Najbardziej cytrynowe ciasteczka, jakie jadłam :) Bardzo przypominają w smaku ciasteczka z mojego dzieciństwa- są bardzo kruche, maślano-cytrynowe i pięknie pachną… Można je długo przechowywać w szczelnym pojemniku. Oblane czekoladą deserową są jeszcze smaczniejsze :) Polecam zdecydowanie jako powrót do dobrych, prostych smaków…

Z podanego przepisu wyszło mi 35 ciasteczek

200g miękkiego masła

300g mąki

2 żółtka

100g cukru

16g cukru waniliowego

skórka otarta z 1 i 1/2 cytryny

200g czekolady deserowej

dowolne posypki do dekoracji

Przygotowanie:

Miękkie masło ucieramy do białości z cukrem i cukrem waniliowym (około 5 minut). Następnie dodajemy po jednym żółtku, po każdym dodaniu dokładnie miksujemy.

Mąkę przesiewamy dwukrotnie. Partiami wsypujemy ją do masy maślanej, miksujemy dokładnie aż powstanie bardzo zwarta, jednolita masa.

Na koniec miksowania dodajemy skórkę cytrynową, dokładnie mieszamy a następnie wkładamy masę na minimum 1 godzinę do lodówki.

Po tym czasie masę wyjmujemy, formujemy z niej wałek o średnicy około 2-3 cm. Zawijamy w folię aluminiową i umieszczamy w lodówce jeszcze na godzinę.

Schłodzoną masę kroimy na 0,5cm plastry. Umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy przez około 12 minut w 180 stopniach, aż boki lekko się zarumienią (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).*

Po upieczeniu ciastka studzimy na kratce.

Czekoladę rozpuszczamy nad kąpielą wodną. Bok moczymy w rozpuszczonej czekoladzie, układamy na papierze do pieczenia, ewentualnie posypujemy posypką i pozostawiamy aż do całkowitego zastygnięcia czekolady.

Smacznego :)

*Po wyjęciu z piekarnika ciastka nie będą twarde z czasem stwardnieją.