie robimy tego mikserem, ponieważ masa się zważy). Dodajemy sok i skórkę z limonki, mieszamy. Odstawiamy do lodówki.

Ponadto:

150 g domowej konfitury jagodowej

200 g białej czekolady

2 limonki do dekoracji

200 g migdałów w płatkach, podprażonych na patelni bez tłuszczu

Biszkopt nasączamy mieszaniną wody, soku z cytryny i cukru pudru. Pierwszą warstwę przekładamy konfiturą jagodową i kremem limonkowym. Na drugi blat biszkoptowy wykładamy 3/4 kremu cytrynowego. Wierzch i boki tortu smarujemy pozostałym kremem cytrynowym.

Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Na arkuszach papieru do pieczenia smarujemy dowolne wzory z białej czekolady. Wkładamy na 5 minut do zamrażarki do schłodzenia. Następnie delikatnie oddzielamy od papieru do pieczenia i przyklejamy do boków tortu. Na wierchu układamy płatki migdałów i plasterki limonki. Schładzamy w lodówce.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.