Pyszne ciasto na paszteciki

Witajcie

Tuż przed samą Wigilią zapraszam Was na sprawdzony przepis na ciasto na paszteciki. Na moim zdjęciu jest dość grube, ale polecam Wam rozwałkować je bardziej cienko, aby smak kapusty nie został zdominowany przez smak ciasta. Mam nadzieję, że zdążycie je zrobić jeszcze w tegoroczne Święta.

Z podanego przepisu wyszło mi około 35 pasztecików.

2 niepełne szklanki mąki pszennej

100 g miękkiego masła

3 żółtka (białka zostawcie do posmarowania wierzchu pasztecików)

30 g świeżych drożdży

1 szklanka ciepłego mleka (nie gorącego)

1 łyżeczka cukru

1 płaska łyżeczka soli

Przygotowanie:

Drożdże rozrabiamy w ciepłym mleku z dodatkiem łyżeczki cukru i łyżki mąki. Odstawiamy na 15 minut do wyrośnięcia.

Mąkę przesiewamy na stolnicę i mieszamy z solą. Z mąki usypujemy górkę i robimy w niej wgłębienie, do którego wlewamy drożdże, jednocześnie starając się delikatnie zagniatać ciasto. Gdy będzie w miarę jednolite, dodajemy najpierw po jednym żółtku i ugniatamy a następnie po kawałku bardzo miękkiego masła i zdecydowanie ugniatamy do momentu, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Jeśli będzie lepić się do rąk, podsypujemy ciasto niewielką ilością mąki.

Odstawiamy do wyrośnięcia na około 1-1,5 h. W tym czasie możecie przygotować Wasz ulubiony farsz do pasztecików.

Gdy ciasto będzie wyrośnięte i puszyste, dzielimy je na dwie porcje. Każdą rozwałkowujemy na prostokąt o grubości około 0,3 cm i krótszym bok nie mniejszym niż 13-15 cm. Na środek każdego prostokąta, wzdłuż dłuższej krawędzi układamy nadzienie, Ciasto zwijamy w rulonik, „szwem” do dołu. Każdy z ruloników kroimy na plastry o grubości około 2 cm. Układamy na blasze w niewielkich odstępach. Wierch każdego pasztecika smarujemy białkiem i posypujemy np. makiem, kminkiem lub sezamem.

Pieczemy około 25 minut w 180 stopniach*, aż do delikatnego zarumienienia.

Studzimy i podajemy.

Smacznego : )

Świąteczny sernik

Witajcie

Święta zbliżają się wielkimi krokami, dlatego dziś zapraszam Was na sernik, do którego kruche ciasto możecie przygotować dziś i zamrozić, a masę serową zrobić dosłownie kilka chwil przed pierwszą gwiazdką. Najlepiej bowiem smakuje zaraz po upieczeniu, kiedy mocno pachnie skórką pomarańczową.

Nie jest to tradycyjny sernik, raczej tarta sernikowa, która zasmakuje tym, którzy lubią nutę nowości w klasycznym, świątecznym serniku.

Podany przepis wykonałam w okrągłej formie do tarty o średnicy 29cm.

Kruche ciasto:

250 g margaryny

200 g mąki pszennej

1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków

1 jajko (żółtko i białko osobno)

4 łyżki gęstej śmietany 30%

szczypta soli

Masa serowa:

500 g mascarpone

3 jajka

250 ml śmietany kremówki

2 i 1/2 łyżki mąki pszennej

100 g skórki pomarańczowej

100 g rodzynek, wcześniej namoczonych, np. w rumie

ziarenka z 1 laski wanilii

1 puszka brzoskwiń

cukier kandyzowany do posypania

Przygotowanie:

Mąkę i cukier mieszamy z solą i wysypujemy na stolnicę. Dodajemy posiekaną margarynę i wszystko razem siekamy. Żółtko mieszamy ze śmietaną i dodajemy do mąki posiekanej z margaryną. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto (może delikatnie lepić się do rąk, w razie potrzeby podsypujemy niewielką ilością mąki). Z ciasta formujemy kulę, spłaszczamy ją i owijamy w folie spożywczą. Wkładamy do lodówki na około 8 godzin (ciasto możecie też zamrozić).

