Przepis dla tych z Was, którzy odwiedzając bloga, szukają wypieków na słono. Jest to też specjalny przepis dla mojego chłopaka, który nie je słodyczy lecz bardzo wspiera mnie w tworzeniu tej strony.

Ciasteczka mają bardzo wyrazisty smak- użyłam sera typu emmentaler i płatków chili :) Bardzo szybko się je robi jednak sądzę, że smakują lepiej niż te ze sklepu. Być może warto wypróbować przepis na piątkowy wieczór spędzony na seansie filmowym… Polecam :)

Z przepisu powinno powstać około 45  ciasteczek.

300g mąki

200g tartego żółtego sera (polecam emmentaler)

2 jajka

150g miękkiego masła

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

sól, pieprz, papryka czerwona, chilli lub inne przyprawy, które lubicie

do posmarowania: jajko, 4 łyżeczki mleka, mak, sezam, słonecznik lub co lubicie

Przygotowanie:

Mąkę łączymy z serem, proszkiem do pieczenia, przyprawami i dokładnie mieszamy. Dodajemy jajka i pokrojone na małe kawałki miękkie masło.

Ze wszystkiego zagniatamy szybko ciasto kruche. Zwijamy w folię i wkładamy do lodówki na minimum 1 godzinę.

Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na grubość około 3mm. Wycinamy ciasteczka dowolnego kształtu.

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni. Ciasteczka umieszczamy na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym.

Każde ciasteczko smarujemy rozmieszanym z 4 łyżeczkami mleka jajkiem, posypujemy makiem, sezamem, słoneznikiem lub czym tam lubicie.

Pieczemy około 12 minut w 180 stopniach (piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).

Smacznego :)

W szczelnym pojemniku krakersy możemy przechowywać około tygodnia.