Smaczny chleb, taki na co dzień. Bardzo delikatny i sycący dzięki dodatku w postaci ziarenek. Jest świeży nawet drugiego dnia, choć lepiej trzymać go w lodówce.

Polecam ;)

600g mąki pszennej razowej

40g świeżych drożdży

1/2l maślanki

1 łyżeczka miodu

2 łyżeczki soli

po 50g siemienia lnianego i pestek słonecznika

Przygotowanie:

Lekko podgrzewamy maślankę, rozpuszczamy w niej drożdże i miód. Odstawiamy do delikatnego przestudzenia.

W tym czasie do dużej miski wsypujemy 400g mąki, wlewamy maślankę z drożdżami. Całość mieszamy drewnianą łyżką aż do połączenia, następnie odstawiamy na 20 minut w ciepłe miejsce, aby drożdże zaczęły pracować i ciasto trochę podrosło.

Kolejnym krokiem jest dodanie reszty mąki (200g), soli i ziarenek. Ciasto porządnie zagniatamy i odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, przykryte lnianą ściereczką.

Gdy podwoi swą objętość, zagniatamy je jeszcze raz- tym razem dość długo, około 10 minut.

Formujemy bochenek i wykładamy na blachę obłożoną papierem do pieczenia. Chleb ostawiamy jeszcze na 30 minut pod przykryciem.

W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Nacinamy wierzch chleba, obsypujemy ziarenkami i delikatnie kropimy wodą.

Pieczemy około 50 minut. Chleb jest gotowy gdy po uderzeniu od spodu wydaje głuchy dźwięk.

Smacznego ;)