Po upływie tego czasu ciasto rozwałkowujemy na grubość 3-5 mm na stolnicy wysypanej mąką. Formę do tarty delikatnie smarujemy masłem. Ciasto przekładamy do formy, najlepiej pomagając sobie wałkiem do ciasta. Dokładnie wciskamy w krawędzie formy i odcinamy nadmiar ciasta. Równomiernie nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy, np. fasolą lub ryżem. Pieczemy 12 minut w 180 stopniach*, po 7 minutach ściągamy z ciasta papier do pieczenia wraz z obciążeniem. Po upływie czasu pieczenia wyciągamy spód z piekarnika i studzimy.

Przygotowujemy masę serową. W osobnym naczyniu miksujemy ser z cukrem pudrem, a następnie (nadal miksując) wbijamy po jednam jajku. Gdy masa będzie gładka i jednolita. Następnie wlewamy gęstą kremówkę i wciąż miksując, wsypujemy przesianą mąkę. Dodajemy ziarenka wanilii, rodzynki i skórkę pomarańczową (ja zostawiłam część skórki do dekoracji wierzchu), mieszamy (już bez miksera).

Masę serową wylewamy na podpieczony spód, wyrównujemy. Na wierzchu układamy cienko pokrojone brzoskwinie i pozostałą skórkę pomarańczową oraz kandyzowanym cukrem. Pieczemy około 60-70 minut w 180 stopniach. Jeśli wierch będzie się zbyt szybko rumienić, możecie przykryć go w połowie pieczenia arkuszem papieru. Studzimy i podajemy.

Smacznego : )

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Szybki piernik :)

Witajcie

Dzisiaj zapraszam Was na piernik last minute, który możecie zrobić nawet w Wigilie : ) Jest bardzo prosty, szybki i niedrogi, ale polecam Wam zainwestować w dobrej jakości miód i samodzielnie przygotować przyprawę do piernika. Zamiast zwykłego białego cukru użyłam cukier brązowy.

Nie jest to tradycyjna dość zbity piernik- jest dość delikatny i lekko sypie się podczas krojenia

Podany przepis wystarcza na dwa pierniki upieczone w standardowej wielkości keksówkach.

3 jajka (żółtka i białka osobno)

3 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki cukru brązowego

1 szklanka ostudzonej kawy przygotowanej z 1 łyżeczki kawy

1 szklanka miodu naturalnego

3/4 szklanki oleju

4 łyżeczki przyprawy do piernika

1 łyżeczka kakao

1 łyżeczka sody oczyszczonej

Przygotowanie:

Żółtka ucieramy na puszystą masę, stopniowo dodając cukier (musicie miksować dość długo, dłużej niż gdybyście używali białego cukru). Gdy masa będzie gęsta i dobrze roztarta, wciąż miksując, dodajemy miód.  Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy olej, mąkę (najlepiej przesianą dwukrotnie), kawę, przyprawę do piernika i sodę oczyszczoną. Na koniec nie musicie używać już miksera, ważne tylko, aby w masie nie było grudek.

Białka ubijamy na sztywną pianę. Delikatnie wmieszamy do masy piernikowej. Jeśli chcecie, możecie do masy dodać orzechy, suszone owoce lub czekoladę.

Keksówki smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. ciasto wylewamy do foremek, wierzch wyrównujemy. Pieczemy 50-60 minut w 180 stopniach* lub „do suchego patyczka”. Studzimy i delikatnie wyjmujemy z formy. Jeśli chcecie, wierzch piernika możecie udekorować.

Smacznego :)

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Kruche ciasteczka Ani

Witajcie

Dziś zapraszam Was na pyszne i długo utrzymujące świeżość kruche ciasteczka, na które przepis dostałam właśnie od przecudownej Ani. W smaku i kruchości są bardzo podobne do ciastek półfrancuskich. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że nawet po tygodniu smakują jak świeżo upieczone. Sądzę, że przechowywane w szczelnym pojemniku, mogłyby wytrzymać nawet dłużej.

Aniu, bardzo dziękuję za przepis : )

Z podanego przepisu ciasta wychodzi tak dużo, że podzieliłam je na dwie części, z których jedną zamroziłam. Ilość ciasteczek zależy od ich wielkości i formy, mi wyszło pięćdziesiąt właśnie z połowy porcji.

