Przepis na to pieczywo pochodzi z książki „Domowy chleb, bułki i bułeczki” Anny Wrońskiej. Jest bardzo dobre jako dodatek do sałatki czy zupy. Foccacie mają delikatny, dość neutralny smak. Sądzę, że można wzbogacić je dodatkami, na przykład suszonymi pomidorami czy oliwkami.

Polecam : )

Z podanej porcji wychodzi 8 foccaci

3/4 szklanki ciepłej wody

25g drożdży

szczypta cukru

400g mąki chlebowej

1 łyżeczka soli

6 łyżek oliwy z oliwek

Do posypania: gruba sól morska i rozmaryn

Przygotowanie:

Przygotowanie pieczywa rozpoczynamy od utarcia drożdży z cukrem i połączenia ich z ciepłą wodą. Zaczyn pozostawiamy do wyrośnięcia na 10 minut w ciepłe miejsce.

W tym czasie w osobnej misce przesiewamy mąkę z solą, dodajemy zaczyn i zagniatamy składniki. Gdy się połączą, dodajemy oliwę i wyrabiamy, a ciasto będzie odchodzić od rąk.

Ciasto zostawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu do momentu, aż podwoi swoją objętość ( w moim przypadku były to dwie godziny).

Ciasto dzielimy na 8 części i z każdej formujemy placuszek. Wierzch pieczywa posypujemy rozmarynem i solą morską i przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Pieczemy na złoty kolor w piekarniku nagrzanym do 220 stopni. ( tak jest w oryginalnym przepisie, ja jednak piekłam 3 minuty w 220 stopniach, a potem skręciłam temperaturę do 200 stopni i piekłam placuszki jeszcze 7 minut).

Smacznego ; )