Mazurek zdecydowanie dla dorosłych ; ) Choć smak alkoholu nie jest dominujący, nie polecam podawania go dzieciom. Spód mazurka jest bardzo kruchy i jak przystało na ten tradycyjny wypiek- ciasto jest bardzo słodkie. Jeśli chcecie, zamiast czekolady deserowej możecie użyć gorzkiej, wtedy wypiek będzie bardziej wytrawny. Polecam, bo to miła odmiana dla tradycyjnego mazurka z kajmakiem.

Ciasto:

300g mąki

200g masła

100g cukru

szczypta soli

1 żółtko

skórka otarta z jednej cytryny

Wierzch:

250g powideł śliwkowych

15 suszonych śliwek namoczonych przez całą noc w alkoholu (np. wódce lub śliwowicy)

80g czekolady deserowej

1 łyżka masła

do dekoracji możecie użyć dowolne orzechy, suszone owoce itp.

Przygotowanie:

Wszystkie składniki ciasta zagniatamy na jednolitą masę ( zaczynamy od siekania nożem ciasta jak przy tradycyjnym cieście kruchym). Gdy ciasto będzie gładkie i nie będzie się rwać, rozwałkowujemy je na prostokąt między dwoma arkuszami pergaminu (zostawiamy trochę ciasta na dekoracje).

Z reszty ciasta robimy dekoracje na bokach prostokąta (ozdobną ramkę na przykład taką, jak moja- złożoną z małych listków).

Ciasto wkładamy do lodówki na około 1 godzinę aby się schłodziło. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Mazurek pieczemy około 15 minut, do lekkiego zarumienienia (ja piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu).

Po wyjęciu z piekarnika ciasto nie będzie twarde, stwardnieje po kilku minutach. Gdy ciasto stygnie, przygotowujemy masę na jego wierzch. Powidła śliwkowe mieszamy  z suszonymi śliwkami (wcześniej odsączonymi z alkoholu i posiekanymi), dodajemy też około 5 łyżeczek alkoholu pozostałego z odsączenia śliwek.

Czekoladę deserową łamiemy na kawałki i roztapiamy w kąpieli wodnej z łyżką masła (nad garnkiem z gotującą się wodą).

Na mazurek równomiernie rozkładamy masę śliwkową, polewamy roztopioną czekoladą (tworząc takie maziaje i kleksy), dekorujemy wedle uznania. Schładzamy w lodówce około 1 godziny.

Smacznego ;)