½ kg margaryny

½ kg mąki pszennej

3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków

1 jajko (żółtko i białko osobno)

8 łyżek gęstej śmietany 30%

cukier do posypania wierzchu

szczypta soli

Przygotowanie:

Mąkę i cukier mieszamy z solą i wysypujemy na stolnicę. Dodajemy posiekaną margarynę i wszystko razem siekamy. Żółtko mieszamy ze śmietaną i dodajemy do mąki posiekanej z margaryną. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto (może delikatnie lepić się do rąk, w razie potrzeby podsypujemy niewielką ilością mąki). Z ciasta formujemy kulę, spłaszczamy ją i owijamy w folie spożywczą. Wkładamy do lodówki na około 8 godzin.

Po upływie tego czasu ciasto rozwałkowujemy na grubość 5-7 mm na stolnicy wysypanej mąką. Z ciasta wykrawamy dowolne kształty i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (zostawiamy odległości pomiędzy ciasteczkami, ponieważ delikatnie rosną). Wierzch każdego ciastka smarujemy białkiem i posypujemy cukrem.

Pieczemy na złoty kolor, około 18-25 minut w 180 stopniach*. Studzimy i przechowujemy w szczelnym pojemniku.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Babeczki czekoladowe z kremem limonkowym

Witajcie

Tort limonkowy zainspirował mnie do częstszego używania cytryn i limonek do słodkich wypieków. Jak pisałam w poprzednim poście, nigdy nie miałam dobrych skojarzeń z kremami z dodatkiem cytrusów. Uważam jednak, że do pewnych smaków dorastamy :)

Uwielbiam babeczki czekoladowe, jednak tym razem zrezygnowałam z kremu czekoladowego, który postanowiłam zastąpić bardzo świeżym i przełamującym słodycz kremem limonkowym na bazie mascarpone i bitej śmietany.

Zapraszam na nowy przepis : ) Tymczasem ja zbieram się na uczelnie. Udanego popołudnia : )

Podany przepis pozwala na przygotowanie 12 muffinek

Babeczki:

1 szklanka mąki

1/3 szklanki cukru pudru

szczypta soli

70g roztopionego masła

1/4 szklanki mleka

1 jajko

1 łyżeczka proszku do pieczenia

100 g posiekanej mlecznej czekolady

2 płaskie łyżki kakao

Masło roztapiamy w małym garnuszku, studzimy. W jednej misce mieszamy wszystkie „suche” składniki- mąkę, cukier puder, sól, kakao, proszek do pieczenia i posiekaną czekoladę. W drugiej misce mieszamy „mokre” składniki- mleko, jajka, roztopione masło. „Mokre” składniki wlewamy do „suchych” i dokładnie mieszamy. Formę na muffinki wykładamy papilotkami (ja użyłam sztywnych papilotek, które nie wymagają użycia dodatkowej formy), ciasto nakładamy do 3/4 wysokości papilotki (nawet troszeczkę mniej, aby babeczki nie wyrosły nadmiernie). Pieczemy około 20 minut w 180 stopniach*.

Po upieczeniu studzimy.

Krem limonkowy:

250 g mascarpone

200 ml śmietany kremówki 30-36%

sok z 1 limonki

skórka starta z 2 limonek

1 czubata łyżka cukru pudru

do dekoracji: tarta czekolada, uprażone płatki migdałów lub inne.

Limonki dokładnie myjemy i wycieramy. Ścieramy z nich skórkę i wyciskamy sok (możecie użyć go więcej niż ja, zależy to od Waszych upodobań). Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno przy pomocy miksera. Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem.

Do miski z utartym mascarpone dodajemy partiami ubitą śmietanę i mieszamy (bardzo delikatnie, aby masa się nie zważyła- nie używamy w tym celu miksera). Na koniec wlewamy sok i dodajemy skórkę z limonki, mieszamy. Do czasu całkowitego wystudzenia babeczek schładzamy w lodówce.

Kremem dekorujemy wierzch babeczek przy pomocy końcówki w kształcie gwiazdki. Posypujemy startą czekoladą lub migdałami. Przechowujemy w lodówce.

Smacznego : )

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Tort limonkowo-cytrynowy z konfiturą jagodową

Witajcie

Czasem zdarza mi się, że piekę ciasta lub torty dla znajomych lub znajomych znajomych : ) Zawsze stresuję się piekąc dla kogoś, ponieważ zawsze towarzyszy mi obawa, że mój wypiek nie spełni oczekiwań. Tak było i z tym tortem. Bardzo się go bałam, ponieważ od dzieciństwa nie lubiłam kremów cytrynowych. Zawsze wydawały mi się mdłe i w niczym nie przypominające cytrusów. Postarałam się jednak, żeby mój tort był różnorodny w smaku i mam nadzieję, że mi się to udało : )

Przykro mi, że nie udało mi się zrobić więcej fotografii. Niestety ostatnio w Krakowie jest jakoś szaro i buro…

Podany przepis przygotowałam w okrągłej formie o średnicy 28 cm.

