Wiem, że to kolejny przepis z owocami… Nic na to nie poradzę, że lato jest raz w roku i według mnie należy z niego korzystać w pełni. Świeże owoce i warzywa są jednym z największych plusów lata. Więc będziecie musieli jeszcze trochę pomęczyć się z owocowymi przepisami :) Tym czasem polecam wypróbowanie tej tarty :) Nie jest zbyt ciężka ani przesłodzona. Maliny dodają jej lekko kwaskowaty smak,a połączenie mascarpone i bitej śmietany dopełnia całość. Wierzch posypałam wiórkami białej czekolady- nie musicie tego robić jednak dzięki temu ciasto o wiele lepiej się prezentuje.

Polecam :)

Kruche ciasto:

160g mąki

60g cukru pudru

30g gorzkiego kakao

100g zimnego masła

1 jajko

16g cukru waniliowego

szczypta soli

Mus malinowy:

400g malin

2 łyżki cukru

1 kisiel błyskawiczny np. „Słodka chwila” o smaku malinowym, truskawkowym lub owoce leśne

Krem z mascarpone:

250g mascarpone

250g śmietany 30% lub 36%, mocno schłodzonej

50g cukru pudru

Dekoracja:

około 500g malin

wiórki z białej czekolady i listki szałwii (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Przygotowanie tarty rozpoczynamy od wyrobienia kruchego ciasta. Przesiewamy mąkę, łączymy ją z cukrem pudrem i kakao. Wbijamy jedno jajko i posiekane zimne masło. Z tych wszystkich składników szybko wyrabiamy kruche ciasto (najpierw rozcieramy masło w palcach z mąką, potem szybko zagniatamy, nie dosypujemy więcej mąki!). Z ciasta formujemy kulę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut.

Formę do tart smarujemy dokładnie masłem. Ciastem wylepiamy dno i boki formy. Nakłuwamy je w kilku miejscach (możemy zrobić to najprościej, czyli widelcem). Wierzch ciasta obciążamy fasolą, ryżem lub specjalnymi kulkami do pieczenia (na wierzch ciasta kładziemy papier do pieczenia i na niego wysypujemy równomiernie np. ryż). Pieczemy 15 minuty w 175 stopniach, po tym czasie zdejmujemy papier i pieczemy jeszcze 5 minut (cały czas obserwujcie ciasto, ponieważ bardzo szybko się przypala!). Po wyjęciu z piekarnika studzimy.

Przygotowujemy mus malinowy. Maliny wsypujemy do garnka, zasypujemy cukrem i podgrzewamy, aż maliny rozpadną się a masa zacznie się gotować. Wtedy zmniejszamy płomień, wsypujemy do malin kisiel i gotujemy chwilę, jednocześnie mieszając. Gotową gęstą masę wylewamy na wypieczony spód tarty. Studzimy.

Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem. W osobnej misce ubijamy śmietanę (ważne, aby była dobrze schłodzona. Zawsze przed ubijaniem wkładam śmietankę na pół godziny do zamrażarki). Następnie do mascarpone partiami dodajemy ubitą śmietanę, mieszamy po każdym dodaniu ( nie robimy tego już mikserem, masa może się zważyć jeśli go użyjemy). Masę mascarpone wykładamy na masę malinową.

Wierzch tarty dekorujemy malinami, opcjonalnie białą czekoladą i szałwią. Ciasto podajemy schłodzone i koniecznie przechowujemy w lodówce.

Smacznego :)

 

Tarty wytrawne i na słodko