Te serniczki pokochałam od pierwszego kęsa :) Wiem już, że wkrótce zrobię je w wersji maxi, jako pyszny sernik z czekoladą. Są bardzo aksamitne i delikatne, najlepiej smakują po schłodzeniu w lodówce. Zamiast zwykłej czekolady użyłam mlecznej z nadzieniem karmelowym (Ritter Sport) ale jeśli chcecie możecie zastąpić ją np. gorzką. Zdecydowanie polecam, ponieważ robi je się o wiele szybciej niż tradycyjny sernik a zaręczam, że zasmakują niejednemu sernikożercy :) Przepis podpatrzyłam na stronie Kwestia Smaku, dokonałam kilku modyfikacji.

Z podanych proporcji wyszło mi 9 babeczek

250g sera ricotta

250g sera mascarpone

100g czekolady

100g ciasteczek owsianych

1/2 szklanki cukru pudru

1 łyżka mąki

1 białko jajka

16g cukru waniliowego

Przygotowanie:

Ciasteczka wsiane drobno kruszymy (najszybciej można to zrobić używając blendera). Formę do muffinek wykładamy papilotkami. Do każdej nakładamy po łyżce pokruszonych ciasteczek, delikatnie wciskamy w dno.

Przygotowujemy masę serową. Do misy miksera wkładamy ser ricotta oraz mascarpone. Miksujemy na jednolita masę, partiami dodając cukier puder oraz cukier waniliowy. Następnie dodajemy białko i dokładnie miksujemy. Na końcu wsypujemy mąkę i miksujemy aż do połączenia.

Czekoladę drobno siekamy (wybierając czekoladę pamiętajcie, by nie miała płynnego nadzienia) i wsypujemy do masy serowej. Dokładnie mieszamy (już nie mikserem a łyżką).

Do każdej papilotki nakładamy masy serowej tak, aby zostało tylko troszkę miejsca do brzegu papilotki (ja w niektórych nakładałam aż do samego brzegu i masa nie rozlała się na boki podczas pieczenia).

Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni. Tuż przed włożeniem formy do piekarnika skręcamy temperaturę do 120 stopni. Pieczemy około 20-25 minut (piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu). Pu upieczeniu masa serowa nie będzie do końca stężała (kiedy dotkniecie ją opuszkiem palca zostanie ślad i wierzch babeczek będzie uginać się pod palcami)- nie martwcie się, wszystko jest dobrze, ponieważ dzięki takiej konsystencji, serniczki po schłodzeniu będą kremowe.

Polecam schłodzić w lodówce minimum 4 godziny, najlepiej zostawić je na całą noc.

Smacznego :)