Biszkopt:

6 jajek (białka i zółtka osobno)

100 g mąki pszennej

100 g mąki ziemniaczanej

2 szklanki cukru pudru

skórka starta z jednaj cytryny

Białka ucieramy z cukrem jedną szklanką cukru pudru na puszystą i sztywną pianę (przez około 5-7 minut). Żółtka ucieramy do białości z pozostałą szklanką cukru pudru (także przez około 5-7 minut). Partiami dodajemy białka do żółtek i delikatnie mieszamy uważając, aby piana nie opadła. Dodajemy skórkę z cytryny i mieszamy.

Obie mąki przesiewamy dwukrotnie i mieszamy. Partiami dodajemy do jajek i delikatnie mieszamy. Formę dokładnie smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Ciasto przelewamy do formy, wierzch wyrównujemy. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach* lub do suchego patyczka (nie sprawdzamy poziomu wypieczenia zbyt często, ponieważ ciasto opadnie). Po upływie czasu pieczenia wyłączamy piekarnik i lekko uchylamy, pozostawiając w nim ciasto aż do wystudzenia. Po całkowitym wystudzenia wyjmujemy z formy. Kroimy na trzy równe części- najlepiej kilka godzin po upieczeniu.

Krem cytrynowy:

1 i 1/3 szklanki mleka

sok z 4 cytryn

skóra starta z 3 cytryn

3 łyżki mąki pszennej i 4 łyżki mąki ziemniaczanej

3 jajka

3/4 szklanki cukru

200 g miękkiego masła

W garnuszku na niewielkim ogniu gotujemy 3/4 szklanki mleka z cukrem, od czasu do czasu mieszając. Pozostałe mleko wlewamy do miski, dodajemy mąkę, jajka i skórkę z cytryny, miksujemy (najlepiej przy pomocy blendera) na gładką masę pozbawioną grudek. Gdy mleko z cukrem zacznie się gotować, wlewamy zmiksowane mleko z jajkami i mieszając, gotujemy do zgęstnienia (uważając, aby masa nie spaliła się). Odstawiamy do wystudzenia. Jeżeli Wasz budyń będzie miał grudki, zmiksujcie go przy pomocy blendera na gładką masę.

Po wystudzeniu do masy wlewamy sok z cytryny i miksujemy, aż do wystudzenia.

Masło ucieramy na jasną i puszysta masę. Nie przestając miksować, dodajemy po łyżce budyniu jednocześnie uważając, aby masa się nie zważyła. Odstwiamy do lodówki, aby masa lekko się ścięła.

Krem limonkowy:

250 g mascarpone

200 ml śmietany kremówki

sok i skórka starta z dwóch limonek

2 łyżki cukru pudru (lub więcej)

Mascarpone ucieramy z cukrem pudrem. W osobnym naczyniu ubijamy na sztywno śmietanę kremówkę. Do mascarpone bardzo delikatnie partiami dodajemy ubitą śmietanę (nie robimy tego mikserem, ponieważ masa się zważy). Dodajemy sok i skórkę z limonki, mieszamy. Odstawiamy do lodówki.

Ponadto:

150 g domowej konfitury jagodowej

200 g białej czekolady

2 limonki do dekoracji

200 g migdałów w płatkach, podprażonych na patelni bez tłuszczu

Biszkopt nasączamy mieszaniną wody, soku z cytryny i cukru pudru. Pierwszą warstwę przekładamy konfiturą jagodową i kremem limonkowym. Na drugi blat biszkoptowy wykładamy 3/4 kremu cytrynowego. Wierzch i boki tortu smarujemy pozostałym kremem cytrynowym.

Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Na arkuszach papieru do pieczenia smarujemy dowolne wzory z białej czekolady. Wkładamy na 5 minut do zamrażarki do schłodzenia. Następnie delikatnie oddzielamy od papieru do pieczenia i przyklejamy do boków tortu. Na wierchu układamy płatki migdałów i plasterki limonki. Schładzamy w lodówce.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Tarta z musem z jabłek i gruszek

Witajcie

Niedawno wróciłam do trochę zapomnianej przeze mnie książki Jana Czernikowskiego ciasta, ciastka, ciasteczka i odkryłam w niej przepyszny przepis na ciasto kruche. Bardzo delikatne i łatwe w obróbce. Mimo, że dodaje się do niego dwie łyżki smalcu, idealnie komponuje się ze słodkim nadzieniem. Mam nadzieję, że ten przepis będzie ciekawą alternatywą dla klasycznej szarlotki : )

Podany przepis wykonałam w okrągłej formie do tarty o średnicy 28 cm.

2 szklanki mąki

1/2 szklanki cukru

3/4 kostki masła

2 łyżki smalcu

1 jajko

szczypta soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

4 duże jabłka

2 duże gruszki

1 łyżka brązowego cukru

1/2 łyżeczki cynamonu (możecie więcej)

Przygotowanie:

Mąkę mieszamy z solą,cukrem i proszkiem do pieczenia. Usypujemy górkę, w której robimy wgłębienie, do którego wbijamy jajko. Masło siekamy i dodajemy do mąki wraz ze smalcem. Siekamy nożem a następnie szybko zagniatamy na gładkie, jednolite ciasto. Ciasto dzielimy na dwie części- mniejsza z nich powinna stanowić 1/4 ciasta.  Z każdego kawałka ciasta formujemy kule, które lekko spłaszczamy. Zawijamy w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na około 1 godzinę.

Owoce myjemy i obieramy. Wyjmujemy gniazda nasienne i kroimy, np. na ósemki. Wsypujemy do średniej wielkości garnka, dodajmy cukier i cynamon. Gotujemy do momentu, aż z owoców zrobi się mus, jednocześnie uważając, aby masa się nie przypaliła (długość gotowania zależy od twardości jabłek). Jeśli jabłka są dość cierpkie, możecie dodać więcej cukru.

Formę do pieczenia delikatnie smarujemy masłem (dobrze, aby miała wyjmowane dno). Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Ciasto wyjmujemy z lodówki i odstawiamy na 10 minut, aby łatwiej można było je rozwałkować. Z kuli o objętości 3/4 ciasta rozwałkowujemy okrąg 2, 3 cm większy niż średnica formy. Rozwałkowane ciasto przekładamy do formy i dociskamy do brzegów. Nakłuwamy równomiernie widelcem. Na wierzch ciasta kładziemy arkusz papieru do pieczenia, który obciążamy grochem, fasolą lub specjalnymi kulkami do obciążania. Pieczemy około 12 minut w 180 stopniach*, aż do uzyskania złotego koloru (po około 7 minutach pieczenia ściągamy papier z ciasta i od tego momentu uważamy, aby spód tarty nie przyrumienił się zbyt mocno w piekarniku. Po wypieczeniu wyjmujemy z piekarnika (którego nie wyłączamy) i lekko studzimy.

Na podpieczony spód wykładamy mus z jabłek i gruszek. Z pozostałego ciasta wykrawamy paski o szerokości około 2 cm. Układamy na kształt szachownicy na wierzchu tarty. Wierch tarty możecie posypać płatkami migdałów.

Ponownie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 35 minut lub do uzyskania złotego koloru wierzchniego ciasta.

Studzimy, schładzamy w lodówce i podajemy.

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Razowe bułeczki z sezamem

Witajcie : )

Mam nadzieję, że wracam wreszcie na dłużej. Przepraszam Was za tak dużą przerwę ale miałam ostatnio nawał roboty i jak na złość, zepsuł mi się obiektyw. Nadal nie działa perfekcyjnie… Mimo tego mam nadzieję, że zdjęcia przypadną Wam do gustu : )

Nie zaczynam po powrocie z impetem, raczej stawiam na klasykę. Zapraszam Was więc na razowe bułeczki z sezamem. Nie bardzo puszyste, ale zbite i treściwe. Idealne na konkretne śniadanie : )

Podany przepis pozwala na przygotowanie 6 średniej wielkości bułeczek

1 i 3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej razowej

3/4 szklanki mąki pszennej chlebowej

10 g suchych drożdży

1/2 łyżeczki soli

1/3 szklanki sezamu

3/4 szklanki letniej wody

1 łyżka oliwy z oliwek

1 białko i 2 łyżki sezamu do posypania wierzchu

Przygotowanie:

Obie mąki mieszamy z solą. Dodajemy drożdże w proszku i mieszamy. Wsypujemy sezam. Następnie wlewamy oliwę z oliwek oraz wodę (na początek radzę wlać 1/2 szklanki i już podczas wyrabiania ciasta dodawać resztę wody). Całość wyrabiamy ręką w dość dużej misce do momentu, aż ciasto będzie gładkie, puszyste i nie będzie lepić się do rok. Ciasto pozostawiamy w misce w której je wyrabialiśmy, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę.

Okrągłą formę do pieczenia o średnicy 24 cm smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Ciasto dzielimy na 6 równych części. Formujemy bułeczki i układamy w formie w równych odstępach. Odstawiamy ponownie na 30 minut w ciepłe miejsce. Po tym czasie wierzch każdej z nich smarujemy białkiem i posypujemy sezamem.

Piekarnik rozgrzewamy do 250 stopni*. Bułeczki wkładamy do piekarnika i od razu zmniejszamy temperaturę do 220 stopni. Pieczemy około 20 minut, 2 minuty przed końcem pieczenia możecie włączyć pieczenia od góry z termoobiegiem, aby wierch bułeczek był rumiany.

Studzimy na kratce. Jeśli chcecie możecie ciasto przygotować dzień wcześniej i trzymać przez noc w lodówce. Musicie jednak pamiętać, aby wyciągnąć ciasto z lodówki około 2 godziny przed planowanym pieczeniem.

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół bez termoobiegu.

Smacznego :) 

Delikatne ciasto waniliowe z owocami

Witajcie : )

Zapraszam na szybki i smaczny biszkopt, który możecie przygotować z użyciem Waszych ulubionych owoców. Ja tym razem wybrałam śliwki i brzoskwinie, zachęcona ich obecnością w pobliskim warzywniaku. Jeśli macie ochotę, do biszkoptu możecie dodać kakao lub cynamon. Ja zdecydowałam się na ziarenka z wanilii. Uwielbiam takie proste ciasta zwłaszcza w słoneczną sobotę, której nie chcę spędzać w kuchni : ) Mam nadzieję, że Wam również się spodoba.

Podany przepis przygotowałam w okrągłej formie o średnicy 24 cm

6 jajek

2 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki cukru pudru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

150 ml oleju

ziarenka z 1 laski wanilii

1 duża brzoskwinia i 3 śliwki (lub inne dowolne owoce do dekoracji)

cukier puder do dekoracji

Przygotowanie:

Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec miksowania dodajemy partiami cukier puder a następnie po jednym żółtku. Ziarenka z laski

wanilii dodajemy do masy jajecznej. Wciąż miksując, cienkim strumieniem wlewamy olej. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Dodajemy do masy wciąż mieszając (nie trzeba już tego robić przy użyciu miksera).

Śliwki i brzoskwinie myjemy (lub inne owoce) i kroimy, jeśli jest taka potrzeba. Formę do pieczenia smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wlewamy ciasto, na wierzchu układamy owoce. Pieczemy 45-60 minut w 180 stopniach*, do tzw. suchego patyczka. Po wystudzeniu ciasto delikatnie oprószyć cukrem pudrem.

 

Smacznego : )

* Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.

Śliwki pod kruszonką z ciastek zbożowych

Witajcie : )

Zapraszam Was na najprostszy deser świata. Szkoda tracić czasu na rozpisywanie się – bierzcie się do roboty :) Potrzebujecie tylko masło, śliwki i ulubione ciasteczka zbożowe : ) Mam nadzieję, że będzie Wam smakowało.

Podany przepis pozwala na przygotowanie dwóch porcji (naczynia do zapiekania mają średnicę około 12 cm)

8 śliwek

220 g ciasteczek zbożowych

50 g masła

Przygotowanie:

Śliwki dokładnie myjemy, osuszamy i kroimy na pół. Układamy na dnie naczynia żaroodpornego skórką do dołu (ważne, żeby śliwki były dość dojrzałe – jeśli nie są, możecie je podsmażyć na patelni przed zapieczeniem po to, aby nie były zbyt twarde).

Masło roztapiamy w garnuszku na niewielkim ogniu, studzimy. Ciasteczka kruszymy przy pomocy blendera. Mieszamy ciasteczka i masło. Kruszoną posypujemy śliwki. Zapiekamy 10-15 minut w 180 stopniach*, aż do lekkiego zbrązowienia kruszonki.

*Piekę w piekarniku elektrycznym, w opcji pieczenia góra i dół, bez termoobiegu.